1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Maturzyści o przygotowaniach do egzaminu w dobie pandemii. "Naukę utrudniał brak kontaktu twarzą w twarz i podejrzliwość nauczycieli"

W dobie pandemii przygotowania do egzaminu dojrzałości przebiegają w nietypowych warunkach, bez bezpośredniego kontaktu z nauczycielami. Zapytaliśmy uczniów, jak wygląda ich nauka i którego testu obawiają się najbardziej. "Największe wyzwanie to matematyka. Rozmawiałam z rówieśnikami i słyszałam, że to pięta achillesowa wielu osób" - przekonuje jedna z uczennic.

Matura coraz bliżej. Już w poniedziałek 4 maja o godzinie 9:00 uczniowie podejdą do pierwszego obowiązkowego egzaminu, którym jest język polski na poziomie podstawowym. 5 maja czeka ich egzamin z matematyki na poziomie podstawowym, a dzień później, czyli 6 maja z języka angielskiego. W tym roku przygotowywanie do matur odbywało się w nietypowych warunkach. Wszystko za sprawą edukacji zdalnej wprowadzonej z powodu zagrożenia epidemicznego wywołanego pandemią koronawirusa. MEiN uwzględniło jednak trudną sytuację, w której znaleźli się uczniowie i podjęło decyzję o ograniczeniu wymogów egzaminacyjnych. Wyjątkowo odwołano również egzaminy ustne z języka polskiego i obcego, które w ubiegłych latach były obowiązkowe. Na grupach na Facebooku zrzeszających tegorocznych maturzystów, postanowiliśmy zapytać uczniów, jak przebiega ich nauka do egzaminu dojrzałości i zadań, z którego przedmiotu obawiają się najbardziej.

Maturzyści o przygotowaniach do egzaminu w dobie pandemii

Wiele osób przyznaje, że już zaczyna udzielać im się stres, a największe obawy wzbudza przygotowanie do matury z matematyki.

Obawiam się jedynie matematyki. Plan jest taki, aby ją zdać. Reszta powinna być okej. Stres to ja miałem dziś i już się skończył. Nastawienie mam takie, że jak zdam to zdam, a jak nie to nie. Nie ma, po co się załamywać
Korzystałam z korepetycji, ponieważ jeśli chodzi o na przykład matematykę, to w moim przypadku ciężej było mi nauczyć się jej w domu, niż na lekcji. Brak możliwości kontaktu z nauczycielem twarzą w twarz, czy podejścia do tablicy utrudniał sprawę, plus ciągła podejrzliwość nauczyciela, że nie robimy tego, o co nas prosi. Więc w tym wypadku korepetycje były niezbędne. Ogólnie mogę powiedzieć, że największe wyzwanie to właśnie matematyka. Rozmawiałam z rówieśnikami i słyszałam, że to pięta achillesowa wielu osób
Największe trudności sprawia matma. Lekki stresik pewnie będzie na początku, a potem z górki. Co ma być, to będzie 

- wskazują uczniowie.

DLOBIPowrót do szkoły we wrześniu? Minister Czarnek odpowiedział na petycję uczniów. "Nie bójmy się obowiązków. Obowiązek to nie stres"

Zobacz wideo Co z koncertami i letnimi festiwalami? Minister nie wyklucza dalszego luzowania obostrzeń

Wśród komentujących są osoby, deklarujące, że podczas nauki zdalnej o wiele łatwiej było im przygotować się do egzaminów. Przyczynił się do tego między innymi fakt, że zaoszczędziły czas na dojazd do szkoły i mogły później bardziej produktywnie go spożytkować. Pomocnym materiałem do nauki okazały się nie tylko repetytoria, ale również podcasty i filmiki na YouTube, których autorzy omawiali konkretne zagadnienia maturalne.

Stopień przygotowania zależy od przedmiotu. Z niektórych nauczyciele faktycznie nas do tej matury przygotowali, prowadząc lekcje w bardzo sensowny sposób. Przyznam jednak, że też dużo uczę się sama. Polubiłam się z podcastami, bardzo mi ułatwiły naukę, bo nie muszę tylko i wyłącznie męczyć oczu czytaniem. Przez to, że lepiej idzie mi praca w grupie niż samej, często dzwoniłam do mojej przyjaciółki i uczyłyśmy się razem, żeby nauka szła sprawniej. 

- mówi uczennica z małej miejscowości w województwie małopolskim.

W trakcie pandemii i lekcji zdalnych zaczęłam się więcej i bardziej produktywnie uczyć. Lepiej wykorzystuję swój czas. Niektórzy nauczyciele poszli nam na rękę i nie każą chodzić na swoje przedmioty, jeżeli takowych nie zdajemy  na maturze. Dzięki lekcjom zdalnym szybciej kończę naukę i mam więcej czasu dla siebie, bo nie tracę go na dojazdy. Kilkoro rówieśników ma wykupione kursy online do matury lub korzystają z korepetycji udzielanych przez internet, które ponoć bardzo dobrze się u nich sprawdzają. U mnie zdalne nauczanie wyszło akurat na plus, ale paru moich znajomych wciąż nie potrafi się odnaleźć w tym trybie i nie wie, jak się zebrać do systematycznej nauki. 

- przyznaje maturzysta z Koła.

Wiem, że dużo osób lubi repetytoria i sama nawet takie kupiłam, ale szczerze to ledwo je ruszyłam. Jak dla mnie zdalny tryb nauki okazał się o wiele lepszy, niż gdybym uczyła się w szkole. Przez to, że byłam ciągle w domu i nie traciłam czasu na dojazdy miałam o wiele więcej wolnego czasu. Mogłam go poświęcić na naukę, ale też na odpoczynek, więc praca była o wiele lepiej zorganizowana

- zdradza licealistka z Gdańska.

Dla niektórych maturzystów brak bezpośredniego kontaktu z nauczycielem okazał się jednak dużym problemem. Twierdzą, że trudności z nauką mają zarówno z powodu lekcji online, jak i złego samopoczucia, spowodowanego wielomiesięczną izolacją.

Cały rok szkolny oprócz samej matury, przyniósł dużo stresu związanego z miesiącami nauki zdalnej. Wprowadzenie lockdownu już w zeszłym roku pod koniec drugiej klasy liceum to była totalna masakra. W ciągu trzech miesięcy od marca do czerwca wzięłam faktyczny udział w zajęciach zdalnych może raz, co spowodowało straszne braki i musiałam zmienić plany odnośnie matury. W tym roku jakoś idzie, było ciężko na początku, ale zdać trzeba, bo nie zamierzałam siedzieć w szkole rok dłużej, niż to potrzebne. Nauczanie zdalnie strasznie odbiło się na mojej psychice i zrezygnowałam z jednego rozszerzenia (łaciny), bo samej ciężko było się jej nauczyć. Osobiście nie korzystam z korepetycji, nie mam zbytnio czasu ani pieniędzy, ale łapałam się każdych zajęć dodatkowych w szkole, jakich tylko mogłam

- wyznaje uczennica.

Wśród komentujących są również osoby, które nie korzystały z korepetycji, ani dodatkowych zajęć w szkole, stawiając na naukę "na własną rękę".

Ja piszę maturę z rozszerzonego polskiego, angielskiego i WOSu, więc same przedmioty humanistyczne. Nie korzystałam z żadnych korepetycji, bo raczej nie widziałam takiej potrzeby. Moje przygotowania to głównie rozwiązywanie arkuszy z poprzednich lat. Najbardziej obawiam się skomplikowanych tematów wypracowań
Staram się coś powtarzać, najwięcej z polskiego z lektur, bo matematyka to korzystanie z tablic, a angielski jakoś mnie nie przeraża. Stres pewnie pojawi się wieczorem przed dniem pierwszego egzaminu, ale mam nadzieję, że poradzę sobie z nim tak, aby mną nie zawładnął, gdy już usiądę w ławce i dostanę arkusz. Nie korzystałam z żadnych pomocy nauczycieli, nie chodziłam na korepetycje. Co miałam się nauczyć to umiem, a matura podobno aż taka straszna nie jest, jak ją opisują w szkole, żeby nas niby motywować do nauki

- piszą.

Minister Czarnek odpowiada na petycję uczniówUczniowie boją się powrotu do szkół na kilka tygodni. Czarnek: "Take it easy. Nie należy wyolbrzymiać stresu"