Czarnek przywraca godziny karciane. "To nie zachęca młodych ludzi do wyboru zawodu nauczyciela"

Pedagogów brakuje, a zmiany zaproponowane w Karcie Nauczyciela wcale nie zachęcają do pracy w zawodzie. "Pensja nauczyciela wchodzącego do zawodu będzie wynosiła poniżej płacy minimalnej, bo najniższe wynagrodzenie w 2023 roku ma wynosić 3420 złotych" - zauważa szef ZNP.

Kuratoria oświaty prowadzą aktualne bazy ogłoszeń o pracę dla nauczycieli. Portalsamorządowy.pl sprawdził liczbę ofert pracy dotyczących wybranych przedmiotów w konkretnych rejonach Polski. Z danych zebranych ze wszystkich województw wynika, że ofert dla nauczycieli wszystkich specjalności (wychowania przedszkolnego, przedmiotów ogólnych, przedmiotów zawodowych, logopedów i bibliotekarzy) jest ponad 8,2 tys., a do września nie tak daleko. Zmiany w Karcie Nauczyciela zaproponowane przez MEiN nie zachęcają jednak do podjęcia pracy.

Czarnek przywraca godziny karciane

Więcej artykułów dotyczących aktualnych wydarzeń w Polsce znajdziesz na stronie Gazeta.pl.

Mikołaj Pawlak zwraca uwagę na poczucie bezpieczeństwa wśród polskich dzieci.Zmiany w szkołach. Zostaną odnowione schrony, a dzieci ruszą na strzelnicę?

Zobacz wideo Kiedy dziecko się zakrztusi. Przede wszystkim nie panikować. Działać!

Resort nauki ma kolejny pomysł na wprowadzenie zmian w statusie zawodowym nauczycieli. Zakładają, że młodzi nauczyciele będą pracować bez stopnia awansu na kontrakcie, a godziny karciane wrócą, tym razem jako "czarnkowe". Przypominamy, że godziny karciane zakładają, każdy nauczyciel poza swoim osiemnastogodzinnym pensum miał obowiązek prowadzenia dwóch dodatkowych godzin. W ramach tych lekcji prowadzono wiele kółek zainteresowań oraz dodatkowych zajęć, np. ze zdolnymi uczniami.

Minister Czarnek przywraca godzinę karcianą. Przypominamy, że godziny karciane zostały zlikwidowane przez rząd PiS w 2016 r. Wtedy politycy PiS mówili, że są one niekonstytucyjne. Teraz minister Czarnek powraca do tego pomysłu

- zauważa.

Według Sławomira Broniarza jest to próba zakulisowego zwiększenia obowiązkowego pensum zajęć nauczycieli, bez zagwarantowania prawa do adekwatnego wynagrodzenia z tego tytułu.

Przypomnę, że gdy Anna Zalewska została ministrem edukacji, skasowała tzw. godziny karciane, które były następstwem rządów PO, uznając, że obarczanie nauczycieli dodatkowymi zadaniami jest rozwiązaniem niekonstytucyjnym, czy wręcz nieludzkim. Dodatkowe godziny karciane wywracały porządek prawny do góry nogami. Pan minister Czarnek przywraca taką godzinę karcianą uznając, że będzie to dodatkowa zachęta do pracy w tym zawodzie. Pytanie jak to się ma do retoryki i argumentów minister Zalewskiej

- mówił szef Związku.

Godziny karciane to jednak niejedyna zmiana zaproponowana przez ministra edukacji i nauki w Karcie Nauczyciela.

Wśród propozycji Przemysława Czarnka są także:

  • Brak strategii tworzenia spójnego statusu zawodowego nauczycieli
  • Awans zawodowy niespełniający wymogu zmiany projakościowej
  • Prowizoryczne zatrudnianie nauczycieli nieposiadających stopnia awansu zawodowego
  • Wieloletnia niemożność zmiany wynagrodzenia nauczyciela bez stopnia awansu zawodowego
  • Spadek realnej wartości wynagrodzenia nauczycieli

Związek Nauczycielstwa Polskiego negatywnie opiniuje projekt ustawy o zmianie ustawy – Karta Nauczyciela i odrzucił je z powodów formalnych, gdyż proces ich konsultacji z partnerami społecznymi został ograniczony do minimum (trzy tygodnie).

Pan minister epatuje opinię publiczną stwierdzeniem, że następuje skrócenie procesu awansu zawodowego, ale nie dodaje, że nie wiąże się z kwestią najistotniejszą, a więc wzrostem wynagrodzeń nauczycieli, którzy mieliby wejść do tego zawodu. Pensja nauczyciela wchodzącego do zawodu będzie wynosiła poniżej płacy minimalnej, bo najniższe wynagrodzenie w 2023 roku ma wynosić 3420 złotych

- zauważył szef ZNP i podsumował, że to wcale nie zachęca do podjęcia pracy w zawodzie.

Nagranie z monitoringuKamera uchwyciła czyn kota. Ruszył do akcji, gdy dziecko przewrócił wielki pies

Więcej o: