Brawa za uniknięcie testu i zemsta za kwarantannę. Rodzice zamiast do lekarza, idą na Facebooka

"Przykre jest, to kiedy rodzice wyrzucają innym, że zrobili test dziecku i przez to cała klasa jest na kwarantannie. Uważają, że to złośliwe i że można było temat załatwić inaczej" - mówi anonimowa mama w rozmowie z eDziecko.pl. Coraz więcej rodziców zamiast udać się z dzieckiem do lekarza, leczy COVID-19 poradami z Facebooka.

25 stycznia Ministerstwo Zdrowia informuje o 36 995 nowych przypadkach koronawirusa w Polsce. Jednocześnie szpitale w całym kraju przygotowują się na zwiększoną liczbę najmłodszych pacjentów z COVID-19. Prognozy nie są optymistyczne.

Zobacz wideo Jak uchronić dzieci przed koronawirusem? Pytamy prof. Pyrcia

W Stanach Zjednoczonych wzrosty przyjęć do szpitala osób poniżej 18. roku życia z powodu zakażenia Omikronem tydzień do tygodnia sięgają 80 proc. Profesor Szenborn z Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych we Wrocławiu prognozuje podczas konferencji poświęconej walce z COVID-19, że tak będzie wyglądała rzeczywistość w Polsce w najbliższych tygodniach. Lekarze alarmują, żeby nie lekceważyć objawów, bo coraz więcej dzieci zmaga się z PIMS. W tym samym czasie na grupach dla rodziców w mediach społecznościowych COVID-19 traktuje się jak przeziębienie.

500 plusWypłaty 500 plus styczeń 2022. W życie weszły ważne zmiany. Rodzice muszą uważać

Facebook zamiast wizyty u lekarza 

11-letnie dziecko od trzech dni ma 38 stopni gorączki, kaszle i boli je głowa. Nie pomagają leki. Rodzice nie idą z nim do lekarza. Boją się, że będą musieli zrobić test na COVID-19, a wynik pozytywny będzie dla nich jak wyrok: oni, dziecko i cała jego klasa trafią na kwarantannę. Zamiast tego matka publikuje post na grupie dla mam na Facebooku i prosi o radę, jak zbijać gorączkę. Pojawiają się dziesiątki komentarzy od osób, które prawdopodobnie z medycyną nie mają nic wspólnego. Część z nich bije rodzicom 11-latki brawo, że nie zgłosili się do sanepidu i nie skazali innych na kwarantannę.

To nie jest odosobniony przypadek. W ostatnim czasie rodzice coraz częściej pytają w mediach społecznościowych o porady związane z leczeniem COVID-19, zamiast udać się do lekarza. Bo za pozytywny wynik testu, zamiast słów wsparcia, słyszą o zemście. W klasowych konwersacjach rodzicielskich. 

Wszyscy jesteśmy zmęczeni sytuacją w szkołach. Co chwila zdalna, co chwila kwarantanna. Już nie liczę, ile razy moje córki doświadczyły tego w tym roku. Kiedy tylko pojawiła się okazja, żeby je zaszczepić, zrobiłam to. Teraz kwarantanna nas nie obowiązuje

- mówi anonimowa mama w rozmowie z eDziecko.pl.

Weronika Książkiewicz miała 'fatalny czas' po porodzie. Pomogli jej duchowi przewodnicyKsiążkiewicz miała "fatalny czas" po porodzie. Pomogli jej duchowi przewodnicy

Jednocześnie zauważa: wystarczy, że jedno dziecko w klasie zachoruje i otrzyma pozytywny wynik testu, aby następnego dnia cała klasa dostała wiadomość z Sanepidu o nałożonej kwarantannie. Rodziców, którzy nie zaszczepili dzieci, to denerwuje.

Dyskusje o tym, żeby nie robić chorym dzieciom testów w przychodniach przewijają się na Whats up'ie od początku tego roku szkolnego. Wiadomo, rodzice mają plany, chcą gdzieś wyjeżdżać. Były święta, teraz ferie, a kwarantanny wszystko psują. Jak zaszczepili dzieci, to mają luz. Jak nie zaszczepili, to siedzą w domu

- relacjonuje. 

Przykre jest, to kiedy rodzice wyrzucają innym, że zrobili test dziecku i przez to cała klasa jest na kwarantannie. Uważają, że to złośliwe i że można było temat załatwić inaczej. Nieoficjalnie. Ja się nie angażuję w te dyskusje, niech każdy robi, jak uważa

- dodaje.

Adam NiedzielskiNauka zdalna jeszcze w tym tygodniu? Adam Niedzielski zdradza "krytyczny próg"

Więcej o: