1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Coraz więcej wypadków na trampolinach. Winni rodzice? Ekspert: dorośli łamią większość zasad

Dorosły skaczący z dziećmi na trampolinie to dziś częsty widok. Niestety to też jedna z głównych przyczyn coraz powszechniejszych wypadków na trampolinie. Ekspert wyjaśnia, jak z niej korzystać, by zabawa nie skończyła się płaczem.

Od kilku lat trwa spektakularna kariera trampolin ogrodowych. Dzieci trampoliny pokochały, a rodzice chętnie je kupują, co jeszcze do niedawna uznawano za bardzo pozytywne zjawisko. W końcu taka dawka ruchu na świeżym powietrzu wydaje się przynosić tylko i wyłącznie korzyści dla zdrowia. Od pewnego czasu coraz więcej mówi się jednak o tym, że trampoliny to nie zawsze zdrowie i bezpieczeństwo.

Winni rodzice?

Zabawa na trampolinie może skończyć się tragicznie - przy złym użytkowaniu sprzętu to aktywność bardzo kontuzjogenna. - Od kiedy trampoliny stały się modne, urazów związanych z ich użytkowaniem jest więcej niż tych, które zdarzają się w trakcie jazdy na rowerze czy rolkach. To głównie dlatego, że rodzice dopuszczają do niewłaściwego użytkowania tego sprzętu przez dzieci - tłumaczy pediatra, dr Ewa Miśko-Wąsowska.

Specjaliści wymieniają różnego rodzaju urazy - mogą to być zarówno niegroźne otarcia naskórka, jak i zwichnięcia i złamania kończyn. W niektórych przypadkach dochodzi nawet do wstrząśnienia mózgu.

"Córka po paru godzinach jest już załamana!"

O tym, jak niebezpieczna może być zabawa na trampolinie, przekonała się jedna z użytkowniczek forum gazeta.pl:

"Na kupionej niedawno trampolinie, skacząc do góry i na dół, córka złamała nogę. Eh... paskudnie! Strasznie spuchła jej kostka, musimy więc czekać na zejście opuchlizny. Na założenie całościowego gipsu pojedziemy przez to dopiero za 10 dni! Do tego czasu ma się nie ruszać. Trzeba ją wszędzie nosić, lekarz kazał nie wstawać - noga ma być skierowana cały czas do góry. A za dwa tygodnie córka zaczyna pierwszą klasę! [...] Pierwszy raz w życiu mamy do czynienia ze złamaniem. Córka po paru godzinach jest już załamana. Nie może wyleżeć - jest bardzo ruchliwa i wysportowana, a tu jeszcze ok. 5 tygodni albo lepiej..."

Rodzice i dzieci popełniają wiele błędów w trakcie użytkowania trampoliny, które mogą mieć poważne konsekwencje.Rodzice i dzieci popełniają wiele błędów w trakcie użytkowania trampoliny, które mogą mieć poważne konsekwencje. istockphoto

Tego nie rób na trampolinie

Jak podkreśla Ewa Miśko-Wąsowska, wypadki zdarzają się najczęściej wtedy, gdy kilkoro dzieci skacze na trampolinie jednocześnie. W takim układzie nietrudno o uderzenia głowami o siebie lub w barierki. Konsekwencją może być wstrząśnienie mózgu. To najważniejszy argument przemawiający za tym, że dzieci powinny skakać pojedynczo. Poza tym, gdy robią to razem, jedno się wybija, a drugie w tym czasie spada na trampolinę. Nie ma wówczas już takiego miękkiego odbicia, więc ląduje na twardej powierzchni.

Przygotowując sprzęt do użytku, trzeba też usunąć twarde przedmioty znajdujące się w pobliżu trampoliny. Ważna jest także kwestia umieszczenia sprężyn mocujących wyskocznię. - Powinny być umieszczone poza siatką ochronną. Gdy znajdują się w środku, istnieje ryzyko, że noga dziecka może wpaść pomiędzy te sprężyny - wyjaśnia pediatra. - Poza tym wielkość trampoliny powinna być dostosowana do wieku dziecka. Im większe dziecko, tym większy powinien być sprzęt.

Kolejna zasada może nie spodobać się wielu dorosłym: dorośli nie powinni korzystać z trampolin przeznaczonych dla małych dzieci.

Zobacz także: Fidget Spinner: co to? "Najpopularniejsza zabawka 2017" już w Polsce. Ma pomagać, ale niektórzy jej nienawidzą

Warto pamiętać o certyfikatach

Kiedy najlepiej rozpocząć przygodę dziecka z trampoliną? Jak mówi lekarz, trzylatek może już poskakać, ale tylko i wyłącznie pod ścisłą opieką rodzica. Jednak idealny moment to okres, gdy dziecko ukończyło już 5-6 lat. Ma już dużo lepszą koordynację ruchową i lepiej czuje swoje ciało.

W trakcie poszukiwań idealnej trampoliny często decydujemy się na zakup tańszych produktów, które nie posiadają certyfikatów bezpieczeństwa. Taką trampolinę można dostać już nawet za około 100 złotych. Ceny tych droższych, z wymaganymi zaświadczeniami, wahają się zazwyczaj w przedziale od 400 do 700 złotych. Jak podkreślają eksperci, lepiej tu nie oszczędzać - na szali jest zdrowie i bezpieczeństwo dziecka.

Na jakie certyfikaty warto zwrócić uwagę?

- TUV (światowy certyfikat bezpieczeństwa)

- Certyfikat CE (produkt spełniający standardy Unii Europejskiej dotyczące bezpieczeństwa, ochrony zdrowia i środowiska).

- Certyfikat GS (podwyższone standardy dotyczące bezpieczeństwa z Niemiec).

Korzyści dla zdrowia

Trampolin nie ma co demonizować. Gdy dobrze się ich używa, przynoszą wiele dobrego. - To nie tylko ogromna frajda dla dzieci, ale także korzyści dla zdrowia. Taka zabawa może nie tylko wpłynąć pozytywnie na pracę układu krążenia, ale także wzmocnić różne grupy mięśniowe (m.in. mięśnie pleców i nóg). Poza tym fizjoterapeuci podkreślają, że ruch na trampolinie polepsza u dzieci czucie głębokie, czyli zmysł orientacji ułożenia części własnego ciała - tłumaczy dr Ewa Miśko-Wąsowska.