Oburzeni uczniowie dzielą się swoimi planami lekcji w mediach społecznościowych. Politycy komentują

Chociaż władze zapewniały, że w związku z podwójnym rocznikiem ubiegającym się o miejsca w liceach nie będzie żadnych problemów, rzeczywistość wygląda inaczej. Zajęcia w szkołach zostały wydłużone, a oburzeni uczniowie pokazali swoje plany lekcji w internecie.
Zobacz wideo

W związku z likwidacją gimnazjów i wydłużeniem o dwa lata zajęć w podstawówce plan lekcji uległ zmianom. Uczniom się to nie spodobało. 

Lekcje do wieczora. Licealiści opublikowali swoje plany zajęć

We wtorek Dariusz Piontkowski, minister edukacji, powiedział, że "nie obawia się przeludnienia klas" i według niego liczba uczniów nie wpłynie na wydłużenie zajęć. Uczniowie udowodnili, że jest zupełnie inaczej. Zamieścili w internecie swoje plany lekcji. To rozkład zajęć z I Liceum Ogólnokształcące im. Króla Kazimierza Wielkiego w Bochni wywołał największą burzę medialną. Według niego uczniowie kończą zajęcia nawet o 19:25. 

Plan lekcji liceum w Bochni udostępniła dziennikarka „Gazety Wyborczej” Justyna Suchecka:

W innych szkołach taki sam problem 

Chwilę później dziennikarka pokazała również plan zajęć z Zespołu Szkół Ekonomicznych w Śremie:

Pod postami zawierającymi rozkłady zajęć znalazło się mnóstwo komentarzy. Wiele osób za tak skonstruowany plan obwinia reformę edukacji, ale niektórzy wspominają, że zanim ją wprowadzono, były takie problemy. Co sądzą o takich planach lekcji licealistów politycy? 

Praca na drugą zmianę? Kiedy mają spotkać się ze znajomymi, iść do kina, czy spędzić czas z rodziną? Jak pracuje umysł po 17:00?

 - w ten sposób plan lekcji skomentowała pod jednym z wpisów szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. Andrzej Szejna, przewodniczący Lewicy w Świętokrzyskiem, były wiceminister gospodarki, również odniósł się do tej sytuacji na Twitterze. Pyta:

Jak dzieci mają się dobrze uczyć w takich godzinach? Co z ich bezpieczeństwem np. zimą, gdy będą zmuszone same wrócić do domu?

Na chaos w edukacji zareagował też Adam Szłapka. Sekretarz generalny Nowoczesnej komentuje:

Czy to studia wieczorowe? Nie! To plan zajęć jednej z klas w LO.

Wydłużone lekcje nie są jedynym problemem związanym z podwójnym rocznikiem w liceach. Pisaliśmy również o wydatkach na podręczniki, z którymi muszą liczyć się rodzice uczniów. W związku z reformą rodzice dzieci kończących szkołę podstawową muszą kupić nowe książki, bo nie było wcześniej rocznika, od którego można odkupić te książki.

Zamieszanie z nowymi i starymi podręcznikami pogłębia również ich koszt. Okazuje się bowiem, że 300 zł na Dobry Start, czyli świadczenie, które przygotowało ministerstwo edukacji dla uczących się dzieci, to o wiele za mało.

Więcej o: