Ksiądz wysłał list do rodziców. "Religia jest najważniejszym przedmiotem"

Katecheta jednego ze szczecińskich liceów wysłał rodzicom list. W treści wiadomości poinformował ich o swoim oburzeniu odnośnie wypisania uczniów z lekcji religii.

Od 22 października trwa Ogólnopolski Strajk Kobiet. Polacy wyszli na ulicę po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, żeby protestować przeciwko zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej. Jednym z postulatów strajkujących było wycofanie lekcji religii ze szkół.

Zobacz wideo Kidawa-Błońska o wyprowadzeniu religii ze szkół i Funduszu Kościelnym

Nie dziwi więc, że już jakiś czas temu w mediach społecznościowych pojawiły się wpisy rodziców, którzy zdecydowali, że w związku z "obecną sytuacją w kraju" wypisują dzieci z lekcji religii. Na warszawskim Ursynowie w ciągu trzech miesięcy z uczęszczania w lekcjach zrezygnowało ponad 300 uczniów. 

To namacalny efekt tego, co dzieje się obecnie w polityce. Rodzice mówią, że popierając Strajk Kobiet, zamiast tylko słowami walczyć z ingerencją Kościoła w ich życie, chcą to zamanifestować działaniem. Nie dziwię się, że tak wielu rodziców wypisuje dzieci z religii, bo już dawno w Polsce nie należy ona do sfery ducha, ale polityki

- mówiła dyrektorka jednej z tamtejszych podstawówek w rozmowie z "Halo Ursynów". Księżom nie podoba się jednak ta tendencja. Jeden ze szczecińskich katechetów przygotował wiadomość dla rodziców, w której wyraził swoje rozczarowanie ich postawą. Następnie przesłał ją do wszystkich przy pomocy e-dziennika.

Ksiądz wysłał list do rodziców

Katecheta przypomniał rodzicom o tym, że kiedy chrzcili swoje dzieci, usłyszeli pytanie:

Drodzy rodzice, prosząc o chrzest dla waszego dziecka, przyjmujecie na siebie obowiązek wychowania go w wierze, aby zachowując Boże przykazania, miłowało Boga i bliźniego, jak nas nauczył Jezus Chrystus. Czy jesteście świadomi tego obowiązku?

Rodzice wypisują dzieci z religiiRodzice wypisują dzieci z religii. "Czuję do kościoła tylko niechęć i obrzydzenie"

Następnie powiedział, że większość z rodziców zadeklarowała, że są świadomi i że ich zapewnienie jeszcze brzmi w świątyni oraz w pustej klasie podczas katechezy. Wyznał, że zarówno oni, jak i on zostaną "rozliczeni przez Pana Boga z troskliwego ziarna wiary". 

Pisze do was katecheta waszych dzieci, których w tym roku nie posłaliście na lekcje Religii. Jestem głęboko wstrząśnięty i poruszony faktem, że rodzic, który powinien troszczyć się o swoje dziecko, tak daleko je kaleczy

- oznajmił i dodał:

Zawsze powtarzałem i powtarzam: Religia jest najważniejszym przedmiotem, ponieważ przygotowuje do życia wiecznego. Pozostałe przedmioty przygotowują zaś jedynie do życia doczesnego.

Jak twierdzi katecheta, "jedynie Religia pozwala na zdobywanie wiedzy i postaw niezbędnych do życia świątobliwego, dzięki któremu możemy trafić do Nieba". Podkreśla także, że bycie dobrym "nie jest przepustką do Nieba". Trafia się tam natomiast za Chrzest, pogłębioną wiarę i Komunię Świętą. Poprzez pogłębioną wiarę ksiądz ma na myśli uczestniczenie w lekcjach religii. 

Religia jest w szkole okazją do pogłębiania wiary, do poruszania zagadnień, które rodzą się w coraz bardziej dorosłych umysłach waszych dzieci, a także świadectwem naszej wiary. Często jest to okazja do podjęcia trudu i ofiary z naszego czasu. Ofiara ta jest z kolei nośnikiem łaski Bożej i okazją powstawania cnót, których współczesnej młodzieży tak bardzo brakuje

- nawoływał. Na koniec poprosił rodziców o refleksje i cofnięcie "zgubnej w skutkach decyzji". Co o tym myślicie? 

'Jest mi bardzo przykro, bo widzę, jak w ostatnich latach ludzie się zmienili'.Moja siostra miała napisać wypracowanie na temat: "Czemu aborcja jest zła". Na religię. Nie mieści mi się to w głowie! [list do redakcji]

Więcej o: