1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Lekcje 30-minutowe. Problem dla nauczycieli czy jedyne słuszne rozwiązanie podczas pandemii?

Od połowy września możliwe są lekcje 30-minutowe. Podczas konferencji prasowej minister edukacji Dariusz Piontkowski tłumaczył, że dotychczas nie można było prowadzić lekcji po 30 minut ze względu na niejednoznaczne przepisy. Teraz wszystko jest już zgodnie z prawem. Jednak dyrekcje niechętnie wprowadzają krótsze lekcje. Dlaczego?

Lekcje 30-minutowe – najpierw apel Zalewskiej, potem decyzja Piontkowskiego

O pomyśle lekcji po 30 minut mówiono już od dawna. Apelowała o to między innymi była minister edukacji, Anna Zalewska:

Szybko powinniśmy zastanowić się nad skróceniem lekcji z 45 do 30 minut, gdyby sytuacja w szkołach była trudniejsza. Wówczas podział na pracę dwuzmianową byłby prosty, nikt nie kończyłby zajęć późno. 30 minut wystarczy na realizację podstaw programowych.

Jednak ze względu prawnych nie było to możliwe przed wakacjami. Podczas jednej z wrześniowych konferencji prasowej minister Dariusz Piontkowski tłumaczył, dlaczego nie można było wdrożyć lekcji po 30 minut wcześniej. Przeszkodą były niejednoznaczne przepisy:

Stąd dopiero w tej chwili wprowadziliśmy w okresie przechodzenia szkoły na kształcenie zdalne jednocześnie jednoznaczną możliwość skracania lekcji

– powiedział Piontkowski.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT: Lekcje po 30 minut obowiązują we wszystkich szkołach? Czy jest to zgodne z prawem?

Lekcje 30-minutowe – w czym pomogą?

Lekcje po 30 minut mogą być koniecznością podczas ewentualnego powrotu nauczania zdalnego. Dzieci nie powinny spędzać przed komputerem tyle samo czasu, ile spędzają go podczas lekcji w szkole. Na potrzeby nauczania online mogą więc być skracane. Decyzję podejmuje dyrektor.  W uzasadnionych przypadkach może wprowadzić zajęcia 30-minutowe, a nawet 60-minutowe.

Lekcje 30-minutowe – zagrożenie dla pensji nauczycieli

Związek Nauczycielstwa Polskiego w rozwiązaniu 30-minutowych lekcji widzi pewne zagrożenia dla nauczycieli. Tłumaczy, że zmniejszenie siatki godzin podczas kształcenia hybrydowego oznacza dla niektórych nauczycieli mniejsze uposażenie. Krótsze lekcje mogą być także podstawą do obniżania na przykład dodatku motywacyjnego.

Nowa organizacja czasu pracy dla nauczycieli i wynagrodzenia, które rząd ma przecież opracowane i czeka na dogodny moment, wcale nie będą korzystne dla osób pracujących w samorządowych placówkach

– mówił Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, w rozmowie z serwisy.gazetaprawna.pl

Zobacz wideo Katarzyna Hall: Szkoła powinna mieć możliwość elastycznego reagowania

W takim wypadku na skróconych lekcjach mogą skorzystać samorządy. Podczas kształcenia hybrydowego zmniejszą wydatki – nie zatrudnią dodatkowych nauczycieli i nie będą przyznawać godzin ponadwymiarowych.

Co na to sami zainteresowani? Poprosiliśmy o komentarz nauczycielkę z podwarszawskiej szkoły, z którą rozmawialiśmy we wrześniu o przygotowaniu szkół na powrót dzieci.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT: W szkole absurd goni absurd. Uczniowie izolowani podczas lekcji, w świetlicy spotykają się ze wszystkimi

Nie wyobrażam sobie skracania lekcji ze względu na podstawę programową. Już wcześniej do zrealizowania materiału brakowało nam czasu. A zajęcia trwały 45 minut. Przy lekcjach 30-minutowych część dzieci nie zdąży się odpowiednio skupić.  

– tłumaczy  Beata, nauczycielka z trzydziestoletnim stażem, która uczy dzieci z klas 1-3.