Lublin. Dzieci mają lekcje do wieczora. Dyrektor tłumaczy: Szkoła nie jest z gumy

Niektórzy uczniowie Szkoły Podstawowej nr 16 im. Fryderyka Chopina w Lublinie kończą lekcje o godzinie 18.15. Ewa Barszcz, dyrektorka placówki, wyjaśnia, że nie ma możliwości innego ułożenia planu lekcji. Rodzice są zrozpaczeni.

W szkole podstawowej nr 16 w Lublinie aktualnie uczy się 45 klas. W tym roku utworzono sześć klas pierwszych, a przed wakacjami szkołę opuściły trzy klasy ósme. Placówka jest przepełniona. Jest jednocześnie jedną z najlepszych w mieście, więc rodzice chętnie wysyłają tam swoje dzieci. Nawet te, które z racji miejsca zamieszkania, powinny uczęszczać do innej szkoły. 

Internetowa Szkoła Rodzenia - nowy projekt serwisuInternetowa Szkoła Rodzenia - nowy projekt serwisu eDziecko.pl

Plan lekcji jest dla rodziców nie do przyjęcia

Rodzice od kilku tygodni wiedzieli już, że w tym roku w szkole nr 16 plan lekcji będzie bardzo niekorzystny dla uczniów.

Mieliśmy jednak nadzieję, że to tylko wstępne przymiarki, które ostatecznie nie wejdą w życie. Teraz okazało się, że niestety nasze dzieci będą siedziały w szkole do nocy. Jestem tym przerażona. Nie będzie czasu na dodatkowe zajęcia i treningi, nie będzie czasu na odpoczynek

- powiedziała redakcji "Dziennika Wschodniego" mama jednego z uczniów klasy siódmej. Rodzice są niezadowoleni z planu lekcji, piszą do dyrekcji z prośbą o zmiany. Redakcja dziennika przytacza jeden z listów: 

Zgłaszam formalny sprzeciw i prośbę o zmianę planu lekcji. To niedopuszczalne, aby dzieci kończyły szkołę o godzinie 18.15 [...] Co z pracami domowymi i higieną pracy? Kiedy czas na odpoczynek i przygotowanie do sprawdzianu? Co z posiłkami? Co z życiem rodzinnym?
Zobacz wideo Co czyni rekiny tak przerażającymi? Poza szczękami oczywiście [PRACOWNIA BRONKA]

Dzieci uczą się do wieczora

Uczniowie "Chopina" i ich rodzice rzeczywiście mają powód do niezadowolenia. Klasa 7F i 5C raz w tygodniu kończą zajęcia o 18.15, a raz o 17.25. Problem dotyczy także młodszych uczniów: uczniowie klasy 2A raz w tygodniu siedzą w szkole do godziny 16.35, a w pozostałe dni do 15.45. 

Ewa Barszcz, dyrektorka placówki odpowiada na apel rodziców:

Oczywiście drobne zmiany w planie jeszcze będą, ale takie godziny pracy niestety zostaną. Nie mamy możliwości innego ułożenia lekcji, bo szkoła nie jest z gumy. Od trzeciej godziny lekcyjnej nie mamy już żadnej wolnej sali

Skąd to przepełnienie? Dyrektorka wyjaśnia: 

Zgodnie z przepisami powinniśmy przy przyjmowaniu uczniów bazować na oświadczeniach ich rodziców dotyczących miejsca zamieszkania. Idziemy jednak dalej sprawdzając meldunki, czy prosząc o okazanie umów najmu

- mówi Ewa Barszcz. Dodaje jednak, że szkoła jest bezsilna, w sytuacji, gdy rodzice celowo przemeldowują dzieci, żeby poszły właśnie do "Chopina". 

Jakub LewandowskiNapisał, że szkoła jest "szczujnią na indywidualizm i różnorodność". Minister Czarnek wezwał go na spotkanie

Więcej o: