1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Rodzice uczniów: Po pierwszej fali masa zaległości. Nadrobili trochę, a tu bęc -powtórka. Ręce opadają

Od wczoraj (26 października) uczniowie klas 4-8 uczą się zdalnie. Rodzice boją się, że ich dzieci będą uczyć się online dłużej niż dwa tygodnie. Z kolei ci, którzy mają młodsze dzieci, doceniają, że ich pociechy mogą teraz uczyć się w szkołach. - Są zupełnie inne, gdy chodzą do szkoły, lepiej się rozwijają - piszą rodzice na forum edziecko.pl i porównują efekty nauczania w trybie zdalnym i stacjonarnym.

Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji 23 października ogłosił, że uczniowie klas 4-8 tymczasowo będą uczyć się zdalnie. Podkreślił, że "edukacja stacjonarna dla młodszych klas jest jeszcze ważniejsza niż dla młodzieży i dzieci starszych ze względów psychologicznych i efektywności edukacyjnej". Jednak zarówno rodzice młodszych, jak i starszych dzieci, nie chcą, aby ich pociechy uczyły się online. Na forum edziecko.pl wymienili się opiniami na temat różnic w kształceniu w trybie stacjonarnym i zdalnym. 

Rodzice: Dzieci mają braki w nauce po wiosennym lockdownie. Nie chcemy powtórki

Dzieci w domu nie dostają wiedzy takiej, jaką otrzymuje się w szkole. Co z nich wyrośnie, jak będą uczyć się zdalnie? Po pierwszej fali masa zaległości. Nadrobili trochę, a tu bęc, powtórka, ręce opadają

- skomentowała jedna z mam.

Uważam, że dzieci muszą się uspołeczniać i uczyć funkcjonowania w grupie rówieśniczej 

- dodała internautka, która jest mamą pierwszoklasisty i nauczycielką wychowania przedszkolnego. - Rodzice pracują i niestety nie są w stanie poświęcić tyle czasu na nauczanie dzieci. Nie każdy ma wykształcenie i potrafi przekazać wiedzę. Dzieci przez pierwszą falę koronawirusa i lockdown mają ogromne braki - przekonywała kolejna mama.

Dzieci są zupełnie inne, rozwijają się lepiej, są bardziej pewne siebie i aktywne i co najważniejsze - posiadają większą wiedzę

- napisała mama uczniów, którzy mają możliwość chodzenia do szkoły. 

Nic nie zastąpi prawdziwego kontaktu, jaki jest między uczniem a nauczycielem i uczniem a jego rówieśnikami.

- dodał kolejny rodzic. Jakiś czas temu psycholożka Sylwia Sitkowska potwierdziła, że "nawet najbardziej starająca się szkoła nie jest w stanie zapewnić takiej jakości nauki w trybie zdalnym, jak przy nauczaniu w placówce". Wspomniała też wówczas o potrzebie kontaktu z rówieśnikami. - Dzieci mają inny poziom energii. Mają większą potrzebę ruchu i choćby z tego powodu powinny przebywać ze sobą. Muszą tę energię spożytkować. Kto widział kilkulatków biegających godzinami, ten wie, o czym mówię - wyjaśniła.  

Rodzice uczniów klas 1-3 o nauce stacjonarnej: Oby to trwało jak najdłużej

Rodzice młodszych dzieci cieszą się z tego, że ich pociechy mają możliwość uczęszczania do placówek i kontaktu z rówieśnikami. Są przekonani o tym, że "tylko nauczanie w trybie stacjonarnym ma sens".

Mój syn chodzi do klasy trzeciej. On, jego koledzy i my rodzice jesteśmy bardzo zadowoleni. Oby to trwało jak najdłużej. 
Moja córka chodzi do zerówki. Nie wyobrażam sobie, żeby siedziała teraz w domu. Z rówieśnikami dziecko chętniej i szybciej wszystko przyswaja.
Jestem za chodzeniem dzieci do szkoły. Dajcie żyć normalnie, zarówno mniejszym, jak i tym starszym dzieciom. Jestem wielkim przeciwnikiem lockdownu

- napisali rodzice. 

Rodzice chcą lekcji w trybie stacjonarnym, a ZNP boi się o nauczycieli 

Rodzice cieszą się z możliwości chodzenia do szkół dzieci. Tymczasem pracownicy oświaty są zmartwieni przez wzrost liczby zachorowań. Szczególnie źle wygląda sytuacja w małopolskich szkołach. Lokalny oddział ZNP napisał petycję do wojewody, w której podkreślił, że coraz więcej nauczycieli ma COVID-19 i korzysta ze zwolnień lekarskich. - Wnioskujemy o rozważenie możliwości reorganizacji roku szkolnego – tak by w przypadku pogarszającej się sytuacji epidemicznej w Małopolsce wprowadzić dwutygodniowe ferie jesienne, np. od 2 listopada - napisali związkowcy w piśmie. Zobacz artykuł: Ferie w listopadzie? To pomysł lokalnego oddziału ZNP. Miałby zmniejszyć liczbę zakażeń