1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Sanepid pozytywnie rozpatruje większość wniosków o zmianę formy nauki. Pod warunkiem, że dyrektor zdoła się do niego dodzwonić

Dotychczas do sanepidu wpłynęło 3627 wniosków o zmianę formy kształcenia, a 2979 z nich rozpatrzono pozytywnie. W praktyce okazało się jednak, że wielu dyrektorów szkół wciąż nie może skontaktować się z sanepidem.

Jak wynika z danych udostępnionych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, wnioski o zmianę formy nauki, które napływają do sanepidu, są najczęściej rozpatrywane pozytywnie. Opublikowane na Twitterze resortu statystyki na pierwszy rzut oka wyglądają optymistycznie. Okazuje się jednak, że w praktyce dyrektorzy szkół stanęli przed innym problemem.

Sanepid nie odbierał telefonów

Do ZNP docierają sygnały od zaniepokojonych dyrektorów, którzy samowolnie decydują się na zawieszenie zajęć lub przejście na nauczanie hybrydowe. Powodem takich działań nie jest odmowna decyzja sanepidu, ale niemożność skontaktowania się z instytucją. 

Przykładem takiej sytuacji jest chociażby sprawa Szkoły Podstawowej nr 2 w Krakowie. Jak możemy przeczytać w artykule "Gazety Wyborczej" dyrektorka placówki Jolanta Gajęcka do sanepidu próbowała się dodzwonić aż 226 razy.

Dla góry szkoła to covidowy chillout – wirus zatrzymuje się przed wejściem, wszystkie szkoły pracują normalnie, a tych innych jest tak niewiele, że kto by się tym przejmował. Taką mamy moc! Panowie, obudźcie się! My jeszcze działamy, ale w takich warunkach to tylko kwestia czasu, kiedy nie będzie kto miał uczyć i nie będzie kogo uczyć

- napisała na Facebooku.

Należy zaznaczyć, że ZNP apelował do ministerstwa edukacji i zdrowia o poszerzenie kompetencji dyrektorów, dzięki czemu mogliby sami, bez konieczności uzyskania zgody sanepidu, decydować o wprowadzeniu edukacji zdalnej lub hybrydowej. 

Piotr Muller w rozmowie z TVN24 przyznał, że gdyby dyrektorom przyznano taką swobodę, to o wiele więcej placówek oświatowych zrezygnowałoby ze stacjonarnego systemu nauczania.

Zakładam, że gdyby taka możliwość była, że to samodzielnie dyrektor szkoły decyduje o tym, to byśmy dzisiaj mówili o co najmniej kilkudziesięciu procentach zamkniętych placówek

- mówił rzecznik rządu.

Zobacz wideo Arłukowicz: Nauczyciele powinni mieć prawo do bezpłatnych i natychmiastowych testów