Badania: Jedynacy są szczęśliwsi, rodzeństwo uprzykrza życie

Kiedyś mówiło się, że jedynacy są egocentrycznymi samotnikami, a ci, którzy mają rodzeństwo są bardziej zadowoleni i lepiej radzą sobie w życiu. Najnowsze badania zupełnie obalają te stereotypy.

Posiadanie brata czy siostry powoduje, że w dorosłym życiu jesteśmy mniej pewni siebie i gorzej radzimy sobie w życiu. Jak to możliwe? Naukowcy przeprowadzili zakrojone na szeroką skalę badanie, które objęło aż 100 tys. Brytyjczyków, którzy dorastali w 40 tys. gospodarstw domowych.

Im więcej rodzeństwa tym gorzej

Ci, którzy mają brata czy siostrę w dzieciństwie przeżyli przeróżne traumy, np. ponad jedna trzecia młodszego rodzeństwa przyznaje, że była regularnie bita, popychana i wyzywana przez starszych braci i siostry - podaje serwis metro.cok.uk. To poczucie bezradności i bezsilności wyniesione z dzieciństwa spowodowało, że w przyszłości mieli problem z niską samooceną i pewnością siebie. Badacze doszli do wniosku, że im więcej rodzeństwa, tym więcej nieszczęśliwych dzieci a w przyszłości dorosłych.

Każda konfiguracja rodzinna ma swoje walory

Terapeutka Agnieszka Iwaszkiewicz podchodzi do wyników badań z rezerwą. - Każda konfiguracja rodzinna ma swoje plusy i minusy. Skoro badacze uwypuklili akurat minusy posiadania rodzeństwa, to ja dla równowagi wyeksponuję plusy. Bo posiadanie rodzeństwa na pewno je ma. Możemy liczyć na jego wsparcie tzw. wsparcie generacyjne i mamy z kim zawiązywać sojusze na przykład przeciw rodzicom. Jedynacy są w takich sytuacjach osamotnieni. Poza tym mając rodzeństwo szybciej uczymy się życia w relacjach społecznych - wyjaśnia ekspertka. Jednak co zrobić, gdy tego wsparcia brata czy siostry nie mamy, a w zamian dostajemy tylko wyzwiska, a czasem nawet ciosy. - Rodzice powinni zawsze mediować i uczyć dzieci rozwiązywania konfliktów bez przemocy, co oczywiście w rzeczywistości jest pewnie mało realistyczne - tłumaczy z uśmiechem specjalistka.

Kto częściej na kozetce?

Terapeutka nie zauważyła też prawidłowości, że dorośli, którzy mają rodzeństwo częściej korzystają z psychoterapii. - Nie ma różnicy, po pomoc zgłaszają się do mnie zarówno jedynacy, jak i osoby posiadające rodzeństwo. Nie ma też takiej prawidłowości, że ludzie dorastający w rodzinach wielodzietnych na przykład łatwiej łączą się w pary, są bardziej szczodrzy czy lepiej radzą sobie w kontaktach z ludźmi. Często bywa wręcz odwrotnie: fakt, że wychowywali się w grupie powoduje, że w dorosłym życiu częściej wolą być samotni, a formalne zobowiązania mogą napawać ich lękiem. Analogicznie jedynacy wcale nie muszą być egocentryczni, ponieważ uczucie osamotnienia wyniesione z dzieciństwa powoduje, że są głodni towarzystwa innych ludzi, chętniej wchodzą w relacje z innymi i umieją o nie dbać. Każda grupa ma swoje obciążenia wynikające z doświadczeń z dzieciństwa. I w przypadku jedynaków, i tych którzy mają rodzeństwo w życiu może układać się świetnie albo tak sobie - puentuje Agnieszka Iwaszkiewicz.

Więcej o: