1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Rodzice oburzeni planami lekcji dzieci. "To jakaś kpina. Kiedy zdąży odrobić lekcje i nauczyć się na klasówkę?"

Rok szkolny 2020/2021 rozpoczął się w nietypowych warunkach. Rodzice i uczniowie skarżą się na problemy wynikające m.in. ze zmianowego planu lekcji. - Czy można dawać tak dużo zajęć jednego dnia - pyta jedna z uczennic, która pokazała swój rozkład zajęć. - To jakaś kpina. Kiedy to dziecko zdąży odrobić lekcje - komentują rodzice.

Dyrektorzy szkół, w związku z pandemią koronawirusa, organizują zajęcia w placówkach zgodnie z wytycznymi Głównego Inspektoratu Sanitarnego i Ministerstwa Edukacji Narodowej. Zalecenia uwzględniają m.in. ustalenie godzin przychodzenia klas do szkoły czy rozpoczynania zajęć dla klas/oddziałów, tak aby możliwe było zachowanie dystansu społecznego. Wielu uczniów nie jest zadowolonych z tego, jak będzie wyglądał ich dzień w szkole. Rodzice również nie kryją niezadowolenia.

Zajęcia zaczynają się o 12.50, a kończą o 18.15

Zapytaliśmy rodziców, jak wyglądają plany zajęć ich dzieci. Niektórzy przyznali, że "dyrektor się spisał". - Plan z drugiej klasy według mnie jest świetny - lekcje od 8 do 12.30 każdego dnia. Potem dostęp do świetlicy - napisała jedna z mam. Wielu dorosłych jednak skarży się na złą organizację zajęć. Stwierdzili, że lekcje ich pociech będą odbywać się w zbyt późnych godzinach. - W niektóre dni zajęcia rozpoczynają się o 12.50, a kończą o 18.15 - napisał rodzic ucznia klasy szóstej. 

To okropne. A gdzie odrabianie lekcji czy jakieś inne zajęcia? Już nie wspominając o czasie wolnym
 To jakaś kpina. Kiedy to dziecko zdąży odrobić lekcje i nauczyć się na klasówkę?

- czytamy w komentarzach.

Jestem załamana. Syn potrzebuje korepetycji z angielskiego i matematyki. Kiedy on ma na nie chodzić?

- dodała zmartwiona mama.

Problem z dojazdem do szkół i dostępem do stołówki. "Tylko w jednym autobusie opiekun"

Rodzice wspomnieli także o problemach, które mogą pojawić się na szkolnych stołówkach. - Szkoła ma ponad tysiąc uczniów. Na stołówce są ograniczenia - kolejka na pięć metrów, wpuszczają po kilkoro dzieci, a przerwa obiadowa trwa 20 minut. Już w tamtym roku był problem, że syn obiadu nie zdążył zjeść, bo przerwa się skończyła - opisała internautka. Niektórzy z kolei żalą się na organizację transportu do szkoły. 

Plany są w porządku, za to z dojazdami bałagan. Nie wiemy, o której odjazd, o której powrót, linii jest cztery, a tylko w jednym autobusie opiekun i nikt nie wie, w którym.
Moje dziecko z siódmej klasy ma dwa dni po osiem lekcji od 8.00 do 15.05. Autobus do domu o 14.30. Pojawił się lekki problem

- czytamy na Facebooku. 

Uczniowie: Czy to legalne? 

Czy to normalne? Jedna z grup ma zajęcia do 18.00. Dwa dni później do 17.00. W środę lekcja w centrum kształcenia o godzinie 20.05

- zapytał jeden z uczniów na Facebooku i opublikował zdjęcie rozkładu zajęć, które potwierdza, że w placówce chłopaka zajęcia odbywają się do późna. 

Czy legalne jest dawać tak dużą liczbę zajęć jednego dnia?

– napisała inna uczennica pod zdjęciem rozkładu lekcji, na którym widać, że w poniedziałek jej grupa kończy zajęcia o godzinie 19, a następnego dnia musi przygotować się na dwie lekcje chemii z rzędu, geografię, fizykę, historię oraz matematykę. Podobnie jest w środę, gdy planowo zaczyna lekcje o godzinie 8, a kończy dopiero po godzinie 18.

Religia w środku rozkładu zajęć

Lekcja religii umiejscowiona w środku zajęć w wielu placówkach - to również nie spodobało się rodzicom. 

Niestety religia znów w środku lekcji. Ci, którzy nie chodzą, nie wiedzą co ze sobą zrobić 

- napisał jeden z internautów. - Zwracam się z uwagą o zmianę planu zajęć mojego dziecka z powodu umieszczenia nadobowiązkowych lekcji religii pomiędzy lekcjami obowiązkowymi. Zaproponowany sposób ułożenia planu zajęć skutkuje wykluczeniem mojego dziecka z grupy rówieśniczej ze względu na światopogląd, a także, w moim i dziecka odczuciu, wskazuje na nierówne traktowanie uczniów w szkole - napisała w liście do dyrekcji pani Aleksandra, o której piszemy w artykule: Aleksandra nie chce, żeby ksiądz miał wgląd w dane córki. Wystosowała list do dyrekcji szkoły. Polityk Robert Biedroń także odniósł się do liczby zajęć z konkretnych przedmiotów w szkole.

To plan lekcji w Polsce czy Watykanie?

- zapytał ironicznie na Facebooku.

Wszystko jest mniej ważne od religii, która przede wszystkim jest w środku dnia
Religia miała być na początku lub na końcu zajęć. Zajęcia są w środku, a dzieci, które nie chodzą na religię, muszą czekać na swoje godziny. Koszmar

- czytamy w komentarzach pod postem Biedronia. 

Jak powinien wyglądać plan lekcji?

Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę z faktu, że zasady tygodniowego rozkładu zajęć dydaktyczno-wychowawczych są określonej w Rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach. Podkreślono w nim, że  dyrektor jest zobowiązany do zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pobytu w szkole, jak również podczas zajęć poza obiektami należącymi do szkoły. Plan lekcji powinien również uwzględniających potrzebę równomiernego obciążenia zajęciami w poszczególnych dniach tygodnia.

Należy jednak zaznaczyć, że to właśnie dyrektor jest osobą odpowiedzialną za stworzenie planu i przekazanie go nauczycielom z początkiem roku szkolnego. Dyrektor za prośbą uczniów, nauczycieli lub rodziców może wprowadzić w nim zmiany i uwzględniać konkretne prośby, ale zależy to od jego woli.

W ubiegłym roku uczniowie również nie byli zadowoleni z planów lekcji. Pisaliśmy o tym w artykule: Oburzeni uczniowie dzielą się swoimi planami lekcji w mediach społecznościowych. Politycy komentują

Zobacz wideo Nauczyciel roku 2018: Nie ukryjemy się przed wirusem pod peleryną niewidką