Kolorowe paski na każdym świadectwie? Psycholog: Nie popieram tego pomysłu

Świadectwa z czerwonym paskiem są pożądane wśród uczniów, ale także i ich rodziców. To wszak zwieńczenie całego roku wytężonej nauki i naprawdę ciężkiej pracy. Otrzymują je ci, którzy uzyskali średnią ocen co najmniej równą 4,75. Jednak świadectwa z paskiem, niekoniecznie tym biało-czerwonym zaczynają pojawiać się w niektórych szkołach. To jednak pomysł, który budzi wiele kontrowersji i nie popiera część specjalistów. Dlaczego?

Kiedy jedna ze szkół wprowadziła dla swoich uczniów kolorowe paski na świadectwach, wielu osobom bardzo spodobał się ten pomysł. Krok dalej zrobiła dyrekcja szkoły z Grudziądza, która postanowiła nagrodzić wszystkich swoich uczniów. Na zakończenie roku dostaną nagrody. Są nimi fotoalbumy ze zdjęciami z całego roku. I jak to często bywa wśród specjalistów, takie sytuacje mają swoje dobre i złe strony. Bo z jednej strony nie wyróżniamy w szczególny sposób nikogo, z drugiej zaś, jak uważają niektórzy "nagradzamy leni i mierniaków".

Zobacz wideo Dni wolne w roku szkolnym 2024/25. Czeka nas rekord. 17 dni laby w grudniu

Wszystkim to samo i po równo? Spór o kolorowe paski

Kiedy w zeszłym roku Szkoła Podstawowa im. Kawalerów Orderu Uśmiechu w Śremie wprowadziła kolorowe paski na świadectwach dla dzieci, wielu chwaliło ten niecodzienny pomysł. "Nagroda w formie kolorowego paska na świadectwie dla każdego ucznia i uczennicy jest więcej niż tylko miłym gestem ze strony nauczycieli i wychowawców, to przede wszystkim pozytywne wzmocnienie dla dzieci i młodzieży oraz motywacja na przyszłość" – przekonują na swojej stronie internetowej pomysłodawcy inicjatywy.

Jednak cała ta historia ma również drugą stronę medalu, o której wspomina Beata Bartczak, psycholog i terapeuta rodzin. Jest ona przeciwna takiej akcji, bo jej zdaniem może to źle wpłynąć na dzieci. Dlaczego? "Nie popieram wprowadzania jako alternatywy kolorowych pasków na świadectwach w celu 'wyrównywania szans' i zapobiegania poczuciu bycia gorszym. Wiem, że inicjatorom akcji zależy na docenieniu i nagrodzeniu wszystkich dzieci, bo przecież każde ma jakieś osiągnięcia (mniejsze lub większe) i w czymś jest dobre. Tylko chyba nie o to chodzi, żeby dzieciom nie było smutno i żeby wszyscy byli radośni. Nie musimy zadowalać dzieci za wszelką cenę. Według mnie kreowanie rzeczywistości, w której nagradzamy wszystkich i zacieramy na siłę różnice, żeby nikomu nie było przykro, to tworzenie sztucznego świata i wzmacnianie iluzji" – powiedziała w rozmowie z portalem bryk.pl.

Zamiast kolorowych pasków i nagród dla wszystkich psycholog rekomenduje "rozwijanie w dzieciach kompetencji społeczno-emocjonalne, aby uczyły się radzić sobie z dyskomfortem psychicznym". "Nie widzę więc sensu tworzenia kolorowych świadectw czy tęczowych pasków na tych drukach" – dodała w rozmowie.

Jednak w kontrze do jej podejścia, jest jeszcze inne, mówiące o tym, że nakręcanie spirali ciągłego bycia lepszym od innych to nic innego, jak "wychowywanie ludzi, którzy potem są permanentnie nieszczęśliwi".

"Celem szkoły jest wspieranie rozwoju każdego dziecka"

Kiedy w mediach pojawiła się informacja o tym, że jedna ze szkół w Grudziądzu ma zamiar nagrodzić wszystkich swoich uczniów, wręczając im pamiątkowe albumy ze zdjęciami z całego roku, pojawiły się głosy, że w ten sposób wyróżniamy nie tylko tych, którzy ciężko pracowali, ale także tych z gorszymi wynikami.

W tę dyskusję postanowiła włączyć się także dr Marzena Żylińska, która jest specjalistką od metodyki i neurodydaktyki. Specjalistka zajmuje się propagowaniem wprowadzenia do szkół nowej, opartej na neuronaukach, kultury edukacji. "Ludzie! Co innego szkoła, co innego zawody sportowe. Na zawody człowiek sam się zgłasza i wybiera dyscyplinę. Do szkoły wszystkie dzieci idą. Celem zawodów sportowych jest wyłonienie najlepszych. Celem szkoły nie jest wyłonienie najlepszych. Celem szkoły jest wspieranie rozwoju każdego dziecka" – stwierdziła w swoim filmie.

"Wielu dorosłych uważa, że celem nie jest wiedza, nie są umiejętności, tylko te nagrody. Przecież to jest obraźliwe dla dzieci". Dodała też: "Nie wystarczy, że pracowałeś na miarę swoich możliwości, że zrobiłeś duże postępy, że dużo umiesz. Nie, masz być lepszy od innych. Przecież to jest wychowywanie ludzi, którzy potem są permanentnie nieszczęśliwi".

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.