Szkoliła ją królewska niania. Podała listę "zakazanych produktów", a na niej zabawkowy hit Polaków

Wyprawka dla malucha to ogromne wyzwanie dla rodziców, którzy nie zawsze wiedzą, co warto kupić, a czego unikać. A z jakich dziecięcych gadżetów lepiej zrezygnować? Wykwalifikowana opiekunka pokazała swoją listę zakazanych rzeczy dla pociech.

Alexandra Tealeaf jest zawodową nianią, a tajników pracy uczyła się pod okiem królewskich niań w miejscowości Norland w Wielkiej Brytanii. Stąd naprawdę dużo wie o tym, co jest dla maluchów najlepsze, a także i najgorsze. W tym również ma pojęcie o tym, jakie gadżety są wskazane, a z jakich lepiej zrezygnować. Zakup których dziecięcych produktów jest zdaniem Alexandry Tealeaf, beznadziejnym pomysłem? Oto jej lista najgorszych gadżetów dla maluchów.

Zobacz wideo

Tego pod żadnym pozorem nie kupuj dzieciom. To najgorsze rozwiązanie 

Jakie gadżety dziecięce są najgorsze dla najmłodszych? Alexandra Tealeaf na filmiku na TikToku wyliczyła sześć najgorszych rzeczy dla maluchów.

Są to następujące gadżety:

  • ochraniacze na łóżeczko malucha - niby mają zapewnić bezpieczeństwo i całkiem uroczo wyglądają, ale mogą przygnieść i przydusić dziecko, niemowlę może umrzeć we własnym łóżeczku;
  • rozkładane foteliki samochodowe i wózki - choć są bardzo popularne, to niestety nie są dobrej jakości, i co za tym idzie, są też niewarte swojej ceny, dlatego lepiej wybrać inne;
  • Windi - to gadżet, który ma pomóc dziecku cierpiącemu z powodu gazów, jest to cienka rurka, którą umieszcza się w odbycie dziecka, aby pomóc mu z uporczywymi wiatrami, lecz jest bardzo inwazyjne, a do tego właściwe zbędne, jeśli dziecku się zdrowo odbija po jedzeniu;
  • rowerki trójkołowe - choć wyglądają uroczo i w Polsce są bardzo lubiane, to są kiepskim pomysłem, ponieważ w większości korzystają z nich dzieci za małe, a w efekcie wszystko (lub prawie wszystko) robią za maluchy ich rodzice, dlatego lepiej wybrać rowerek biegowy;
  • buty z twardą podeszwą - źle wpływają na delikatne kości dziecięcych stóp i powinny je nosić dopiero te maluchy, które samodzielne chodzą od przynajmniej sześciu tygodni;
  • nosidełka-wisiadła - te popularne nosidełka dla dzieci też są złym pomysłem. Dziecko w nich wisi (stąd popularna nazwa wisiadło), najważniejsze punkty ciała nie są odpowiednio podparte, a to może skończyć się urazami i skutkować problemami w przyszłości. 

Najgorsze gadżety dla dzieci. Internauci zgadzają się z nianią

Post Alexandry Tealeaf wywołał ogromne poruszenie wśród internautów. Do tej pory jej filmik zebrał już prawie 50 tysięcy polubień i ponad 1200 komentarzy od użytkowników, którzy zgadzają się z opinią autorki. "Właśnie sprawdziłam w sieci co to za rozkładane foteliki i okazuje się, że są zakazane w Australii i Kanadzie. Ciekawe czemu", "Przez kilka lat pracowałem jako specjalista od fotelików samochodowych i nigdy nikomu nie poleciłem tych rozkładanych","Ochraniacze łóżeczka wcale nie pomagają ochronić dziecka przed utknięciem w szczebelkach łóżeczka", "Mam nosidełko - wisiadło i od sześciu tygodni moje plecy wołają o pomoc", "Całkowicie się z tobą zgadzam we wszystkim, co powiedziałaś" - pisali w komentarzach użytkownicy platformy.

Czy zgadzasz się z listą zakazanych gadżetów niani Alexandry?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.