Nauczyciele odchodzą ze szkół i szukają zatrudnienia w innych branżach. "Tego procesu kiedyś w ogóle nie było"

Zarobki nauczycieli są najgorsze od lat. Zaistniała sytuacja w połączeniu z galopującą inflacją skłania wielu pedagogów do szukania zatrudnienia w innych branżach. "W tym roku to zjawisko jest bardzo widoczne. Kiedyś jeśli nauczyciele żegnali kogoś ze swojego grona to osobę odchodzącą na emeryturę" - zauważa Magdalena Kaszulanis z ZNP.

Zgodnie z uchwaloną w marcu nowelizacją Karty Nauczyciela, średnie wynagrodzenie pedagogów, wzrosło od 1 maja o 4,4 proc. W zależności od stopnia awansu zawodowego podwyżka wynosi od 130 do 178 zł brutto. Minimalne wynagrodzenie nauczyciela stażysty od 1 maja wynosi 3079 zł brutto, nauczyciela mianowanego 3597 zł brutto, a dyplomowanego 4224 zł brutto. Niestety, w dobie galopującej inflacji podwyżka nie jest odczuwalna, a niskie wynagrodzenie skłoniło wielu nauczycieli do szukania zatrudnienia w innych branżach.

Nauczyciele zmieniają prace

Więcej artykułów dotyczących edukacji znajdziesz na stronie Gazeta.pl.

Zobacz wideo

Wtorek 31 maja był dla nauczycieli ostatnim dniem na złożenie wypowiedzenia, jeżeli postanowili, że nie chcą pracować w szkołach od września. Kuratoria oświaty prowadzą aktualne bazy ofert pracy dla nauczycieli i jak wynika z danych ze wszystkich województw, poszukiwani są pedagodzy wszystkich specjalności. Ofert pracy dla nauczycieli wychowania przedszkolnego, przedmiotów ogólnych, przedmiotów zawodowych, logopedów oraz bibliotekarzy jest łącznie ponad 8,2 tys. Najwięcej, bo ponad 2,3 tys. ofert pracy czeka na nauczycieli w woj. mazowieckim, z czego ponad połowa (1250) w stolicy. Kolejne pod względem liczby ofert pracy są województwa małopolskie, śląskie i dolnośląskie, a w każdym jest ponad 800 wakatów.

Grupa na Facebooku "Nauczyciel zmienia zawód" liczy ponad 23 tys. członków. Są to osoby, które już odeszły z pracy, albo dopiero noszą się z takim zamiarem. Pod jednym z postów zapytano członków grupy, gdzie zatrudnili się po odejściu z pracy.

Uczyłam angielskiego 11 lat, z czego 8 lat w szkole publicznej, Od  3 miesięcy pracuje jako analityk danych w dużej firmie
Jestem przedstawicielem handlowym
Po pracy w przedszkolu przeszłam do korporacji
Prowadzę własną szkolę językową online
Mam swoją firmę, zatrudniam lektorów, buduję markę 
Piekę torty na zamówienie
Jestem po fizyce, 5 lat uczyłam matematyki i fizyki. Ponad 1,5 roku poza szkołą, jestem analitykiem IT
Poszłam ponownie na studia. Tym razem prawnicze. Aktualnie jestem na drugim roku aplikacji radcowskiej
Byłam nauczycielką muzyki. Teraz udzielam prywatnych lekcji gry na fortepianie
Pracuję w korporacji

- wymieniali.

Sytuację skomentowała Magdalena Kaszulanis, rzeczniczka Związku Nauczycielstwa Polskiego

Zjawisko odchodzenia nauczycieli ze szkoły, nie tyle na emeryturę, czy świadczenie kompensacyjne, ale po prostu żegnanie się z zawodem obserwujemy już od jakiegoś czasu, ale w tym roku jest wyjątkowo duże, widoczne i pogłębia się

- mówiła w rozmowie z Radiem ZET.

Chociaż ZNP nie zbiera takich danych, z rozmów z nauczycielami oraz szkołami szacuje się, że osoby, które zrezygnowały z pracy w placówkach można liczyć w tysiącach. Jak zauważyła Magdalena Kaszulanis wiele z nich szuka pracy w usługach oraz branży szkoleniowej.

Tego procesu kiedyś w ogóle nie było. Jeśli nauczyciele żegnali kogoś ze swojego grona to osobę odchodzącą na emeryturę

- podsumowała.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.