1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Nauczanie zdalne. "Nie włączy kamerki, bo ma podbite oko. Nie włączy mikrofonu, bo w domu awantura"

Jak sprawdzać listę obecności podczas lekcji online? Co z uczniami, którzy nie mają komputera lub internetu w domu? Czy mamy im zaznaczać nieobecności? - pytają dziś nauczyciele i próbują zorganizować warsztat pracy zdalnej. Szacuje się, że uczniów bez dostępu do sieci czy komputera może być ok. 16 proc. Są jeszcze inny przyczyny, dla których uczniowie nie logują się na lekcje online.

Rozporządzenie umożliwiające prowadzenie zajęć online i realizowanie podstawy programowej zostało opublikowane na stronie MEN-u 20 marca. Nauczyciele i dyrektorzy szkół na przestawienie się na e-learning mieli kilka dni. W całej Polsce zdalne nauczanie ruszyło tydzień temu. Już wiemy, z relacji pedagogów, że nie wszystkie dzieci uczestniczą w lekcjach online.

"Pojawiła się duża grupa uczniów wykluczonych z edukacji"

"Czy jeśli kilkoro uczniów w klasie nie ma dostępu do sieci, to można prowadzić transmisję online? Co wtedy z zasadą zachowania równości?" – pyta na Facebooku nauczycielka, która od tygodnia stara się ułożyć swoją pracę z uczniami w systemie zdalnym. 

Minister edukacji Dariusz Piontkowski powtarza, że „ponad 92 proc. szkół jest gotowych do nauki zdalnej”. To by oznaczało, że w znakomitej większości dzieci i młodzież w Polsce dysponują nieograniczonym dostępem do internetu i sprzętu.

Związek Nauczycielstwa Polskiego powołuje się na badania wykonane w lipcu 2019 r. na zlecenie Ministerstwa Cyfryzacji. Z badania wynika, że 16 proc. Polaków nie ma dostępu do internetu. Te dane pokrywają się z tym, co w swoim raporcie podał GUS. Dowiadujemy się z niego, że 84,2 proc. Polaków ma w domu dostęp do sieci. Natomiast odsetek osób regularnie korzystających z internetu wyniósł 74,8 proc. 

"Pojawiła się duża grupa uczniów wykluczonych z edukacji z powodu braku internetu lub sprzętu. Plan minimum, jakiego oczekujemy w trybie pilnym od rządu, powinien polegać na uruchomieniu bezpłatnego internetu dla wszystkich uczniów i uczennic oraz nauczycieli pracujących zdalnie" - apelował prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz w liście do premiera.

Magdalena Kaszulanis, rzecznicza prasowa ZNP pyta, jak w sytuacji, kiedy nie wszystkie dzieci mogą uczyć się online, nauczyciele mają zorganizować i prowadzić zdalne kształcenie?

Przecież to jest nierówny dostęp do edukacji. Nie wszyscy uczniowie i nauczyciele mają też sprzęt potrzebny do zdalnej nauki. Często w rodzinie jeden komputer przypada na pięć osób. Wyposażenie uczniów i nauczycieli w odpowiedni sprzęt to kolejny punkt, o który powinien zadbać rząd, oprócz zapewnienia każdemu uczniowi i nauczycielowi dostępu do bezpłatnego szybkiego internetu

- mówi nam rzeczniczka prasowa Związku.  

Szkoła Podstawowa numer 1 imienia Gustawa Morcinka w Warszawie. Lekcje przeniosły się z budynków szkolnych do domów uczniówSzkoła Podstawowa numer 1 imienia Gustawa Morcinka w Warszawie. Lekcje przeniosły się z budynków szkolnych do domów uczniów Fot. Jedrzej Nowicki / Agencja Gazeta

Nie każde dziecko ma swój komputer

Znajoma, mama trojga dzieci w wieku: trzy, sześć, osiem lat opowiadała mi kilka dni temu, że zapewnienie dzieciom nauki zdalnej okazało się dla niej problemem.

 - Nie mamy w domu czterech komputerów. Chcieliśmy pożyczyć sprzęt dla córek od rodziny, ale nie ma takiej opcji, każdy potrzebuje teraz pracować online. Radzimy sobie jak umiemy, dzieciom dajemy do nauki nasze telefony - opowiada.  

Nauczycielka języka polskiego ze szkoły podstawowej w Warszawie opowiedziała mi, że w klasie piątej, w której uczy jest jedna uczennica, która nie ma w domu możliwości nauki online. Nie bierze udziału w lekcjach zdalnych. Dziewczynka mieszka tylko z mamą.

- Nie zapominam o tej dziewczynce. Kontaktuję się z nią przez telefon jej mamy, mówię o tym, co robiliśmy na lekcji, pytam, jak się czuje, proszę, aby postarała się odrobić prace domowe. Nie chcę, aby czuła się wykluczona. Utrzymuję z nią regularny kontakt telefoniczny - opowiada nam nauczycielka.

"Kłopot mają klasy siódme, żeby wstać na zajęcia o 9.30"

Na zamkniętej grupie w serwisie społecznościowym pedagodzy dzielą się swoimi doświadczeniami i pomysłami, jak organizować prace z uczniami online. Poprosiłam ich, aby napisali mi, czy mają problem z tym, że nie wszyscy uczniowie są w stanie zalogować się i pracować z cała klasą i nauczycielem w trybie online. Kilkunastu z nauczycieli odpowiedziało na moją prośbę. Jak to wygląda na ich podwórku?

Jedna z nauczycielek zwróciła uwagę na wykluczenie:

"U nas nie wszystkie dzieci mają dostęp do internetu, więc nie możemy prowadzić lekcji online w czasie rzeczywistym (wykluczenie)."

Inny nauczyciel skarżył się, że czasami to nie brak sieci w domu jest powodem wykluczenia niektórych uczniów:

"Zacząć należy od tego, że nie ma obowiązku posiadania jakiegokolwiek konta w necie. W szkołach są uczniowie i rodzice, którzy uparcie odmawiają założenia konta w e-dzienniku. Szkoła nie posiada jakichkolwiek narzędzi by takiego rodzica "przymusić". Dla tego typu ludzi obecna sytuacja jest bardzo wygodna. Wystarczy powiedzieć - nie mam sieci i spokój, nic nie trzeba robić. Najlepsze jest to, że ma prawo tak powiedzieć. Jeszcze będzie broniony, bo wykluczony".

Według relacji nauczycieli, zdarza się, że rodzice odmawiają nauki online ze względów ideologicznych. Uważają, że praca przed ekranem, w przypadku dzieci, na dłuższą metę jest szkodliwa:

"Uczę 102 uczniów. Pięciu rodziców odmówiło (limit na internet, brak komputera w domu i ideologicznie). Reszta jest. Kłopot mają klasy siódme, żeby wstać na zajęcia o 9.30. Ale komunikują to i wymieniam klasy, każda ma tylko raz tak rano, w inne dni o przyzwoitej 11.00 i później."

Powodem nieobecności uczniów na lekcji online, według relacji jednego z nauczycieli, jest też brak umiejętności rodziców i uczniów w obsłudze nowoczesnych narzędzi:

O jednoczesnej pracy online na videoczacie lub platformie nie ma co marzyć. Najpierw by trzeba wszystkich uczniów i rodziców przeszkolić z pracy z tego typu narzędziami, bo inaczej część będzie wykluczona. Pomijam oczywiście braki sprzętowo-techniczne oraz nieprzygotowanie różnych platform do obecnego obciążenia

Jedna z nauczycielek zwróciła uwagę na to, że rodzice nie pozostają obojętni, starają się działać i pomóc tym uczniom, którzy nie mają w domu sprzętu czy sieci. Napisała:

"To ja napiszę coś pozytywnego. Jest szkoła, w której jeden rodzic wystarał się o darmowy net na czas pandemii dla dzieci. Znalazł fundacje, która wypożyczyła kompy dla dzieci, aby wszyscy uczniowie szkoły mogli realizować naukę online. Szacun dla tego rodzica."

"Brak kontaktu z kolegami z klasy wzmacnia lęk"

Pedagog, dr Marta Majorczyk, nauczycielka akademicka współpracująca z Niepubliczną Poradnią Psychologiczno-Pedagogiczną przy Uniwersytecie SWPS w Poznaniu przypomina, że dla uczniów, którzy z nie mogą uczestniczyć w zajęciach online, to podwójnie trudna sytuacja.

- Brak możliwości kontaktu z rówieśnikami, uczestniczenia w klasowym życiu w sieci, świadomość pojawiających się zaległości w nauce wywołuje stres i niepokój. Dzieci, tak jak dorośli, są zaniepokojone tym co się dzieje w kraju. Martwią się o zdrowie własne, rodziców, dziadków, znajomych. Brak kontaktu z kolegami z klasy może wzmocnić lęk – mówi nam dr Majorczyk.

Pedagog namawia też nas, aby w tej specyficznej i trudnej sytuacji nie zapominać o uczniach, którzy nie mają warunków do tego, aby uczyć się zdalnie. Wymienia kilka ciekawych inicjatyw:  

 - Może warto wypożyczyć komputery szkolne, które stoją w salach komputerowych? Na przykład w Szczecinie ruszyła akcja Technoparku Pomerania pod hasłem "Wypożycz lub przekaż komputer uczniowi", a w Lublinie #Widzialna ręka. Komputer dla ucznia. Pomocy w nauce uczniom mogą udzielać studenci. Tak właśnie się dzieje w Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa w Poznaniu.

Majorczyk podaje też alternatywne sposoby kontaktowania się z uczniami, którzy nie maja połączenia z internetem:

- Wiem, że nauczycieli kontaktują się z uczniami za pośrednictwem telefonu, udzielają im pomocy, prowadzą telekonferencję.

Przemysław Fabjański, dyrektor Uniwersyteckiego I Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego w Chorzowie na łamach portalu „Głos Nauczycielski” mówił, że żadna platforma edukacyjna nie zastąpi lekcji, ale - według dyrektora - to jest do zrobienia.

"Trzeba pamiętać, że nie tylko uczniowie mogą mieć ograniczony dostęp do komputerów i szybkiego internetu. To dotyczy także nauczycieli. Mam w swoim gronie pedagogicznym małżeństwo z dziećmi, które ma jeden wspólny komputer. W czasach stabilnych nie stanowiło to problemu, obecnie na pewno utrudni pracę. Trzeba się pogodzić z tym, że jakość edukacji w tym okresie może być nieco gorsza, tak jak w innych dziedzinach życia, np. w gospodarce".

Problemem uczniów, którzy nie mają dostępu do sieci czy komputerów jest też zaniepokojony Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. Bodnar uważa, że pozbawienie części uczniów dostępu do edukacji może przyczynić się do powstania zaległości w nauce i pogłębić różnice społeczne. Rzecznik zwraca uwagę na dzieci o szczególnych potrzebach edukacyjnych, np. tych z autyzmem, które mogą mieć trudności z nauką zdalną. 

'Brak możliwości kontaktu z rówieśnikami, uczestniczenia w klasowym życiu w sieci, świadomość pojawiających się zaległości w nauce, wywołuje stres i niepokój. Dzieci, tak jak dorośli, są zaniepokojone tym co się dzieje w kraju''Brak możliwości kontaktu z rówieśnikami, uczestniczenia w klasowym życiu w sieci, świadomość pojawiających się zaległości w nauce, wywołuje stres i niepokój. Dzieci, tak jak dorośli, są zaniepokojone tym co się dzieje w kraju' jb

Minister Edukacji Narodowej, Dariusz Piontkowski przyznał, że rząd będzie starał się znaleźć dodatkowe środki na zakup sprzętu komputerowego dla najbardziej potrzebujących.

- Będziemy chcieli pomóc tam, gdzie są najniższe dochody lub rodzina jest wielodzietna - mówił Piontokowski. Zaapelował też do samorządów, aby w miarę możliwości kupowały potrzebny sprzęt.

"Od tygodnia nie jest w stanie podnieść się z łóżka"

Na Facebooku jest profil, prowadzony przez uczennicę, nazywa się "Posłuchajcie uczniów". Jeden z postów dotyczy edukacji zdalnej i tego, dlaczego nie wszyscy uczniowie logują się na lekcje online. Autorka wpisu zwraca uwagę, że brak internetu czy komputera, to nie jedyne przyczyny nieobecności dzieci na lekcjach online. Zdarza się i tak, że uczeń nie chce się logować, bo "ma podbite oko, nie włączy mikrofonu, bo w domu awantura. Powie, że nie działa". Według autorki postu przemoc domowa, awantury w domu to kolejne przyczyny, dlaczego uczniowie są nieobecni na lekcji online. Autorka wpisu zwraca też uwagę na to, że wielu uczniów cierpi na depresję, która nie pozwala im aktywnie uczestniczyć w klasowym życiu online. 

W swoim nośnym wpisie pisze:

"Od tygodnia nie jest w stanie podnieść się z łóżka. Boi się o najbliższych. Ma komputer, ma internet, ma kochającą rodzinę. Chce się uczyć, brać udział w lekcjach online, wysyłać zadania i normalnie funkcjonować. Ale nie jest w stanie".

Nauczyciele również zwracają uwagę na to, że pomimo tego, że uczniowie mają sieć, mają sprzęt, to nie włączają kamer, ukrywają się. Jedna z nauczycielek napisała mi:

Często nie włączają kamer, to mnie bardzo niepokoi. Teraz widzę domy uczniów, czasem rodzice są obok (klasy młodsze), mówimy sobie dzień dobry. To miłe. Ale jednak mam wrażenie, że kilku uczniów chce się ukryć

Powinno cię również zainteresować:

Nauczycielka o pracy zdalnej: 1/3 uczniów nie ma połączenia z internetem, bo są pod opieką dziadków

Więcej o:
Komentarze (71)
Nauczanie zdalne. "Nie włączy kamerki, bo ma podbite oko. Nie włączy mikrofonu, bo w domu awantura"
Zaloguj się
  • niktwazny126

    Oceniono 56 razy 34

    Od wielu miesięcy rodzicom wpływa na konto 500- m.in. na edukację dzieci, nieprawdaż? Dlaczego rodzice nie zadbali, żeby dziecko nie miało własnego, choćby podrzędnej jakości laptopa? Wszystko poszło na dresy adidasa i hamburgery? Zamiast pięćsetki rozdawać, trzeba było dać każdemu bon na komputer, abonament w internecie. Teraz rozżalone maDki na forach wypłakują się, że dziecko nie ma komputera. No dziecko nie ma, ale ona ma, i musi zaznaczać swoją obecność na wszystkich portalach.
    Nauczyciele- znaczną część pracy biurowej wykonują w domu. Która szkoła zadbała i wyposażyła ich w służbowy sprzęt? Sami kupują, sami naprawiają, sami płacą rachunki za internet- choć jest to w interesie prscodawcy.

  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 33 razy 29

    Jak to dobrze że minister Piontkowski ukazem przeszkolił nauczycieli w e-lirningu, dał im komputery i łącza, dał im też niezbędne oprogramowanie.
    I jescze dał szereg sprawozdań które zrzucił na dyrektorów, a ci na nauczycieli.
    Facet uważa że to co można w ciągu godziny zrobić z grupą to można to zrobić za pomocą maili na najtańsze konta które posiadają szkoły. I nauczyciel nie został zawalony pracą ponad siły.

  • june-of-44

    Oceniono 26 razy 22

    Gdzie Kempa ze swoimi mundrościami? Gdzie nasza Bejata? Gdzie te proste rozwiązania dla prostego ludu?

  • ochujek

    Oceniono 18 razy 14

    PiS nie lubi wykształciuchów więc w oświatę nie zainwestuje. Partia potrzebuje ciemnej, bezmyślnej masy wytresowanej przez klechów.

  • kasia763

    Oceniono 18 razy 14

    Jak to dzieci nie mogą wstać na lekcje o 9:30? O której się normalnie szkoła zaczyna? Za moich czasów pierwsza lekcja była o 8:00

  • normalny1977

    Oceniono 18 razy 12

    Zadanie dla inteligentnych
    Mam w domu nastolatka 1 klasa liceum po 8 klasie. W zeszły weekend robiliśmy matmę z synem. Ileś tam zadań. Syn zapisał 10 kartek A4. Przekształcenia wykresów funkcji. Narysuj funkcję g(x)=-f(x) czy G(x) =f(-x) i tak dalej. Ponieważ mam doświadczenie w zabawie w maile. Mam cześć biura w domu w tym kombajn do drukowania. Więc pisał jednostronnie na kartkach a 4 ze specjalnego zeszytu. Po zeskanowaniu do PDF zajęło to tylko 5 MB. I taki mail wysłał pani. Pewnie co 10 uczeń tak zrobił większość zrobiła zdjęcia swoją komórką zdjęcia z zeszytu czyli 30 mb. A teraz zagadka do tych co umieją liczyć.
    - Ile mb zajmie odebranie takich maili od 100 uczniów ???????????
    - I ile czasu potrzeba by zgrać wszystkie załączniki ???????? Załóżmy że nauczycielka w domu ma internet po kablu od któregoś z operatorów z operatorów o mocy 1 Mbita. Oraz że założyła specjalny mail na Gimali. O pojemności 15 GB.
    -I ile czasu zajmie jej odpowiedzenie na wszystkie maile ???????/
    -Załóżmy że nauczycielka podejdzie do sprawy poważnie. I wydrukuje wszystkie 100 maili z zadaniami i je sprawdzi naniesie poprawki na tym co uczniowie jej wysłali. Zeskanuje i odeśle uczniom. Ile czasu jej to zajmie i jaki będzie koszt tuszu do drukarki.???????/

  • bartekkrakow

    Oceniono 24 razy 12

    Przepraszam, ale nie rozumiem. To na co idą pieniądze z programu "500+"? Program funkcjonuje już parę lat - był czas na zakup komputera dla dziecka. Ale skoro widuję na ulicy nalepki na samochodach "zakupione z 500+" to nie dziwne, że nagle nie ma pieniędzy na zakup komputera/laptopa/tableta, aby ich dziecko mogło się uczyć.

  • sabaton128

    Oceniono 25 razy 11

    W czasie wakacji dzieci nie mają podręcznikow na przyszly rok, mozliwe ze stroju na wf, kredek i kolorowego papieru - ale jak trzeba, to się to wszystko kupuje. Czemu nie moze być tak samo z komputerem i internetem?
    Poza tym jest 500+. Jedna wypłata wystarczy na uzywany komputer, ktory bedzie służył parę lat.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX