1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Nietypowe metody nauczania w szwedzkiej szkole. Nauczyciele celowo nie poprawiają błędów uczniów

Nauczyciele w jednej ze szkół w Göteborgu wprowadzili nietypowe metody nauczania. Nie poprawiają dzieciom błędów w równaniach matematycznych, aby tym samym nie zniechęcić ich do nauki.

W Szwecji rozgorzała debata na temat sposobu nauczania. Jej przyczyną stał się artykuł opublikowany "Göteborgs-Posten", w którym mama uczennicy opisała sytuację, która miała miejsce szkole podstawowej, do której uczęszcza jej córka. Dziewczynka miała problemy z matematyką, a rodzice postanowili monitorować jej postępy w nauce. Gdy Szwedka sprawdziła zeszyt ćwiczeń córki, odkryła, że 95 proc. wykonanych przez nią zadań jest niekompletnych lub pełnych błędów. Co ciekawe, nauczyciel w żaden sposób ich nie poprawił. 

Na trzech stronach napisano 'dobrze', ale to akurat zadania wykonane w domu w ramach pracy domowej pod naszym nadzorem

- twierdziła mama uczennicy.

Zaskakujący eksperyment w szwedzkiej szkole

Zaniepokojona kobieta udała się do nauczyciela, aby omówić jego podejście. Pedagog odparł, iż celowo nie ocenił błędów dziecka, a podobnie postępują również inni nauczyciele. Po tych słowach matka napisała maila do dyrektora w szkoły.

Nie wszyscy uczniowie wrócą do szkół po feriachNie wszyscy uczniowie wrócą po feriach do szkół. "Zostanie przekroczona masa krytyczna"

Matematyka jest przedmiotem, w którym odpowiedź może być albo prawidłowa albo błędna, ale z tego powodu wielu uczniów traci chęć do nauki

- dostałą odpowiedź zwrotną.

Zdaniem dyrektora ważne jest nie tylko poprawianie i wskazywanie dzieciom błędów, lecz również samo zainteresowanie ich nauczanym przedmiotem. Matka nie zgodziła się z jego opinią, twierdząc, że to nauczyciel powinien wykazać się kreatywnością i potrafić czerpać radość z przekazywania wiedzy.

Jeżeli dziecko popełni poważny błąd, należy je nauczyć, jaka odpowiedź powinna być poprawna i dlaczego. Należy przygotować dzieci na ewentualność radzenia sobie zarówno z sukcesami, jak i porażkami od samego początku, bo później może być zapóźno 

- twierdziła.

Kobieta próbowała nagłośnić sprawę u nadzorującego naukę w szkołach kierownika gminnego wydziału edukacji, ale ten ponownie odesłał ją do dyrektora, z kolei dyrektor do nauczyciela. Sytuacja opisana w artykule "Goeteborgs-Posten" poskutkowała debatą. Zajmujący się sprawami edukacji polityk liberałów Isak Skogstad stwierdził, że postępowanie nauczyciela, który nie poprawia błędów, jest "prawdziwą zdradą uczniów".

Jeżeli dziecko na początku edukacji pozostanie w tyle, istnieje ryzyko, że później czekają go niepowodzenia

- ocenił.

Artykuł skomentował na łamach "Goeteborgs-Tidningen/ Expressen" publicysta Csaba Perlenberg.

Pedagogika, która obawia się konfliktów, opiera się na błędnym przekonaniu, że wszystko musi być zabawne i stymulujące. To nie tak. Takie działanie wiążę się z ryzykiem ukształtowania przyszłych dorosłych przekonanych o tym, że wszystko, co robią, jest niesamowite, fantastyczne i najlepsze, podczas gdy w rzeczywistości okazuje się inna. Czerwony długopis to najlepszy prezent, jaki nauczyciel może podarować uczniom

- stwierdził.

Metodę nauczania wprowadzoną w szwedzkiej szkole, postanowiliśmy skonsultować z nauczycielem uczącym w szkole podstawowej w województwie mazowieckim.

Wydaje mi się, każdy z nas ma jakieś predyspozycje, które można, a nawet trzeba wykorzystać w dorosłym życiu.

- mówi.

Pedagog zwraca uwagę na fakt, że szkoła powinna być miejscem, gdzie każde dziecko te predyspozycje odkryje i zechce rozwijać.

Natomiast błędy trzeba poprawiać, bo nie można cały czas tkwić w przekonaniu, że robi się coś dobrze, skoro tak nie jest. Przecież nie każdy musi mieć po kilka fakultetów. Uważam, że brakuje ludzi, którzy potrzebni są do rzemiosła czy usług. Mam wrażenie, że mylimy dwie sprawy. Błędy powinniśmy wskazywać, aby uczeń nie zabrnął w ślepą uliczkę. Natomiast stawianie ocen i karanie jest błędne, ponieważ nie ma żadnej korzyści z układania uczniów w rządku od najlepszego do najgorszego. Najpierw uczniowie reagują strachem i bezsilnością na każdy wskazany błąd: 'bo ja jestem głupi', 'bo się tego nie nauczę'. Błąd, to błąd, trzeba się nauczyć, jak go unikać i to wszystko. Olejmy oceny, rzetelnie informujmy o niedoskonałościach i będzie rewelacyjnie

- twierdzi nauczyciel.

Rodzice wcześniaków będą szczepieni na Covid-19Szczepionka na Covid-19. Rodzice wcześniaków zaszczepią się w etapie zero

Zobacz wideo Zabawa z lego – scenki z życia codziennego