"Zarabiam 5 tys. i kredyt zżera mi pół wypłaty. Obiecałam córce Włochy, ale ledwo starczy na Łebę"

Inflacja dość mocno namieszała w życiu Polaków. Pani Paulina, samotna mama zdradza, że kiedy rok temu obiecywała córce wczasy za granicą, była pewna, że dotrzyma słowa. Dziś jest jej przykro, bo stać ją ledwie na wyjazd nad Bałtyk. "Co chwilę wyskakują nam wydatki. Zarabiam 5 tys. i kredyt zżera mi pół wypłaty" - żali się czytelniczka.

Wakacje dla większości rodziców kojarzą się przede wszystkim z drożyzną. I wcale nie chodzi tu o słynne paragony grozy, czy szalejącą inflację, chociaż pewnie i to ma znaczenie. Prawdziwym szokiem są jednak ceny wakacyjnych wyjazdów, kolonii i innych atrakcji organizowanych z myślą o dzieciach. Mimo to, mało kto odmawia sobie urlopu podczas wakacji. W letnich miesiącach najbardziej oblegane są nadmorskie tereny, gdzie można się opalać, ale także popluskać w wodzie, a w przypadku dzieci bawić w piasku. Niektórzy decydują się wyjechać za granicę, a koszt takiego wypadu jest niemały. O swojej sytuacji opowiedziała nam pani Paulina, która rok temu obiecała córce wakacje we Włoszech. Dziś wie, że nie będzie ją stać na wczasy za granicą.

Zobacz wideo Sprawdzamy, co dzieci wiedzą o pracy. "Wypłata? To jest nagroda"

Obiecała córce wczasy za granicą. Dziś wie, że to niemożliwe. "Myślałam, że dostanę podwyżkę i odłożę na wyjazd"

Pani Paulina jest samotną matką, a w opiece nad dzieckiem pomagają jej rodzice. Choć nie narzeka na swoją comiesięczną wypłatę, to wie, że nie na wszystko może sobie pozwolić. To przez to, że część jej wynagrodzenia pochłania rata kredytu hipotecznego. Teraz kiedy zaczęły się wakacje, córka pyta ją, czy spełni jej obietnicę wyjazdu za granicę, o którym mówiła w zeszłe wakacje. Matka z bólem serca musi odmówić dziecku.

- Rok temu córka zapytała mnie, kiedy w końcu pojedzie za granicę. Obiecałam jej wówczas, że za rok polecimy na pewno. Myślałam, że dostanę podwyżkę i odłożę na wyjazd, ale tak się nie stało. Wiem, że córka patrzy na swoich rówieśników i bardzo im zazdrości. Jej przyjaciółka była już kilka razy w Turcji i jak opowiada, co tam się dzieje, to moje dziecko ma aż łzy w oczach. Przykro mi, że zna takie miejsca tylko z opowieści. Wychowanie dziecka jest bardzo kosztowane. Co raz wyskakują nam dodatkowe wydatki. Zarabiam 5 tys. i kredyt zżera mi pół wypłaty. Obiecałam córce Włochy, ale ledwo starczy na Łebę. Taka jest rzeczywistość polskich rodziców. Oj przepraszam, samotnych rodziców, bo pewnie gdyby ojciec dziecka interesował się nami, byłoby inaczej - napisała. 

I choć na konto matki co miesiąc wpływa świadczenie 800 plus i wydawać by się mogło, że to pomoże w wysłaniu dzieci na kolonie, jednak dla rodziców to za mało. - Dostaję alimenty. Oprócz tego co miesiąc na konto wpływa 800 zł, ale to ciągle za mało. Wychowanie dziecka jest bardzo kosztowne i po prostu nie stać mnie, aby co miesiąc odkładać jakiekolwiek pieniądze na konto oszczędnościowe - dodaje. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.