Maturzyści śpiewający na studniówce "j***ć PIS" zabrali głos. Zwrócili się do TVP

Maturzyści z III LO w Elblągu ą solidarni z kolegą, który pokazał w sieci kontrowersyjne nagranie ze studniówki, kiedy maturzyści bawili się i krzyczeli "j***ć Pis". - Możemy ubierać się, jak chcemy i jeść, co chcemy, a nie możemy słuchać, czego chcemy? Od jutra zaczną nas kontrolować, czego słuchamy na słuchawkach? - pytał oburzony maturzysta.

Więcej artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Niedawno do sieci wypłynęło nagranie ze studniówki III Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Pawła II w Elblągu organizowanej w restauracji Nowa Holandia. Młodzież bawiła się znakomicie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że maturzyści tańczyli i bawili się w rytm popularnego utworu rapera Cypisa, a dokładnie jego przeróbki utworu „Call on Me". Cała sala głośno skandowała "j***ć Pis". Telewizja publiczna nazwała tę sytuację "skandalem".

Zobacz wideo Zasady organizacji egzaminów w dobie pandemii. Co się zmieni?

Maturzyści skandujący ""j***ć Pis"" zabrali głos. Jeden z nich pyta: "Chyba mamy jeszcze w Polsce wolność słowa??

Dziennikarze "Gazety Wyborczej" zwrócili się do uczniów III LO w Elblągu i poprosili o komentarz w sprawie kontrowersyjnej sytuacji, która miała miejsce na tegorocznej studniówce. Okazuje się, że większość nastolatków nie chciała wypowiadać się w tej sprawie, obawiając się konsekwencji. Jednak nie każdy milczał. 

Nie uważam, żeby ukaranie naszego kolegi naganą było słuszne. Chyba mamy jeszcze w Polsce wolność słowa?

- stwierdził jeden z maturzystów i dodał, że ich koledze, który jedynie opublikował nagranie w sieci grożą konsekwencje. 

Z pewnością piosenki z takim kontekstem były czymś, czego można było uniknąć, żeby nie wzbudzać kontrowersji, np. ze strony dyrekcji i nauczycieli. Nie można jednak zapominać, że większość z nas ma już skończone 18 lat i na studniówce chcieliśmy mieć taki repertuar, jakiego słuchamy na co dzień

- twierdzi inny maturzysta. 

Możemy ubierać się, jak chcemy i jeść, co chcemy, a nie możemy słuchać, czego chcemy? Od jutra zaczną nas kontrolować, czego słuchamy na słuchawkach?

- mówi licealista i dodaje, że na studniówce każdy był pełnoletni. Z kolei grupa licealistek była wyraźnie zdziwiona, że taka piosenka sprawiła, że wybuchł tak duży skandal. Uczennice przytoczyły sytuacje, kiedy to dziennikarze stacji TVP zaprosili na podczas Sylwestra Marzeń z Dwójką Jasona Derulo, który w swoich utworach używa wulgaryzmów. Tego słuchała wówczas cała Polska, a nie większa grupa maturzystów. 

Lublin. Studniówka III LO im. Unii LubelskiejStudniówki pod ostrzałem. Rodzice podzieleni. "Uczniom odebrano coś cennego"

Dyrektorka szkoły: "Bez względu, jakie imię nosi szkoła, takie zachowanie godzi w jej dobre imię i jest absolutnie naganne"

Serwis TVP Info poprosił o komentarz w sprawie nietypowego incydentu dyrektorkę III Liceum Ogólnokształcącym im. Jana Pawła II w Elblągu. Pani Barbara Orzech podkreśliła, że wychowawcy zareagowali na sytuację podczas imprezy i przeprowadzili rozmowę z DJ-em, ale niestety było już po fakcie - utwór już wybrzmiał.

Jestem już po rozmowie z firmą DJ Megafon, która dobierała utwory

- skomentowała dyrektorka Barbara Orzech i dodała:

Bez względu, jakie imię nosi szkoła, takie zachowanie godzi w jej dobre imię i jest absolutnie naganne. Niestety, incydent miał miejsce około godziny 2, gdy nie było mnie już na studniówce, jednak już w poniedziałek została ta sprawa omówiona w pokoju nauczycielskim i wychowawcy zostali zdyscyplinowani.

Dyrektorka zapowiedziała, że uczeń, który rozpowszechnił nagranie w sieci zostanie ukarany naganą dyrektora. 

Monika Mrozowska z córkąMrozowska o studniówce córki i silnych emocjach. Będzie "trzydziestodniówka"

Więcej o: