Kiedy wracamy na zdalne? Rodzice zaniepokojeni, a minister Niedzielski "myśli o drobnych ruchach"

Kiedy wracamy na zdalne? Uczniowie, nauczyciele i rodzicie z niepokojem obserwują rozwój sytuacji epidemiologicznej. Rząd uparcie informuje, że na razie nie zamierza zamykać placówek. - Raczej myślimy o takich drobnych ruchach, które będą wyraźnym sygnałem, wyraźnym alertem, że rośnie ryzyko, bo pojawiło się w otoczeniu nowe zagrożenie w postaci omikrona - twierdzi minister zdrowia.

Więcej informacji o aktualnej sytuacji w szkołach na Gazeta.pl.

Kiedy wracamy na zdalne? Środowisko szkolne oczekuje na konkretne decyzje od rządu. Choć wielu uczniów już przeszło na nauczanie zdalne, to nadal nie ma oficjalnej decyzji o zamknięciu szkół. Dzieci co raz kierowani są na kwarantannę, bo nauczyciele chorują. - Przerwa między ostatnią kwarantanną, a tą obecną, trwała tydzień - mówi pewna mama w rozmowie eDziecko.pl.

Zobacz wideo Epidemia przybrała na sile. „Wiążemy to ze szkołami"

Niedzielski o zamknięciu szkół: "Myślimy o takich drobnych ruchach, które będą wyraźnym sygnałem"

Minister zdrowia Adam Niedzielski w rozmowie z Radiem Plus podkreślił, że na ten moment rząd nie planuje zamknięcia szkół. Szef resortu dodał, że na razie nie ma żadnych doniesień, że w Polsce odkryto przypadek nowego wariantu.

Absolutnie zamknięcie szkół nie wchodzi w grę. Raczej myślimy o takich drobnych ruchach, które będą  wyraźnym sygnałem, wyraźnym alertem, że rośnie ryzyko, bo pojawiło się w otoczeniu nowe zagrożenie w postaci omikrona. Na przykład limity, ale to sobie musimy przemyśleć dokładnie

- powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski w Radia Plus. 

Zdalne nauczanie 2021. Konferencja jest wyczekiwana przez rodziców, ale minister Czarnek stoi przy swoimZdalne nauczanie 2021. Konferencja jest wyczekiwana przez rodziców, ale minister Czarnek stoi przy swoim

Kiedy zamkną szkoły? Rodzic: "Zdalne nauczanie w obecnej sytuacji byłoby dobrym rozwiązaniem"

Postanowiliśmy odezwać się do rodzica dziecka, które w krótkim odstępie czasowym było już dwa razy na kwarantannie spowodowanej kontaktem z nauczycielem, który miał potwierdzony test na COVID-19. Matka podkreśla, że przejście na zdalne nauczanie, to na ten moment jedyne słuszne rozwiązanie. 

Przerwa między ostatnią kwarantanną, a tą obecną, trwała tydzień. Nie uważam, żeby szkoły były jakimś szczególnie ważnym źródłem transmisji wirusa. Ale jednocześnie uważam, że zdalne nauczanie w obecnej sytuacji byłoby dobrym rozwiązaniem. W dużych szkołach, wystarczy jeden nauczyciel przedmiotowy z potwierdzonym przypadkiem COVID-19 i masa klas ląduje na kwarantannie

- twierdzi rodzic i podkreśla, że dzieci nie mogą uczestniczyć w zajęciach dodatkowych, przez co nie są w stanie rozwijać swoich pasji:

Tym sposobem młodzież nie może uczestniczyć w zajęciach pozalekcyjnych, uprawiać sportów, spotkać się z rodziną, wyjeżdżać. Są po prostu uziemieni, co nie jest w żaden sposób dobre, biorąc pod uwagę, że już borykamy się z różnego rodzaju psychicznymi problemami po zdalnym nauczaniu i izolacji.

Polscy uczniowie są dobrzy w testachNauka zdalna - od kiedy? "Teraz jest czas na wprowadzanie kolejnych ograniczeń"

Więcej o: