Represje za udział w Strajku Kobiet. Uczniowie dostali wiadomości od dyrektorów szkół

Uczniowie szkół katolickich narażeni na szczególne represje w związku z popieraniem Strajku Kobiet. Księża będący dyrektorami placówek wysłali licealistom wiadomości. "Nie godzi się, aby uczniowie dołączyli do protestów propagujących zabijanie dzieci, a także wykorzystywali symbole nazistowskich Hitlerjugend".

W całej Polsce trwa Strajk Kobiet, które nie zgadzają się na zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej. W akcję zaangażowała się również młodzież szkolna, którą spotkały za to represje. Jak pisaliśmy w jednym z artykułów, za znak czerwonej błyskawicy na zdjęciu profilowym ucznia odgrażano się wpisaniem nieobecności na zajęciach, w których w rzeczywistości uczestniczył. Okazuje się, że dyrektorzy niektórych szkół katolickich poszli o krok dalej. Dwoje uczniów uczęszczających do placówek w różnych częściach kraju wysłało do redakcji listy, które otrzymali od dyrektorów.

Szczególne represje na uczniach szkół katolickich

Skontaktowała się z nami licealistka, uczęszcza do szkoły katolickiej w centralnej Polsce.

To szkoła publiczna, która cieszy się dość wysokim poziomem nauczania i wiele osób wybiera ją właśnie ze względu na to. Wielokrotnie słyszeliśmy, że wcale nie trzeba być katolikiem, żeby do niej chodzić

- opowiada.

Niestety, w obliczu Strajku Kobiet rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Gdy część osób uczestnicząca w lekcjach online ustawiła sobie na zdjęciu profilowym symbol czerwonej błyskawicy, zdenerwowany dyrektor wystosował do nich wiadomość:


List dyrektora do uczniówList dyrektora do uczniów Archiwum prywatne

Apel księdza, dyrektora szkoły.Apel księdza, dyrektora szkoły. Archiwum prywatne

18-latka przyznaje, że uczniowie byli oburzeni wiadomością, a szczególnie sposobem, w jaki zinterpretowano symbol strajku.

Zdecydowana większość z nas była po prostu zawiedziona postawą dyrekcji. Na pewno najwięcej emocji wzbudził fragment o 'symbolach nazistowskich hitlerjugend' i 'wykorzystywaniu przez sprytnych dorosłych'.

- dodaje.

Uczennica zaznaczyła, że szczególnie zależy jej na anonimowości, ponieważ jest w klasie maturalnej, obawia się kolejnych represji i nie wie, jakich dalszych kroków, ze strony szkoły mogłaby się spodziewać.

'To jest nasza wspólna walka, nie pozwólmy krzywdzić naszych kobiet, Panowie!'Najsławniejszy tata z protestu: Nie pozwólmy krzywdzić naszych kobiet, panowie!

Wiadomość od dyrektora otrzymał również licealista uczęszczający do szkoły we wschodniej Polsce.

W mojej szkole zabrania się nawet identyfikacji z grupami, które nie są zgodne z nauką katolicką. I to poza szkołą. De facto nie można nawet być ateistą. Odnośnie strajków to chodziłem na nie i mocno to widać w internecie, także boję się o konsekwencje

- przyznał.

W swoim liście do redakcji umieścił wiadomość, którą wysłał uczniom dyrektor szkoły:

List dyrektora do uczniówList dyrektora do uczniów Archiwum prywatne

Zaniepokojony stwierdził, że szkoła wcale nie jest bezstronna i podjęła już kolejne kroki, aby nakreślić uczniom swoje stanowisko.

Niektórzy nauczyciele nakazywali usuwać z profili wszelkie symbole związane ze strajkami. Do tego w kaplicy szkolnej prowadzone są msze, które można oglądać online i temat ten był na nich poruszany. Oczywiście synonimami i wprost nic nie powiedziano na kazaniu, ale te treści są sugestywne i bardzo niepokojące

- dodał i podkreślił, że bardzo nie podoba mu się stopień ingerencji dyrekcji w prywatne opinie uczniów.

Trzeba zaznaczyć, że obie placówki podlegają MEN, a represje w niektórych przypadkach mogą dotyczyć także pracowników oświaty. Około północy, z drugiego na trzeciego listopada, na oficjalnym profilu Ministerstwa Edukacji Narodowej na Facebooku pojawiło się oświadczenie rzeczniczki prasowej resortu dotyczące udziału nauczycieli w Strajku Kobiet.

Jeżeli potwierdzi się, że niektórzy nauczyciele namawiali uczniów do udziału w protestach lub sami brali w nich udział, powodując zagrożenie w czasie epidemii i zachowując się w sposób uwłaczający etosowi ich zawodu, będą wyciągnięte konsekwencje przewidziane prawem. Nie ma także naszej zgody na zachęcanie dzieci oraz młodzieży do chuligańskich i wulgarnych zachowań. Nie ma zgody na to, aby uczniowie zachowywali się w taki sposób

- zapowiedziała w nim Anna Ostrowska. 

Szkoła w pandemii po miesiącu nauki - podsumowanieMinister Czarnek twierdzi, że nauczyciele zachęcają do wandalizmu. Pedagodzy są oburzeni. "Występuje jako krytykant i wróg"

Zobacz wideo Mateusz Morawiecki komentuje inicjatywę ustawodawczą Andrzeja Dudy. Padają słowa o nieporozumieniu, wandalizmie protestujących i gniewie "naszych kobiet"
Więcej o: