1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Powrót do szkół. "Po pięciu minutach pracy zapomina się o wirusie. Dystans społeczny? Reżim sanitarny? Abstrakcja"

O nowym roku szkolnym mówią wszyscy: ministrowie, rodzice, dzieci i nauczyciele. Co mają do powiedzenia ci, którzy na co dzień zmagają się z trudną szkolną rzeczywistością? Zapytaliśmy pedagogów, jak podsumowują początki nauki stacjonarnej w szkołach.

Nowy rok szkolny, a pandemia koronawirusa. Jak nauczyciele oceniają pracę w trybie stacjonarnym?

Nauczycielka języka polskiego z powiatu garwolińskiego twierdzi, że wprowadzone obostrzenia nie do końca są przestrzegane przez dzieci i rodziców. Chodzi głównie o nienoszenie maseczek i brak dezynfekcji rąk, nawet po lekcjach wychowania fizycznego. Tylko nieliczni się pilnują. Nauczyciele mają za zadanie pilnować, aby uczniowie przez cały dzień przebywali w jednej sali lekcyjnej. Pedagodzy zaś, zmieniają pomieszczenia, nosząc ze sobą wszystkie niezbędne pomoce dydaktyczne. Niestety już teraz pojawiają się opinie rodziców, którym nie podoba się reżim szkolny. 

Dopóki jest ciepło, staramy się wietrzyć sale podczas przerw i wypuszczać dzieci na świeże powietrze. Rodzice na zebraniu zasugerowali, że otwarte okna to nie do końca dobry pomysł, bowiem powstają przeciągi i łatwo się przeziębić. Jest nerwowo, bo placówka tworzy co raz nowe dokumentacje na wypadek roszczeniowych rodziców, a tych nie brakuje

- zdradziła pedagog. Dodała, że nie każdy traktuje poważnie zasady, a w szkole brakuje podstawowych środków ochrony osobistej i środków czystości. 

Mimo że pracodawca ma obowiązek zapewnienia środków ochrony osobistej, my nie dostaliśmy wystarczającej ilości maseczek i rękawiczek, nie wspominając o płynach dezynfekujących. Przyłbic było kilka, a grono pedagogiczne jest naprawdę spore. Czyli mamy kupić sobie sami, jeśli chcemy czuć się bezpiecznie?

- powiedziała polonistka.

Dezynfekcja pomieszczeń i przedmiotów szkolnych

Nauczycielka zwróciła uwagę na nieodpowiednią dezynfekcję pomieszczeń i przedmiotów szkolnych, które mogą być siedliskiem bakterii. 

Za dezynfekcję odpowiedzialne są panie sprzątaczki, które powinny co godzinę sprawnie dezynfekować, chociażby ławki. Ale z tym różnie bywa. Zauważyłam, że zazwyczaj pani przychodzi na koniec zajęć i przeciera stoliki tą samą ścierką, której używała przez cały dzień, na terenie całej szkoły

- dodała nauczycielka języka polskiego. 

"Pracujemy z dziećmi i ciężko jest je zdyscyplinować"

Prawidłowe przestrzeganie narzuconych obostrzeń jest niezbędne, ale przypomnijmy, że pracujemy z dziećmi i ciężko jest je zdyscypliować - wytłumaczył Paweł Gryc, nauczyciel historii i wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej im. gen. bryg. pil. Stanisława Skalskiego.

Co innego jest iść do biura i nakazać pracownikom, aby systematycznie dezynfekowali biurko, czy nosili maseczki. My jesteśmy od tego, aby przekazywać wiedzę, a nie chodzić za dziećmi i prosić o mycie rączek

- dodał. 

Pedagog wyjaśnił, że widział ogromne chęci do pracy po pierwszych spotkaniach z dziećmi w nowym roku szkolnym. - Uczniowie pytają o wycieczki, o pierwsze zawody sportowe czy obiecane projekty. Oni mają dosyć zajęć na odległość. Chcą jak najszybciej zapomnieć o ślęczeniu przed komputerem i odrabianiu zadań domowych. Teraz jest ta nieoceniona i bardzo potrzebna atmosfera klasy - mówi pedagog. 

Po pięciu minutach pracy z większą grupą zapomina się o wirusie. Dystans społeczny? Reżim sanitarny? Abstrakcja. Szczególnie na lekcjach wychowania fizycznego. Dzieci chcą normalnych zajęć, a ja czuję podwójną presję, aby przygotować rozwijające i ciekawe zajęcia sportowe

- dodał nauczyciel wychowania fizycznego Paweł Gryc. 

Nauczyciele sugerują rozwiązania problemów

Nauczycielka historii z powiatu kartuskiego z województwa pomorskiego stwierdziła, że przestrzeganie obostrzeń w szkole to mrzonka. Zdradziła, że placówka liczy ponad 1200 uczniów, a w klasach jest blisko 30 osób, więc nie da się zapanować nad tak dużą grupą. Uczniowie nie mają nakazu noszenia maseczek, ale niektórzy je zakładają. Dochodzi wtedy do absurdów. Nauczycielka żartobliwie dodała, że "na przerwach jest tak ciasno, że nie ma mowy, aby wirus się przedostał". Zasugerowała jednak racjonalne rozwiązanie.

Jedyny logiczny pomysł to zmniejszenie ilości klas i zniesienie dyżurów nauczycieli. Mogliby w tym aspekcie pomóc pozostali pracownicy gospodarczy. Są mniejsze szkoły w okolicy, które zachowują reżim sanitarny poprzez zamykanie się w klasach

- powiedziała pedagożka. Dodała, że w jej placówce nauczyciele starają się dbać o siebie i utrzymywać w miarę możliwości dystans. 

Jestem w ciąży i mimo to chcę pracować stacjonarnie. Najbardziej boję się odkażania i tego, jak dużo jest chemii w powietrzu. Nie znam tych preparatów, ale wszędzie śmierdzi alkoholem. Ile można

- dodała pedagożka. Nauczyciele są zgodni z opinią, że na żywo lekcje odbywają się zupełnie inaczej. Podkreślają, że w procesie edukacyjnym energia klasy jest nieoceniona. Atmosfera szkolna sprzyja przyswajaniu wiedzy. 

Przeczytaj także:

Zobacz wideo W przyłbicy albo maseczce do szkoły? MEN: Zastanawiamy się nad wprowadzeniem nakazu w przestrzeniach wspólnych