Minister Czarnek mami nauczycieli. "7 tysięcy złotych". Ci są innego zdania

Wciąż nie ma zgody między ministrem Przemysławem Czarnkiem a nauczycielami. Szef resortu edukacji wylicza korzyści po planowanych zmianach, a ZNP zarzuca mu, że proponuje w rzeczywistości pogorszenie warunków pracy i utratę świadczeń.

Minister Edukacji i Nauki Przemysław Czarnek proponuje nauczycielom podwyżki i odbiurokratyzowanie pracy, Związek Nauczycielstwa Polskiego zarzuca mu kłamstwa, oświatowa "Solidarność" także nie zgadza się z planami zmian. 

Internetowa Szkoła Rodzenia - nowy projekt serwisuInternetowa Szkoła Rodzenia - nowy projekt serwisu eDziecko.pl

Mniej pracy, więcej pieniędzy

Minister Edukacji i Nauki Przemysław Czarnek był gościem "Sygnałów dnia" w radiowej "Jedynce". Minister opowiadał o planowanych zmianach w organizacji pracy i wynagrodzeń nauczycieli. 

Nie wzrośnie obciążenie pracą nauczycieli. Nauczyciele pracują zgodnie z kartą nauczycieli 40 godzin tygodniowo i 40 godzin będą pracować. Nikt ani godziny im nie dołoży

- mówił Czarnek. 

Zmieniamy sposób zorganizowania pracy. Po to wprowadzamy debiurokratyzację, która powoduje kilka godzin mniej pracy nauczycieli tygodniowo

- dodał.

Zobacz wideo Co czyni rekiny tak przerażającymi? Poza szczękami oczywiście [PRACOWNIA BRONKA]

Nauczyciel zarobi 7,7 tys. zł

Przemysław Czarnek przypomniał także o planowanych podwyżkach: 

Podnosimy średnio rocznie o blisko osiem miliardów złotych subwencję oświatową. Takiego skoku nigdy nie było. Taka będzie subwencja całoroczna w 2023 roku po to, żeby podnieść wynagrodzenia nauczycielom o kilkadziesiąt procent

- powiedział.

O ponad 1400 zł brutto wzrośnie wynagrodzenie nauczyciela początkującego, o 1300 zł nauczyciela dyplomowanego. Nauczyciel dyplomowany będzie zarabiał przeciętnie 7,7 tys. złotych

- dodał.

KOnferencja prasowa ZNP.Nauczyciele odrzucają propozycje Czarnka. "Mamy dość braku szacunku"

ZNP i "Solidarność" nie zgadzają się z ministrem

Nauczyciele są innego zdania. Podczas manifestacji, która odbyła się w Warszawie 8 października, ZNP skandował: 

Czerwona kartka dla ministra Czarnka za: kłamstwa, degradację oświaty i naszego zawodu, pseudopodwyżki, niszczenie autonomii polskiej szkoły!

Oświatowa "Solidarność" jest podobnego zdania:

Zaproponowano nam pogorszenie warunków pracy i utratę finansowych świadczeń

- czytamy na łamach rp.pl. "Solidarność" podjęła uchwałę o powołaniu Sztabu Protestacyjnego. Oznacza to, że niedzielna manifestacja nie była jedynym wydarzeniem tego typu, jakie szykują środowiska nauczycielskie. 

Więcej o: