1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Nauczyciel o szkole w pandemii: Czujemy się jak mięso armatnie

Czy szkoły powinny zostać zamknięte? Czy jesteśmy przygotowani na kontynuację nauki w trybie zdalnym? Zapytaliśmy tych, których głosu powinniśmy słuchać z największą uwagą. Nauczyciele opowiadają o obawach związanych z nauczaniem w czasach pandemii.

O obawach związanych z nauką w czasach pandemii mówią wszyscy: ministrowie, rodzice, dzieci i nauczyciele. Informacja o planach rządu, który rozważa zdalne nauczanie, wprowadziła burzliwe nastroje w środowisku szkolnym. Nauczyciele mają dość życia w niepewności. 

Szkoły w czasach pandemii. Nauczyciel: Czujemy się jak mięso armatnie

Nauczyciel informatyki Patryk Szablewski z Zespołu Szkół im. Gen. Dezyderego Chłapowskiego w Bolechowie twierdzi, że środowisko szkolne już nie raz borykało się z trudnymi sytuacjami. Ale teraz nauczyciele są rozgoryczeni i mają żal, że zostali "rzuceni na pożarcie". Dyrekcja placówki wraz z kadrą pedagogiczną działa awaryjnie i już opracowuje plan działania na najbliższe dni. 

Jestem osobą odpowiedzialną za wdrożenie zdalnego nauczania w mojej szkole. Już na początku roku szkolnego uczniowie zostali przeszkoleni z platformy do zdalnego nauczania oraz zostały wykonane ankiety diagnozujące poziom dostępności w domach do sprzętu informatycznego. Wszystko po to, aby zapewnić tym najbardziej potrzebującym możliwość wypożyczenia komputerów, kamery czy mikrofonów

- mówi pedagog. Nauczyciel nie kryje obaw wynikających z przerażających statystyk zachorowań na koronawirusa w Polsce. Zapewnia, że dyrekcja wraz z gronem pedagogicznym robią wszystko, aby zminimalizować ryzyko nie mając do tego prawie żadnych narzędzi. 

Ja i moi znajomi nauczyciele czujemy się jak mięso armatnie. W telewizji słyszymy, że przytłaczająca większość szkół funkcjonuje normalnie i nic się nie dzieje. Mam wrażenie, że to manipulacja. Jestem młodym nauczycielem i nie bałem się koronawirusa, jednak teraz zachorowań jest więcej i coraz częściej słyszy się o znajomych, którzy zachorowali lub przebywają na kwarantannie. Ostatnio jedna ze szkół podstawowych oddalonych od nas o kilka kilometrów została zamknięta – u 10 nauczycieli wykryto COVID-19. To kwestia czasu aż dojdzie i do naszej szkoły

- twierdzi informatyk. Dodaje, że utrzymanie odpowiedniego reżimu sanitarnego w szkole jest niemal niemożliwe. Szkoła, w której pracuje, to mały budynek i nie da się utrzymać w niej zalecanego dystansu. Do tego dochodzi aspekt społeczny, bowiem ciężko przekonać uczniów, aby rozmawiali ze sobą, zachowując odpowiednią odległość. Mimo to zalecane jest, aby w przestrzeniach wspólnych, takich jak korytarze, czy toalety nosić maseczki i zachowywać dystans. W całej szkole rozstawione są także dozowniki z płynem antybakteryjnym. 

"Nauka zdalna wywołuje w nas ogromne emocje"

Z kolei nauczyciel historii i wychowania fizycznego, Paweł Gryc twierdzi, że aktualne informacje dotyczące planów wprowadzenia pracy zdalnej są negatywnie postrzegane w środowisku szkolnym. 

Nauka zdalna wywołuje w nas ogromne emocje. Wszyscy, którzy nie są związani ze szkolnictwem, mówią, że jesteśmy do tego już przyzwyczajeni i jest nam dobrze siedzieć w domu. Niestety to nieprawda

- twierdzi. Pedagog zwraca uwagę na fakt, że uczniowie też się boją.

Zauważyłem, że uczniowie odczuwają ogromną presję w szkole. Chcą omówić jak najwięcej materiałów i dodatkowo zdobyć jak najwięcej ocen. Wydaje mi się, że obawiają się zdalnych lekcji i powtórki z zeszłego semestru. My z kolei mamy dosyć pracy w niepewności. Kończąc lekcje, zastanawiamy się, czy jutro razem zasiądziemy w ławkach

- dodaje nauczyciel. 

Nauczycielka martwi się o uczniów. "Moim dotychczasowym ryzykiem był rozchwiany emocjonalnie uczeń"

Nie jestem lekarzem, policjantem ani żołnierzem. Moim dotychczasowym ryzykiem był rozchwiany emocjonalnie uczeń, który może chcieć zrobić krzywdę sobie czy innym. W obecnej sytuacji jestem postawiona przed moimi kochanymi uczniami, którzy całkiem nieświadomie mogą spowodować moją śmierć lub ciężką chorobę

- mówi nauczycielka biologii z województwa podkarpackiego. Dodaje, że oczekuje od rządu rozsądnej walki z pandemią. 

Przeczytaj także:

Zobacz wideo Powrót do szkół. „Mam poczucie, że ostatnie miesiące zostały zmarnowane”