1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Zmiana systemu nagradzania. Nauczyciele nie dostaną podwyżek?

Od 160 do 229 zł brutto więcej - o tyle wzrosły pensje nauczycieli. Samorządy nie mają jednak pieniędzy na obiecane od 1 września dodatkowe podwyżki. Część pedagogów wciąż czeka na wyższe pensje - zazwyczaj są przelewane na konto z góry, ale wyjątkowo podwyżka może być wypłacana i wyrównana z miesięcznym opóźnieniem.

Samorządy nie mają pieniędzy

1 września płace nauczycieli wzrosły. To niewysokie, ale od dawna zapowiadane podwyżki. Wzrost o sześć procent to minimum, które proponował w projekcie minister edukacji. O większe podwyżki postulował Związek Nauczycielstwa Polskiego. Władze lokalne miały w miarę możliwości budżetowych zwiększyć pensje.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT: Podwyżki dla nauczycieli od 1 września. Jest rozporządzenie

Samorządy jednak nie mają pieniędzy. Wynagrodzenia wzrosną o sześć procent, a zapowiadane dodatkowe podwyżki zależne od lokalnych władz nie dojdą do skutku.

Podwyżki będą minimalne

Od 2949 zł brutto dla nauczyciela stażysty do 4046 zł dla pedagoga najbardziej doświadczonego, z najwyższym stopniem awansu – tyle wynoszą stawki wynagrodzenia zasadniczego, które obowiązują od 27 sierpnia 2020 roku. Art. 30 ust. 10 Karty nauczyciela (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2215) mówi o tym, że samorząd lokalny może podwyższyć te kwoty. I właśnie ten zapis w swojej argumentacji podaje Związek Nauczycielstwa Polskiego:

Nasi działacze w poszczególnych regionach będą zabiegać u samorządowców, aby do końca września podwyżki dla nauczycieli były wypłacane w kwocie wyższej, niż zaproponował rząd, czyli sześć procent. Mamy nadzieję, że nasze starania przyniosą zamierzony skutek

– mówił w rozmowie DGP Krzysztof Baszczyński, wiceprezes ZNP.

Samorządy jednak podtrzymują zdanie i nie zamierzają wyłożyć dodatkowych pieniędzy dla nauczycieli:

Biorąc pod uwagę obecną sytuację budżetową naszego miasta w związku z pandemią (m.in. mniejsze wpływy z podatków) oraz obciążenia dodatkowymi zadaniami, nie przewidujemy większych podwyżek dla nauczycieli

– tłumaczyła w rozmowie z DGP Joanna Żabierek, rzeczniczka prezydenta Poznania.

Jedynie nieliczne miasta zamierzają podnieść stawki, ale tylko niektórym nauczycielom. Warszawski ratusz chce wyższych pensji dla stażystów i kontraktorów. Mają oni otrzymać odpowiednio 350 i 335 złotych brutto dodatkowo.

Miasto nie jest w stanie wygospodarować więcej. Już na pokrycie sześcioprocentowej podwyżki potrzebujemy 30 mln zł. A niestety nie otrzymaliśmy z MEN ani złotówki

 – informuje Karolina Gałecka, rzeczniczka stołecznego ratusza.

Zmiany w systemie wynagrodzenia

Samorządy – jak informuje portal gazetaprawna.pl – nie zamierzają płacić więcej nawet, gdyby były na to środki. Chcą zaczekać do zapowiadanej reformy.

W przyszłym roku cały system wynagradzania ma przejść gruntowne zmiany. Już teraz Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawiło organizacjom związkowym osiem propozycji dotyczących zmian w wynagrodzeniach. A kilka miesięcy temu Dariusz Piontkowski zapowiedział nowelizację prawa oświatowego do końca 2020 roku.

Zobacz wideo Jakie są największe problemy polskiego systemu edukacji?

Jedna z proponowanych zmian mówi o finansowaniu wynagrodzeń nauczycieli z budżetu państwa i zlikwidowaniu subwencji oświatowej. Takie działania popiera między innymi Anna Zalewska, była minister edukacji:

Jeśli już na wiosnę pozbędziemy się tego wirusa, trzeba się ostro zabrać do opracowania nowej ustawy o zawodzie nauczyciela, która zastąpi tę archaiczną z 1982 r. Będę przekonywać kierownictwo do takich zmian

– mówiła DGP była szefowa MEN.

Dariusz Piontkowski, obecny minister edukacji narodowej, także zabrał głos w sprawie zmian w subwencji oświatowej. Jednak obecnie liczy na zwiększenie kwoty przypadającej ucznia. Na antenie Polskiego Radia poinformował, że wystąpił do ministra finansów i do premiera z wnioskiem o zwiększenia subwencji oświatowej:

Podobnie powinny zachować się samorządy

- dodał.