1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Do kiedy zamknięte szkoły? "Wypuściliśmy dzieci z klas I-III do szkół, 2-3 tygodnie i mieliśmy trzecią falę"

Do kiedy zamknięte szkoły? Przedstawiciele rządu są optymistycznej myśli, że uczniowie wrócą do placówek na lekcje przed wakacjami. Minister Czarnek i minister Niedzielski sugerują, że nauka stacjonarna może zostać przywracana już wkrótce. A co na to eksperci? Oni ą innego zdania.

Do kiedy zamknięte szkoły? "Jeśli chodzi o kwestie przywracania nauczania stacjonarnego dla klas 1-3 to najważniejszym parametrem będzie kwestia liczby dziennych zachorowań około 30 na 100 tys., a także to jak w danym regionie wygląda obłożenie łóżek w szpitalach i poziomy wyszczepienia" - mówił Adam Niedzielski 14 kwietnia. Wcześniej minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek także przedstawił optymistyczny scenariusz. Twierdził on, że rząd będzie zmierzał do tego, aby "w maju już wszyscy byli w systemie stacjonarnym".

Do kiedy zamknięte szkoły? Prof. Parczewski: Jeszcze jesteśmy na wysokiej fali zakażeń

Prof. Miłosz Parczewski, specjalista w dziedzinie chorób zakaźnych i członek Rady Medycznej przy premierze, podkreślił w RMF FM, że Rada Medyczna była za decyzją o otwarciu przedszkoli i żłobków. 

Oczywiście wątpliwości były (...). Natomiast dane też wskazują na to, że te młodsze dzieci rzadko przenoszą wirusa. A z drugiej strony chcemy trochę odblokować rodziców, żeby wracali do pracy, żeby życie też wracało do normy

- wyjaśnił.

Przedszkola i żłobki otwarte. Kiedy otwarcie przedszkoli? "Nauczycielki dzwonią i pytają, dlaczego my? Bardzo źle przyjęły tę decyzję"

Do kiedy zamknięte szkoły? "Rząd będzie podejmował swoje decyzje"

Profesor dodał jednak, że nie można było podjąć takiej decyzji wobec dzieci z klas I-III szkół podstawowych. "Bo tam liczba zakażeń jest większa. W tej grupie I-III liczba dzieciaków zakażonych jest większa. One się bardziej mieszają. Są dane epidemiologiczne, które wskazują na to, że to ryzyko transmisji jest wyższe. Proszę zwrócić też uwagę, co się stało - myśmy wpuścili dzieci z klas I-III do szkół, 2-3 tygodnie i mieliśmy trzecią falę" - stwierdził. Odniósł się także do wypowiedzi ministra Czarnka odnośnie powrotu do szkół jeszcze w kwietniu. 

Rząd będzie podejmował swoje decyzje. Natomiast my uważamy, że cały czas jeszcze jesteśmy na wysokiej fali zakażeń. W kwietniu nie powinniśmy dopuścić dzieci I-III do szkół. Jest jeden wyjątek - regionalizacja. Jeżeli region spełni wyśrubowane normy małej liczby zakażeń na 100 tys. mieszkańców, to można by spróbować regionalnie, pilotażowo wrócić dzieci I-III do szkół 

- wytłumaczył Parczewski. 

Zobacz wideo Restrykcje przedłużone z wyjątkami. Dzieci będą mogły wrócić do przedszkoli

Do kiedy zamknięte szkoły? Rodzice na forum edziecko.pl są jednak zmartwieni. Woleliby, aby rząd podjął decyzję o otwarciu szkół z zachowaniem w placówkach restrykcji. "Niech państwo i wszyscy mądrzy eksperci dołożą do rachunków za prąd, internet, zakup sprzętu komputerowego i wiele innych rzeczy, do których zostali zmuszeni rodzice, wydając finanse, aby dzieci mogły robić lekcje online. Płacimy podatki na puste szkoły" - piszą.