Minister Czarnek chce zmierzyć się z konsekwencjami nauki zdalnej. "Ruszymy z zajęciami natychmiast". Nauczyciele są za

Przemysław Czarnek podjął temat negatywnych skutków kilkumiesięcznej nauki zdalnej. Zapowiedział program, który ma pomóc uczniom wrócić do tradycyjnych lekcji w szkołach. Pedagodzy przyznali, że takie wsparcie z pewnością się przyda.

- Małymi krokami wracamy do stacjonarnej pracy szkół i placówek. Na razie, od poniedziałku, 26 kwietnia w jedenastu województwach uczniowie z klas I-III będą mieli zajęcia hybrydowo, a ci z pozostałych klas będą się uczyć jak dotychczas - zdalnie. W pozostałych pięciu województwach organizacja pracy szkół pozostaje bez zmian - poinformowało Ministerstwo Edukacji i Nauki.

Minister Czarnek ma nadzieję, że "odpowiedzialność społeczna będzie wykazywana przez nas również w następnych dniach, zwłaszcza w długim weekendzie majowym i maj będzie miesiącem, gdy do nauki stacjonarnej wrócą wszyscy". Mówił o tym 26 kwietnia w radiowej Jedynce. Powiedział, jaki plan ma resort edukacji w związku z powrotem do szkół po kilku miesiącach nauki zdalnej. 

Nauczanie hybrydowe - pusta sala lekcyjnaNauka hybrydowa - na czym polega? Klasy uczą się na zmianę. Nie dotyczy to jednak wszystkich dzieci

Minister Czarnek zapowiada, że uczniowie będą mogli liczyć na zajęcia wspomagające

Przemysław Czarnek podkreślił, że wielomiesięczny okres nauki zdalnej skutkuje wzrostem kompetencji cyfrowych wśród uczniów, ale także wieloma negatywnymi konsekwencjami, z którymi według szefa resortu edukacji trzeba będzie się zmierzyć. 

Już przeznaczyliśmy 187 mln zł na dodatkowe zajęcia wspomagające uczniów po powrocie do nauki stacjonarnej. Ruszymy z nimi natychmiast, jak tylko możliwy będzie powrót do nauki stacjonarnej wszystkich klas IV-VIII i szkół ponadpodstawowych. Przez kolejne 10 tygodni w każdej klasie, w każdej szkole, w każdym oddziale będziemy proponować dodatkową godzinę tygodniowo, a później będziemy sprawdzać, jak to wygląda, jakie są dalsze potrzeby w tym względzie

- wyjaśnił. Minister Czarnek dodał, że dalsze programy szykowane lub już rozpoczęte przez Ministerstwo Edukacji i Nauki dotyczą:

  • kondycji fizycznej - zaangażowały się w to wszystkie Akademie Wychowania Fizycznego w Polsce;
  • wsparcia psychologicznego - tutaj model wsparcia wykonać mają pracownicy naukowi UKSW;
  • walki z krótkowzrocznością - Uniwersytet Medyczny przeprowadzi przesiewowe badania wzroku.
Zobacz wideo Pandemia uderza w młodych. Psychiatra: Narastają w nich trudne emocje

Nauczyciele obserwują negatywne skutki nauki zdalnej. "Dodatkowe zajęcia są wskazane" 

Porozmawialiśmy z pedagogami na temat negatywnych skutków edukacji zdalnej. Stwierdzili, że przyda się uczniom wsparcie w powrocie do tradycyjnej formy zajęć. "Program dodatkowej godziny, którą oferuje rząd, jest wskazany, ponieważ braki, które posiadają uczniowie, trzeba nadrobić wytężoną pracą" - powiedział nauczyciel wychowania fizycznego. Według niego dobrym pomysłem jest zaplanowanie dodatkowych wyrównujących zajęć z wychowania fizycznego, czy organizowanie akcji, które zachęci dzieci do ruchu, ponieważ "popadły w marazm, zarówno na ich stanie fizycznym, jak i psychicznym". 

Podobnie uważa nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej. "Wsparcie psychologiczne z pewnością się dzieciom przyda. Obserwuję, jak dzieci zachowywały się dziś po powrocie z nauki zdalnej do placówek. Zapomniały, jak się żyje w społeczeństwie szkolnym. Od nowa muszę przypominać im, jak dbać o relacje między sobą i z pedagogiem. Widzę stres u tych, którzy mieli problemy w nauce lub byli nieśmiali. Nauka zdalna pogłębiła ich problemy" - skomentowała. 

Pedagożka zwróciła też uwagę na to, że w szkołach korzysta się z multimediów. "Uważam, że przez jakiś czas po powrocie do placówek powinno się w miarę możliwości ograniczyć korzystanie z takiej formy i skupić na relacji z rówieśnikami i nauczycielami, przekazywaniu wiedzy w sposób bardziej kreatywny, podczas zajęć grupowych. Jestem również za tym, aby zwrócić szczególną uwagę na zachęcenie dzieci do aktywności podczas zajęć wf-u - to nie tylko poprawi kondycję fizyczną dzieci, lecz także wpłynie korzystnie na ich ogólne samopoczucie i koncentrację, które także niestety pogorszyły się przez lekcje online" - podkreśliła. 

Więcej o: