Mateusz Morawiecki wspomina maturę. Egzaminów się nie bał, a był na nie przywożony karetką

Mateusz Morawiecki zdawał maturę w 1987 roku. Opowiedział, jak wyglądały jego przygotowania do egzaminu dojrzałości. Przyznał, że lubił zarówno przedmioty ścisłe, jak i humanistyczne, więc matura nie budziła w nim strachu. Jego mama obawiała się jednak, że syn nie dotrze na egzamin i załatwiła mu transport ze szpitala.

Rozpoczęły się tegoroczne egzaminy maturalne. (Zobacz: Matura 2021. O której matura z polskiego? Przystąpi do niej około 271 tys. osób). Z tej okazji premier Mateusz Morawiecki wspominał w rozmowie z Wirtualną Polską swój egzamin dojrzałości, który zdawał w maju 1987 roku w IX Liceum Ogólnokształcącym im. Juliusza Słowackiego we Wrocławiu. 

Matematykę zawsze bardzo lubiłem i w zakresie, jaki obejmował program szkoły średniej, czułem się pewnie. Czytać też zawsze lubiłem, historia była wręcz moją pasją, więc egzaminy z języka polskiego czy historii też lęku we mnie nie budziły

- powiedział. 

Matura z języka polskiego. Podsumowanie nauczycielki - co warto powtórzyćMatura z języka polskiego 2021. Pewniaki, ostatnie powtórki. Co każdy maturzysta wiedzieć powinien

Mateusz Morawiecki był przywożony na egzaminy karetką

Premier wspomniał, że w związku z ukrywaniem się jego ojca Kornela Morawieckiego, który w tamtych latach stał na czele Solidarności Walczącej, bywał zatrzymywany przez SB. "Najczęściej zgarniali mnie niespodziewanie, nigdy nie było to przyjemne, a wypuszczali nie wcześniej niż po wielu godzinach" - wyjaśnił. W związku z tym jego mama obawiała się, że "zgarną" syna tuż przed egzaminem. "Tę obawę uznałem za logiczną i uzasadnioną. Bywałem zatrzymywany nagle, bez świadków, a funkcjonariusze SB przecież mi się nie przedstawiali. Wystarczyłoby, żeby mnie potrzymali nawet nie na komendzie, ale w którymś ze swoich licznych lokali operacyjnych. Skończyłoby się to tak: Na maturę nie przyszedł, więc matura niezdana"- powiedział.

Zamiast na studia na dwa czy trzy lata poszedłbym do wojska, moje życie potoczyłoby się nieco inaczej

- wytłumaczył. Dlatego jego mama wraz ze znajomymi lekarzami załatwiła mu pobyt w szpitalu. 

Na egzaminy podwożono mnie karetką pogotowia. Ostatnie przygotowania do egzaminów miałem więc w szpitalnym łóżku. Zapewniam jednak, że żadnych kroplówek czy innych środków, mogących się kwalifikować jako dopingowe, mi nie dawali

- zażartował i wyjaśnił, że był transportowany ze szpitala do liceum na maturę aż do ostatniego egzaminu. "Służbie zdrowia za ten komfort jestem do dzisiaj bardzo wdzięczny. Skończył się wraz z ostatnim egzaminem, po którym wrócił też ten składnik mojego ówczesnego życia, jakim były niespodziewane zatrzymania przez SB" - powiedział.

Zobacz wideo Pandemia uderza w młodych. Psychiatra: Narastają w nich trudne emocje

Mateusz Morawiecki ukończył kilka kierunków studiów. Najpierw historię na Wydziale Filozoficzno-Historycznym Uniwersytetu Wrocławskiego (w 1992 roku), później uzyskał dyplom Business Administration przy Politechnice Wrocławskiej i Central Connecticut State University (1993 r.). W 1995 r. m.in. zdobył dyplom MBA w ówczesnej Akademii Ekonomicznej, a w latach 1995–1997 studiował na Uniwersytecie w Hamburgu i Bazylei. 

Więcej o: