"Noszę rozmiar 40 i to jest okej, że istnieję". Zdjęcie matki w bikini poruszyło sieć: Dajcie nam żyć

Anneliese King jest jedną ze znanych influcencerek, której konto śledzi tysiące osób na całym świecie. Posty, które tworzy, dotyczą głównie spraw związanych z rodzicielstwem, ale przemyca również tam tematy "mniej dzieciowe". Jedne z nich wywołał burzę w sieci. Dlaczego? Kobieta w nim przyznała, że nosi rozmiar ubrań 40 i czuje się w tym dobrze. Nie ma również problemu, by pokazać się w obcisłej sukience, czy skąpym stroju kąpielowym.

Każda osoba zasługuje na to, by czuć się dobrze, pewnie i pięknie, bez względu na to, jaki rozmiar ubrań nosi. Z tego założenia wychodzi również influencerki Anneliese King, która publikuje posty dotyczące różnych kwestii związanych z rodzicielstwem, od codziennych stresów, problemów i przeciwności, po te piękne i wzruszające chwile. Głośno również mówi o tym, że najważniejsze to czuć się dobrze sam ze sobą. Wspomniała o tym, prezentując swoje ciało w stroju kąpielowym, co nie uszło uwadze internautów.

Zobacz wideo Jaką mamą jest Patrycja Sołtysik? Zdradza, co powiedziała jej doradczyni laktacyjna, co odmieniło jej podejście do macierzyństwa. "Możesz się mylić"

"Mamy mogą czuć się świetnie we własnej skórze"

Temat rozmiaru ubrań jest dla większości osób tematem tabu. Dlaczego? Przecież nie chodzi o to, jaki numer mamy na metce, a czy dobrze się czujemy w tym, co nosimy. Jedna z mam również postanowiła się do tego odnieść, czym wywołała prawdziwą burzę w sieci. Anneliese King zaprezentowała swoje ciało w bikini. "Noszę rozmiar 40 i to jest okej, że istnieję. Możemy istnieć. Właśnie tacy, jacy jesteśmy" – napisała w poście, dając do zrozumienia, że nie ma zamiaru ukrywać przed światem tych części siebie, które społeczeństwo nie uznaje za idealne i perfekcyjne.

Zdecydowała się pokazać swoje krągłości w czarnym bikini, aby powiedzieć całemu światu, że jest w porządku "taka, jaka jest". Podzieliła się kilkoma zdjęciami, na których pozuje z uśmiechem na twarzy, bez makijażu, dumnie prezentując swoje krągłości. "Mamy mogą czuć się świetnie we własnej skórze" – dodała a w jednym z komentarzy pod swoim postem.

 

Odkąd udostępniła ten post, polubiło go ponad 17 000 osób, a wiele z nich stwierdziło, że wygląda "niesamowicie". Internauci cenią sobie szczerość, uwielbiają również jej otwartość na temat wizerunku ciała i to, jak pomaga innym matkom czuć się zauważonymi i docenionymi, nawet z dodatkowymi kilogramami i zmarszczkami na czole.

Czy rozmiar ubrań ma znaczenie? To mit!

Post Anneliese King jest wyjątkowy, nie tylko dlatego, że kobieta postanowiła w nim pokazać wygląd swojego ciała, ale zwrócić uwagę, że nie ma najmniejszego znaczenia, jaki rozmiar nosimy. Podobnego zdania są także specjaliści w zakresie mody i ubioru. "Prasa kobieca przez lata wytworzyła mit wokół rozmiaru 34. I chociaż coraz częściej mówi się o trendzie body positivity, czyli lubieniu swojego ciała takim, jakie jest, nadal wiele osób chce koniecznie zmieścić się w mały rozmiar" – podaje portal zdrowo.pl.

"Ludzie będą o tobie rozmawiać bez względu na to, jak wyglądasz. Kiedy noszę bikini, dostaję wymowne spojrzenia od innych kobiet. Ciężko pracuję, aby tak wyglądać i nie wstydzę się tego. Nauczyłam się nie przejmować tym, co ludzie o mnie myślą. Spojrzałam na komentarze i widzę tylko miłość i wsparcie dla Ciebie. To coś, czego nie wszyscy z nas mają" – pisze jedna z internautek pod postem influencerki. "Dajcie nam żyć i nie czepiajcie się rozmiarów"; "Babe!!! Uczę moje przedszkolaki, że 40 to liczba mocy, bo tak jest! Silna, zdrowa i krągła we wszystkich właściwych miejscach!!!" – dodały kolejne osoby.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.