1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Nauczyciel z Gdyni: Zaczęło się polowanie, a ja mam być przykładnie spalony na stosie

Arkadiusz Ordyniec, nauczyciel historii z liceum w Gdyni, tłumaczy, dlaczego jest oskarżany o zachęcanie uczniów do udziału w strajku kobiet. Grozi mu komisja dyscyplinarna i utrata prawa wykonywania zawodu.

Do szkoły, w której pracuje Arkadiusz Ordyniec - IX Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni - wpłynął mail od pomorskiego Kuratorium Oświaty, wzywający do złożenia wyjaśnień w sprawie rzekomego nakłaniania uczniów do udziału w strajku kobiet. Nauczyciel jest zszokowany, uczniowie stają w jego obronie. Na razie pedagog zwrócił się z prośbą o pomoc do prawnika, szkoła w jego imieniu wysłała do kuratorium wyjaśnienia. Nauczyciel oczekuje przeprosin za fałszywe oskarżenia i szybkiego umorzenia sprawy. 

Pedagog z Gdyni ma stanąć przed komisją dyscyplinarną Kuratorium Oświaty.Nauczyciel z Gdyni ma stanąć przed komisją dyscyplinarną. Uczniowie go bronią: Murem za Ordyńcem

Jest pan doświadczonym nauczycielem.

Arkadiusz Ordyniec: Bez dwóch zdań. W styczniu minie mi dwadzieścia lat w tym zawodzie. Wybór drogi zawodowej był dla mnie oczywisty. Pierwszy raz prowadziłem młodszych od siebie w szóstej klasie szkoły podstawowej. Zostałem zastępowym chłopaków o rok młodszych w 25. Drużynie Harcerzy im. Janusza Korczaka w Słupsku. W liceum z kolei zostałem drużynowym. Potem ukończyłem historię ze specjalnością nauczycielską w Wyższej Szkole Pedagogicznej (dziś to Akademia Pomorska) w Słupsku. Łatwo policzyć, że odpowiadam za innych i ich wychowanie od ponad 30 lat. Do tej pory nikt nigdy nie miał do mnie żadnych zastrzeżeń w tym temacie.

Wezwanie przed komisję dyscyplinarną Kuratorium Oświaty było więc dla pana zaskoczeniem?

Mail z kuratorium to efekt zapowiedzi ministra Przemysława Czarnka, że wobec nauczycieli zachęcających młodzież do udziału w strajku kobiet będą wyciągane konsekwencje. Oczywiście oficjalnie nazwano to "nadzorem pedagogicznym" i reakcją na domniemane skargi rodziców. O dziwo aż do dzisiaj żaden z rodziców nie zwrócił się z taką "skargą" do szkoły ani do mnie. Zresztą nigdy nie nakłaniałem uczniów do udziału w proteście. Nie robię tego, wiem, że mi nie wolno. A dlaczego akurat mnie to spotkało? Domyślam się, że jest to powiązane z moją drugą pracą. Jestem dyrektorem w biurze poselskim Posła na Sejm RP Tadeusza Aziewicza z Platformy Obywatelskiej. Czysta nagonka. No i można wskazać "winnych pandemii". Kuratorium dostało maila w tej sprawie z Ministerstwa Edukacji. To z Warszawy wyszedł atak.

Dyrektorzy szkół zaczynają się buntować. Zawieszają zajęcia bez zgody sanepidu (zdjęcie ilustracyje)Małe dzieci nie roznoszą koronawirusa? "Małe dzieci chorują bardzo łagodnie a dzieci starsze chorują ciężej"

Nie zdziwiła pana forma prośby o wyjaśnienia? Mail? A gdzie oficjalne pismo?

To jakaś farsa. Oskarża się mnie o narażanie życia i zdrowia wychowanków! Kompletna bzdura! I w tak niby poważnej sprawie ja do dzisiaj nie otrzymałem żadnego pisma! Z kuratorium przesłano jedynie maila do szkoły z oskarżeniami i żądaniem pisemnych wyjaśnień. To skandal! Ja do tej pory tak naprawdę nie wiem, kto mnie oskarża i o co konkretnie.

Dlaczego zwrócił się pan o pomoc do prawnika?

Słysząc zapowiedzi ministra Czarnka, nie miałem wątpliwości, że mam być przykładem dla innych. Pomyślałem, że zaczęło się polowanie, a ja mam być przykładnie spalony na stosie. Od początku protestów, jako pracownik biura poselskiego biorę udział w akcji pomocy prawnej uczestnikom protestu organizowanej przez Pomorską Izbę Adwokacką. Do tej pory nie myślałem, że sam będę tej pomocy potrzebował. W kuratorium źle wybrali, nie dam się zastraszyć. 

Czego spodziewa się pan teraz ze strony kuratorium? 

Właśnie zastanawiamy się z moją prawniczką, mecenas Małgorzatą Kotarską, ale nie mamy pomysłu, jaki będzie kolejny ruch kuratorium. Z jednej strony cała sprawa jest absurdalna i oczekujemy przyjęcia mojej pisemnej odpowiedzi i szybkiego zakończenia sprawy, ale z drugiej strony chciałbym się dowiedzieć, czy taka skarga rodziców rzeczywiście do kuratorium wpłynęła. Nie interesuje mnie oczywiście, którzy rodzice się na mnie poskarżyli, chcę wiedzieć, czy w ogóle ktoś to zrobił. Oczekuję prawdy, sprawiedliwości i przestrzegania podstawowych praw obywatelskich! Tyle że nie wiem, czy mogę na to liczyć.

Boi się pan? O siebie? Pracę? Najbliższych?

Wiem, że mogę liczyć na wsparcie "ludzi dobrej woli", jak śpiewał Czesław Niemen. I wszystkim serdecznie dziękuję za to już okazane! Jak będzie trzeba, będę walczył o prawa obywatelskie dla mnie i dla wszystkich innych Polaków. Myślę, że ta władza może posunąć się bardzo daleko. Tylko głupi by się nie bał. Ale ja muszę ten lęk przełamać, aby móc spojrzeć w lustro i być dalej pedagogiem, historykiem i wychowawcą. Boję się, ale kim bym był, gdybym w chwili próby poddał się i oblał ten ważny i trudny egzamin życiowy. Nazwisko ma się jedno!

O stanowisko w tej sprawie spytaliśmy Pomorskie Kuratorium Oświaty. Czekamy na odpowiedź. 

Zobacz wideo Wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko - ustawa o medycynie szkolnej