Czy będą zdalne? Minister Czarnek twierdzi, że to przykra konieczność

Mimo rekordowej liczby zakażeń, jaka padła 1 grudnia, wciąż nie została wdrożona nauka zdalna. Nie wyklucza to jednak tego, że wkrótce ministerstwo edukacji narodowej zmieni swój plan. "Co będzie w kolejnych dniach, tygodniach i miesiącach, także w obliczu nowej odmiany koronawirusa, tego nie jestem w stanie powiedzieć" - powiedział minister Przemysław Czarnek w rozmowie z Polskim Radiem Łódź. Wraz z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim napisali także list do rodziców.

Więcej informacji na temat bieżącej sytuacji w szkołach przeczytasz na Gazeta.pl. 

Od początku roku szkolnego, rodzice spodziewają się, że prędzej czy później szkoły zostaną zamknięte. Ministerstwo Edukacji z Przemysławem Czarnkiem na czele od miesięcy uspokaja ich, że dzieci podczas będą uczyły się stacjonarnie, dopóki służba zdrowia będzie wydolna a w szpitalach nie będzie brakowało łóżek. W rozmowie z Polskim Radiem Łódź podkreślił, że zdalne nauczanie "ogranicza możliwość przekazywania wiedzy i wychowania" i jest "przykrą koniecznością". Jednak chwilę później zmienił narrację. 

Zobacz wideo Rozszerzenie obostrzeń na całą Polskę. Klasy 1-3 przejdą na nauczanie zdalne

Czy będą zdalne? Minister Czarnek odpowiada

Czy będą zdalne? Według danych z wtorku 1 grudnia już w części szkół są. 10939, czyli 76 proc. szkół podstawowych uczy się w trybie stacjonarnym. W 128 wprowadzono naukę zdalną, a w 3321 hybrydową. W przypadku szkół ponadpodstawowych w 6302, czyli w 80,7 proc. placówek ma lekcje w budynku. W 108 szkołach wprowadzono naukę w trybie zdalnym, a w 1402 w trybie mieszanych. Podsumowując, tego dnia aż 4959 szkół nie pracowało stacjonarnie. 

Tego jest więcej niż w poprzednich tygodniach, ale to dalej jest blisko 90 procent dzieci i młodzieży, które pracują w trybie stacjonarnym

- mówił minister edukacji.

Pięciolatek chciał tylko zdezynfekować ręce. Trafił do szpitala z poparzoną twarząPięciolatek chciał tylko zdezynfekować ręce. Trafił do szpitala z poparzoną twarzą

I chociaż stwierdził, że obecnie nie ma planów wprowadzenia nauki zdalnej, bo "czwarta fala nas na razie do tego nie zmusza", nie wie, co wydarzy się w kolejnych tygodniach i miesiącach. Póki co wraz z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim napisali do rodziców list, w którym zachęcają do szczepień dzieci.

Chcemy podkreślić, że szczepionki to nie tylko skuteczna ochrona, ale także szansa na kontynuowanie nauki stacjonarnej przez cały rok szkolny. Zaszczepiony uczeń czy przedszkolak nie trafia na 10-dniową kwarantannę, gdy w klasie lub grupie pojawia się przypadek zachorowania na COVID-19

- apelowali.

20-latka pozwała lekarza matki za to, że się urodziła20-latka pozwała lekarza matki za to, że się urodziła. Sąd wydał wyrok

Więcej o: