Zmieniała dziecku pieluchę trzy razy na fotelu obok innej pasażerki. "Chcę lotów tylko dla dorosłych"

Lot samolotem może być niekiedy bardzo męczący. Dlatego ważne jest, by szanować innych pasażerów. Pewna kobieta jest oburzona faktem, że pewna mama obok niej zmieniała przy niej pieluszkę swojego dziecka. "Śmierdziało jak diabli" - żali się, przyznając, że było to dla niej wręcz traumatycznym przeżyciem.

Jest wiele niepisanych zasad w trakcie lotu, które większość pasażerów stara się przestrzegać. Wszystko po to, by podróż dla wszystkich była jak najbardziej komfortowa. Niestety wciąż znajdują się osoby, które nie zwracają uwagę na innych.

Zobacz wideo Triki, które pomogą wam zaoszczędzić pieniądze przy planowaniu wakacji. W te dni kupuj bilety [MAMY CZAS]

Podróżowanie z dziećmi z pewnością nie jest łatwym zadaniem. Dzieci nie rozumieją wielu rzeczy, często płaczą, są zmęczone itp. To w pełni normalne, że w niewielkiej przestrzeni, w której przebywają dość długo, mogą czuć się niezbyt komfortowo. Rodzice muszą więc wykazać się wówczas sporą pomysłowością, by się nie nudziły i uspokoiły.

Mama zmieniała pieluszkę na fotelu pasażera

Niektórzy zapominają jednak, że podczas lotu z pociechami, powinni przynajmniej starać się, nie przeszkadzać innym. Kiedy więc pewna mama postanowiła kilkukrotnie zmienić pieluszkę na fotelu pasażera, nie ma co się dziwić, że zszokowała i oburzyła swoim zachowaniem współpasażerów. Taką historię opisała na forum Reddit jedna z kobiet, która przyznała, że przez ową matkę, jej podróż była potwornie trudna.

Mama zmieniała mu pieluchę TRZY razy, NA siedzeniu. Nie zadała sobie trudu, zabrania go do łazienki, mimo że znajdowała się rząd wyżej od samego końca samolotu, tuż obok. Śmierdziało jak diabli

- relacjonuje użytkowniczka forum. Dodała, że obok też podróżowało inne dziecko, które co prawda nie miało zmienianej pieluchy, ale krzyczało co chwila. Przyznaje, że lot był naprawdę trudny i chciałaby móc korzystać z opcji tylko dla dorosłych, gdyby taka istniała.

Dziecko w samolocieDziecko w samolocie Fot. Shutterstock

Internauci podzieleni, chociaż wielu chciałoby móc korzystać z lotów bez dzieci

Pod wpisem kobiety pojawiło się sporo komentarzy. Wiele osób przyznało rację kobiecie, że taka podróż mogła być ciężka, jednak warto wykazać odrobinę zrozumienia i empatii. Część przyznaje, że problemem nie są maluchy, które przecież nie potrafią jeszcze panować nad swoimi emocjami, ale ich rodzice.

Zapłaciłabym prawie dwukrotnie za lot bez dzieci. Nie winię dzieci, obwiniam rodziców

- stwierdziła jedna z osób komentujących wpis na Reddicie. Okazuje się, że wiele osób nie ukrywa, że gdyby była możliwość wykupowania lotów bez dzieci, to by z niej korzystali: "Mam wrażenie, że zmiana pieluchy w samolocie stanowi zagrożenie biologiczne? Poza tym 100% osób zapłaciłoby dodatkowo za loty bez dzieci, chociaż rodzice krzyczeliby "dyskryminacja", a potem jakimś cudem przemycali swoje dzieci na pokład samolotu", "Byłoby niewiarygodne, gdyby wprowadzono loty bezpłatne dla dzieci" - dodali inni.

Trzeba przy tym pamiętać, że rodzice z dziećmi mają prawo chcieć podróżować ze swoimi pociechami i pokazywać im świat, co korzystnie wpływa na ich rozwój. I nie ma w tym absolutnie nic złego, poza tym zazwyczaj maluchy, które od początku życia korzystają z takiej formy podróży, szybko uczą się jej zasad i są spokojne w trakcie lotu. Rodzice powinni jednak zadbać o to, by ich pociechy były jak najmniej uciążliwe dla innych podróżujących. Dlatego tak ważne jest, by zadbali o przekąski, zabawki, które sprawiłyby, że maluch spokojniej zniósłby lot. Nie mogą jednak oczekiwać, że inni pasażerowie będą akceptować np. zmianę pieluch tuż przy nich, szczególnie że obok jest łazienka, gdzie mogą to zrobić.

Czy korzystałbyś/korzystałabyś z lotów bez dzieci, gdyby była taka możliwość?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.