1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Szkoły rozsadnikiem koronawirusa. Minister Zdrowia nie ma wątpliwości

Od otwarcia szkół minęły niecałe dwa miesiące, a epidemia koronawirusa przybiera na sile. Minister zdrowia Adam Niedzielski nie ma wątpliwości, że to właśnie szkoły są rozsadnikiem epidemii. "Dzieci przechodzą to bezobjawowo, przynoszą do domów. To nie jest tylko hipoteza" - stwierdził.

Adam Niedzielski w rozmowie z "Rzeczpospolitą" przyznał, że chociaż szkoły są bardzo ważnym elementem utrzymania ciągłości życia gospodarczego, są także, niestety, rozsadnikiem epidemii. Minister zdrowia powiedział, że z ostrożnością podchodzi do wszystkich prognoz związanych z przebiegiem epidemii, a te, które wychodzą poza perspektywę miesiąca, traktuje jak "wróżenie z fusów".

Szkoły rozsadnikiem koronawirusa

Zdaniem ministra zdrowia dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzić drastyczne obostrzenia na 2-3 tygodnie w celu nie tyle wyhamowania wzrostu zakażeń, co podjęcia próby ich spowolnienia.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że od początku wybuchu epidemii uczeni na całym świecie zajmowali się badaniem tego, w jakim stopniu dzieci są podatne na zakażenie się koronawirusem oraz na ile mogą zakażać nim innych.

Dzieci przechodzą to bezobjawowo, przynoszą do domów. To nie jest tylko hipoteza. Wraz z pójściem do szkoły znacznie rośnie liczba interakcji społecznych

- wyjaśnił.

Nie ulega wątpliwości, że takie stanowisko jest wyraźną zmianą w dotychczasowej komunikacji rządu. Do niedawna premier Mateusz Morawiecki zarzekał się, że strategia rządu w kwestii powrotu uczniów do szkół jest skuteczna, a liczba zakażeń wśród uczniów i pracowników placówek edukacyjnych procentowo mała.

Przypominamy, że jeszcze na początku września  Europejskie Centrum Kontroli Chorób i Prewencji (ECDC)  twierdziło, iż dostępne dowody nie wskazują, by szkoły różniły się od innych środowisk pod względem rozprzestrzeniania się wirusa.

Powszechne ich zamykanie powinno być ostatecznością. Kiedy szkoły są zamykane na dłuższy czas, dzieci i młodzież są pozbawione możliwości wzrostu i rozwoju. Szczególnie dotyka to tych uczniów, którzy mają mniejsze możliwości edukacyjne poza szkołą.

- twierdziło centrum.

Innego zdania byli badacze z Kanady, którzy po trzech tygodniach od opublikowania raport ostrzegali, że udział dzieci w rozprzestrzenianiu się koronawirusa może być zdecydowanie większy, niż sądzono. 

Wczesne sugestie, że dzieci są znacznie mniej ważne w przenoszeniu SARS-CoV-2 niż dorośli, nie znajdują potwierdzenia w nowszych badaniach

- ostrzegali eksperci w raporcie opublikowanym w "Canadian Medical Association Journal".

Zobacz wideo Katarzyna Hall: Szkoła powinna mieć możliwość elastycznego reagowania