"Religia do kościołów". Młodzież nie chce uczęszczać na te lekcje w szkołach. Podają powody

Od rozpoczęcia roku szkolnego nie brakuje emocji wokół lekcji religii w szkołach. Obecnie dzieci i młodzież mogą wybrać, czy będą uczęszczały na religię, etykę czy spędzą wolną godzinę. Coraz więcej osób rezygnuje z lekcji. "Niczego dobrego nie uczą" - twierdzą.

Więcej informacji na temat sytuacji w szkołach znajdziecie na Gazeta.pl.

Zgodnie z danymi opublikowanymi przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC im. ks. Witolda Zdaniewicza, coraz mniej uczniów bierze w nich udział. W 2019 r. religii w szkołach uczyło się 87,6 proc. uczniów, w 2020 r. na zajęcia chodziło 85,7 proc. dzieci i nastolatków w wieku szkolnym.  Negatywny stosunek dzieci i młodzieży do nauczania tego przedmiotu w szkołach wybrzmiewa także z komentarzy naszych czytelników. Poniżej przedstawiamy argumenty przeciwko nauce religii w szkołach, jakie pojawiają się wśród młodzieży.

Zobacz wideo "Polityka w Kościele jest problemem"

Młodzież nie chce uczęszczać na religię w szkołach

Pod jednym z artykułów dotyczących lekcji religii rozpoczęła się żywa dyskusja między rodzicami, nauczycielami i młodzieżą. Większość osób była przeciwna nauce religii w szkołach. Głównym zarzutem było to, że prowadzący nie mają kompetencji, żeby nauczać tego przedmiotu. Sposób, w jaki prowadzą lekcje i przekazują wiedzę, według naszych czytelników jedynie zniechęca młodych ludzi do wiary.

Niczego dobrego nie uczą. Pamiętam zakonnice ze szkoły, w której mniemaniu wszystko było grzechem. Grzeszyły nawet dziewczyny, które nosiły krótkie spodenki latem. Czemu? Bo mężczyźni mogli pożądliwie na nie patrzeć

- napisała jedna z czytelniczek, a inna dodała: "Młodzi nie chcą chodzić na religię, tylko i wyłącznie przez osoby je uczące. Wróćcie do normalności to i cała reszta wróci". Ponadto pojawiły się głosy, że na lekcjach nie powinno być mowy nienawiści.

Na lekcji religii powinny być omawiane wszystkie religie, nie tylko katolicyzm i to w wydaniu takim, że księża i katecheci szerzą nienawiść do drugiego człowieka. Nie pozwolę, by mojemu dziecku prano mózg. Pamiętam, co sama słyszałam na katechezach i nie pozwolę, by moje dziecko słyszało te głupoty. Obecnie lekcja religii ma mało wspólnego z wiarą i nauce o niej

- dodała druga. Padło także hasło "Religia do kościołów". Rodzice i uczniowie chcieliby, żeby religia nie była nauczana w szkołach, a uczęszczanie na nią odbywało się po lekcjach. 

W Polsce Religii uczy ok. 30 tys. osób. 60 proc. z nich to osoby świeckie, 30 proc. księża, a ok. 10 proc. to zakonnicy i zakonnice. Już od początku roku szkolnego uczniowie narzekają na to, jak wyglądają lekcje religii w szkołach. Często pojawiają się na nich treści kontrowersyjne, z którymi młodzi ludzie się nie zgadzają. Ponadto katecheci lub księża, którzy nie mają pomysłu na prowadzenie zajęć, uciekają do pokazywania filmów np. na temat egzorcyzmów, które wywołują w uczniach lęk. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA