Ksiądz chrzcił dzieci. Kiedy usłyszał ich imiona, spojrzał na rodziców. "To nowa moda?"

Choć odnotowuje się rekordową liczbę osób odchodzących z Kościoła, jednak wciąż są katolicy, którzy są wierni wspólnocie. Ci chętnie posyłają dzieci do sakramentów. To dla nich naturalna kolej rzeczy: najpierw chrzest, później komunia, a na końcu bierzmowanie. Nie milkną echa nietypowych incydentów z uroczystości kościelnych. O jednej z nich opowiedziała nam nasza czytelniczka.

Rodzice przynosząc swoje dziecko do chrztu, wręczają księdzu akt urodzenia, na którym jest już zapisane imię pociechy. Choć Urząd Stanu Cywilnego może odmówić nadania imion, które są obraźliwe czy mają złe konotacje, to ksiądz nie ma już wyjścia i powinien zaakceptować wybór rodziców. W praktyce bywa jednak różnie. O nietypowej sytuacji opowiedziała nam jedna z czytelniczek, która podczas niedzielnej mszy w kościele była świadkiem dość nietypowego incydentu. Czy ksiądz przesadził?

Zobacz wideo Lili Antoniak zdradza, skąd pomysł na dość nietypowe imiona dla córek. "Moja obserwatorka nazwała tak swoją córkę dzięki mnie"

Ksiądz nie mógł uwierzyć, w to co usłyszał. "To nowa moda?"

Chrzest Święty pozwala na wejście do wspólnoty kościoła osoby, która jeszcze w niej nie jest, dlatego jest niezwykle ważny. Ceremonia chrztu świętego zawsze przebiega w ten sam sposób. Rodzice i chrzestni muszą być w kościele jeszcze przed rozpoczęciem mszy świętej. Najczęściej ustawiają się przy drzwiach wejściowych, pod chórem i oczekują na przybycie księdza. Ten wychodzi do nich i zaprasza do wspólnego celebrowania uroczystości. 

Tuż po kazaniu kapłan podchodzi do rodziców dziecka i chrzestnych i zadaje im pytania, na które muszą odpowiedzieć. Pierwsze z nich brzmi: "Drodzy Rodzice, jakie imię wybraliście dla swojego dziecka?". Tak było też w przypadku chrztu, który odbył się w minioną niedzielę w jednym z kościołów w Warszawie. 

"Mamy w swoim kościele bardzo miłego wikariusza, który wychodzi do ludzi i stara się łapać z nim wspólny język. Ostatnio w naszej parafii mieliśmy trzy chrzty jednocześnie. Każdy zastanawiał się, jak będą nazywać się dzieci. Kiedy rodzice odpowiedzieli księdzu i powiedzieli imiona chłopców, ksiądz mocno się zdziwił. Spojrzał na każdego z rodziców i aż się uśmiechnął. Okazało się, że będzie chrzcić trzech Nikodemów. Później przez pół mszy zastanawiałam się czy to nowa moda" - powiedziała nam pani Elżbieta.  

Imię Nikodem było popularne w czasach Jezusa

Jak się okazuje, ksiądz poczuł, że rodzice są nieco zmieszani więc, aby rozluźnić atmosferę, powiedział, że św. Nikodem był jedną z najbardziej intrygujących postaci Nowego Testamentu. Jako członek Żydowskiej Rady Starszych - Sanhedrynu, żył w czasach, gdy Palestyna znajdowała się pod panowaniem Rzymskim. Zażartował, że ma głęboką nadzieję, iż któryś z chłopców zainteresuje się życiem swojego patrona i wstąpi do seminarium bądź zostanie historykiem. 

Niektórzy oburzyli się, że ksiądz tak zareagował, a ja uważam, że nie zrobił nic złego. Fajnie, że wchodzi w interakcję ze swoimi wiernymi. Nie mogę się doczekać aż przyjdzie do mnie na kolędę

- podsumowała. 

Imiona biblijne są na topie? Rodzice chętnie je wybierają

Imię Nikodem w ostatnich latach wysunęło się na prowadzenie w rankingach popularności. W 2023 roku przyjęło je 3317 chłopców, podczas gdy imię Antoni nadano 3317 razy, Jan - 2930, Aleksander - 2824. Czy ten wyniki się utrzyma? Nikoś będzie najpopularniejszym imieniem męskim 2024 roku? Zobaczymy, nic nie jest jeszcze przesądzone. Jednak wielokrotnie zdarzyło się tak, że imię, które było numerem jeden w pierwszym półroczu, także w klasyfikacji końcowej bywało najpopularniejsze. Tu jednak różnice są naprawdę niewielkie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.