Religia w szkołach wzbudza coraz więcej kontrowersji. "Absolutnie i kategorycznie nie powinno jej być w szkole"

Religia w szkołach to temat, który wzbudza ostatnio wiele negatywnych emocji wśród rodziców i uczniów. Ostatnio ksiądz ze szczecińskiej szkoły wysłał list do rodziców, w którym napisał, że "to jeden z najważniejszych przedmiotów". Wielu dorosłych uważa jednak, że w szkole w ogóle nie powinno być katechezy.

Rodzice wypisują swoje dzieci z lekcji religii. - Czuję dumę z mojej dzielnicy, o której wspominacie. Religii absolutnie i kategorycznie nie powinno być w szkole. Szkoła ma kształcić bez narzucania jakiegokolwiek światopoglądu - powiedziała nam matka jednego z uczniów z Ursynówa - dzielnicy, w której w ciągu trzech miesięcy z uczęszczania w lekcjach zrezygnowało ponad 300 uczniów. Nie tylko Warszawiacy rezygnują z katechezy.

Ksiądz wysłał list do rodziców

Katecheta jednego ze szczecińskich liceów wysłał list, w którym poinformował o swoim oburzeniu w związku z tą sytuacją. - Drodzy rodzice, prosząc o chrzest dla waszego dziecka, przyjmujecie na siebie obowiązek wychowania go w wierze, aby zachowując Boże przykazania, miłowało Boga i bliźniego, jak nas nauczył Jezus Chrystus. Czy jesteście świadomi tego obowiązku? - napisał. Następnie powiedział, że większość z rodziców zadeklarowała, że są świadomi i że ich zapewnienie jeszcze brzmi w świątyni oraz w pustej klasie podczas katechezy. Wyznał, że zarówno oni, jak i on zostaną "rozliczeni przez Pana Boga z troskliwego ziarna wiary"

Zawsze powtarzałem i powtarzam: Religia jest najważniejszym przedmiotem, ponieważ przygotowuje do życia wiecznego. Pozostałe przedmioty przygotowują zaś jedynie do życia doczesnego

- dodał. 

Ksiądz wysłał wiadomość do rodzicówKsiądz wysłał list do rodziców. "Religia jest najważniejszym przedmiotem"

Dlaczego rodzice wypisują dzieci z lekcji religii? 

Od 22 października trwa Ogólnopolski Strajk Kobiet. Wśród postulatów strajkujących znalazł się również taki, który dotyczył wycofania lekcji religii ze szkół. Wielu rodziców już wcześniej zaczęło wypisywać dzieci z zajęć. W związku z tym byli oburzeni, że dziecko ma np. okienko, bo nie uczęszcza na religię, a ta jest zaplanowana w środku zajęć. 

Religii absolutnie i kategorycznie nie powinno być w szkole. Szkoła ma kształcić bez narzucania jakiegokolwiek światopoglądu.
Jesteśmy praktykującym katolikami, niestety córka niedługo ma 18 lat i nie będzie chodziła. Wierzy w Boga, ale nie w instytucję. Muszę to uszanować.
Nie chcą chodzić na religię, ponieważ czują zbyt dużą presję na wiarę i narzucanie, jak powinni żyć - relacjonują rodzice.
Moja córka od tego roku (1 technikum) nie chodzi na religię, bo wcześniej była masakra - sprawdziany i różne testy. Nie tak powinna wyglądać nauka o Bogu. Nic nie powinno być na siłę

- pisali rodzice na naszym forum edziecko.pl.

Dzieci nie chcą chodzić na religięDzieci nie chcą chodzić na religię. 'Mają dość sprawdzianów ze znajomości Biblii'

Temat aborcji na lekcji religii 

Na jednym z feministycznych profili na Facebooku Feminiskra pojawił się screen z Librusa. Widać na nim opis lekcji religii dla klasy ósmej szkoły podstawowej. 13 i 14-letni uczniowie tej klasy odbyli lekcję online, której tematem było: "Niezrozumiana i odkrywana miłość - aborcja, a adopcja duchowa". W czasie katechezy poruszyli wątki: prawda o początkach życia człowieka (moment poczęcia); prawo do życia; grzech śmiertelny - nie zabijaj; rola ojca; psychiczne i duchowe konsekwencje dokonania aborcji; idea duchowej adopcji dziecka nienarodzonego.

Pod postem pojawiła się masa komentarzy, w których rodzice podzielili się swoimi opiniami o wspomnianej lekcji religii i katechezie w szkołach w ogóle:

Na lekcjach religii o aborcji? Niech każdy mówi o tym, w czym się specjalizuje.
I to ma być religia? To jakiś absurd... Ale tak, to jest Polska

- skomentowali pod postem internauci. 

Religia w szkole (zdjęcie ilustracyjne)Temat aborcji na lekcji religii. Niepokojący opis zajęć na Librusie

A wy co myślicie na temat lekcji religii w szkołach? Wasze pociechy uczęszczają na katechezę? Dajcie znać w komentarzach. 

Więcej o: