Kiedy zamkną szkoły 2021? Minister zdrowia odpowiada stanowczo, wiceminister mówi o "rozsądnych decyzjach"

Kiedy będą zdalne? Kiedy zamkną szkoły 2021? To pytania, które wciąż krążą wśród rodziców dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym. Wszyscy obawiają się powtórki z 2020 roku, kiedy to uczniowie zostali w domach na naprawdę długi czas. Czy taki scenariusz grozi nam i w tym roku szkolnym? Kiedy zamknął szkoły 2021?

Kiedy zamknął szkoły 2021? Na teraz uczniowie chodzą do szkół

Adam Niedzielski pytany o to, kiedy zamknął szkoły 2021, odpowiada bardzo stanowczo. W rozmowie z "Dziennik Gazeta Prawna" minister zdrowia zapewnił – na dziś nie będzie nowych obostrzeń.

Na pewno nie zamkniemy szkół

- powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski.

To nie wynika z różnic w podejściu społecznym, tylko z charakteru pandemii. Rozwój IV fali jest inny - nie rozwija się w tak szybkim tempie jak poprzednie, choć liczba przypadków oczywiście rośnie. Porównujemy fale - dzień do dnia. I widzimy, że trendy są odmienne

- powiedział Niedzielski.

O jakie różnice chodzi? Minister zdrowia zwrócił uwagę na różnice między obecną a zeszłoroczną sytuacją. W październiku 2021 roku mamy niemal dwukrotnie mniej hospitalizacji. W 2020 roku w tym samym miesiącu hospitalizacji było prawie 3 tysiące.

Zobacz wideo Bez lockdownu, bez systemów hybrydowych, bez obowiązkowych szczepień. Duda o początku roku szkolnego

Kiedy zamknął szkoły 2021? Tylko niektóre placówki

Nie tylko Adam Niedzielski był pytany o to, kiedy zamknął szkoły 2021. O sytuację pandemiczną zapytano także wiceministra edukacji Tomasza Rzymowskiego.

Wszystko zależy od sytuacji w danej szkole. Gdyby było duże ognisko w danej placówce to wprowadzona będzie nauka zdalna, jeśli małe ognisko - hybryda. Muszę pochwalić dyrektorów i organy prowadzące za dobre zarządzanie szkołą w pandemii, rozsądnie podejmują decyzje o zmianie trybu nauki. Nawet tam, gdzie pojawiają się osoby zainfekowane Covidem, to w zdecydowanej większości przypadków wprowadzana jest hybryda, czyli klasa, która miała kontakt z zakażonym, uczy się zdalnie, a reszta szkoły funkcjonuje stacjonarnie

- przekazał wiceminister w rozmowie z Aleksandrą Pucułek z Radia Zet.

Chorowali nauczyciele, pracownicy niepedagogiczni szkół, więc tamte działania były adekwatne do sytuacji. Teraz zakładamy, że wariant z lokalnym przechodzeniem na pracę zdalną lub hybrydową pozwoli nam w miarę stabilnie przejść przez ten rok szkolny

- dodał.

Więcej o: