Przemysław Czarnek domagał się wyjaśnień. Chodzi o nauczycielkę zaangażowaną w Strajk Kobiet

Przemysław Czarnek domaga się podjęcia "stosownych wyjaśnień" w sprawie dr. Sylwii Borowskiej-Szerszun, która brała udział w Strajku Kobiet. Dostał odpowiedź z Białegostoku.

Minister edukacji i nauki skierował skargę do rektora białostockiej uczelni. Oczekiwał wyjaśnień w sprawie dr Sylwii Borowskiej-Szeszun, która brała udział w protestach ws. wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. Przemysław Czarnek stwierdził, że udział licznych wykładowców w strajkach odbija się negatywnie na jakości prowadzonych przez nich zajęć.

Szkoła w czasie epidemii koronawirusaPowrót do szkół. Niedzielski: Trzeba być bardzo ostrożnym

Przemysław Czarnek domagał się wyjaśnień

Mimo epidemii bierze udział w nielegalnych manifestacjach na terenie Białegostoku, wykrzykuje wulgarne hasła typu: wy**** i łamie prawo

- stwierdził minister.

Dodał również, że nie podobają mu się zdjęcia dr. Sylwii Borowskiej-Szerszun publikowane w mediach społecznościowych, którymi jego zdaniem ma namawiać młodzież do udziału w protestach.

Takich wykładowców jest wielu, zachęcają oni, by nie brać udziału w zajęciach, a wyjść na ulicę i niezależnie od pandemii protestować

Opinia Przemysława Czarnka nie znalazła jednak uznania wśród władz uczelni. Sprawę skomentowała rzeczniczka białostockiej uczelni.

Z rozeznania władz uczelni wynika, że zarzuty stawiane w skardze są bezzasadne. Nie ma więc podstaw do podejmowania jakichkolwiek dalszych kroków. Stosowną informację na ten temat rektor przekaże ministrowi edukacji i nauki w odpowiedzi na jego list

- przyznała.

Trzeba zaznaczyć, że nowy minister edukacji i nauki nie przypadł do gustu wielu uczniom studentom, nauczycielom oraz innym pracowników oświaty. We wtorek 17 listopada do Sejmu trafiła nawet petycja w sprawie odwołania Przemysława Czarnka z pełnionej funkcji. Inicjatywę "STOP deMENtażowi edukacji" podpisało, aż 88 tys. osób.

Polityk ten wsławił się licznymi wypowiedziami o charakterze szowinistycznym, mizoginicznym oraz nienawistnym wobec osób nieheteronormatywnych. Dopuścił się otwartych gróźb pozbawiania środków finansowych tych uczelni, które umożliwiały pracownikom wzięcie udziału w ogólnopolskich protestach przeciwko zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego, oraz prześladowania nauczycieli, którzy zaangażowali się w ten protest obywatelski.

- zauważyli pomysłodawcy inicjatywy.

Zobacz wideo

Przemysław Czarnek o podwyższeniu pensumMinister Czarnek bierze na celownik nauczycieli. Twierdzi, że "nie potrzebują dokształcenia"

Więcej o: