"Szwagierka chce, żebyśmy przyszli na ślub bez dzieci. Albo z nimi, albo wcale!"

Rozpoczął się już sezon weselny, większość par organizuje śluby, gdy jest większe prawdopodobieństwo ładnej pogody. Obecnie przyjęcia mają bardzo różną formę - od bardzo bogatych, po skromne i "nieco na luzie". Od dawna sporym problemem jest to, czy powinny się znaleźć na nich dzieci. Jedni są na tak, inni wręcz przeciwnie.

Niektórzy narzeczeni, przygotowując listę gości weselnych, umieszczają na nich dzieci. Twierdzą, że to przecież też są członkowie rodziny i nie wyobrażają sobie, by najmłodszych nie było w tak ważnym dla nich dniu.

Zobacz wideo Coraz więcej par młodych nie chce dzieci na swoich weselach. "Wedding planner wyciąga je ze stawów"

Są też tacy, którzy uważają, ze impreza weselna, która często jest mocno zakrapiana alkoholem i trwa do późna, nie jest dedykowana dzieciom. Niektórzy uważają też, że maluchy często przeszkadzają w zabawie, wbiegają na parkiet np. podczas pierwszego tańca, czy płaczą podczas podziękowań. Oczywiście w tym wypadku nie można mieć pretensji do dzieci, jednak mimo wszystko wolą, by na weselu ich nie było.

Szwagierka zaprosiła nas na wesele bez dzieci

Nie tylko para młoda, ale i rodzice mają często różne zdanie na temat dzieci na weselach. Jedni zabierają je ze sobą, a inni wolą zorganizować im na ten czas opiekę. Decyzja o tym, czy najmłodsi powinni znaleźć się na przyjęciu, zależy jednak głównie od jego organizatorów, co może być niekiedy przyczyną rodzinnych konfliktów.

Siostra mojego męża zaprosiła nas na wesele. I wyobraźcie sobie, że na zaproszeniu mamy dopisek "bez dzieci". Jak to bez dzieci? Przecież nasza Asia jest nawet jej chrześniaczką. Ma 3 lata, wyobrażałam sobie, że szwagierka będzie chciała, żeby niosła przed nią obrączki, albo sypała kwiatki. A tu ona nie chce jej w ogóle na ślubie i weselu?!

- oburza się nasza czytelniczka Ewelina. Dodaje, że "nie nalegałaby już tak bardzo na zapraszanie jej z dziećmi, gdyby chodziło o dalszą rodzinę, ale w tym przypadku bliższej nie ma".

Planuje wesele bez dzieci. Goście wciąż zadają jej jedno pytanie. 'Ale moje może?'Planuje wesele bez dzieci. Goście wciąż zadają jej jedno pytanie. 'Ale moje może?' shutterstock.com/AS project

Kobieta nie ukrywa, że "widok dopisku na zaproszeniu nią wstrząsną" i nie zamierzała tego przemilczeć. "Zapytałam od razu, że chyba się pomylili, bo nas to powinni z dziećmi zaprosić, szczególnie że córka jest chrześniaczką panny młodej". Młodzi zaczęli wyjaśniać mamie, że wychodzą z założenia, że maluchy nie powinny patrzeć na ciotki i wujków, którzy piją alkohol, poza tym szybko idą spać i rodzice często nie wiedzą, co robić.

Zaczęli mi też opowiadać, jak to wielokrotnie byli świadkami, że rodzice nie pilnowali dzieci i maluchy, np. wywróciły ciasta ze słodkiego stołu, albo wbiegły na parkiet podczas pierwszego tańca, przez co młodzi się pomylili i ze stresu zapomnieli całego układu. Dla mnie to są żadne argumenty, naprawdę, takie sytuacje zdarzają się przecież sporadycznie, nie są jakąś normą

- oburza się nasza czytelniczka. "Tłumaczyłam im, że moje dzieci są grzeczne i na pewno chciałyby zobaczyć, jak wygląda ślub i wesele ich najbliższej cioci. Wyjaśniłam, że nie wiem w ogóle, jak mam im powiedzieć, że nie idą. A szwagierka zrobiła smutną minę i tylko ramionami wzruszyła!".

Mama bez dzieci nie wybiera się na wesele

Ewelina postanowiła, że za kilka dni zadzwoni do szwagierki i przegada z nią kwestię dzieci na spokojnie. Liczyła na to, że kobieta przemyśli to, co powiedziała do niej podczas zapraszania na ślub i zmieni zdanie.

Byłam pewna, że szwagierka przyzna mi, ze faktycznie nie pomyślała i powie, że nasze dzieci będą jednak mile widziane na ślubie i weselu. Uważałam, że nawet powinna nas przeprosić za ten nietakt. A ona mi mówi, że jej przykro, ale ustalili z narzeczonym, że robią wesele bez dzieci i koniec. Zamurowało mnie. Powiedziałam, że skoro tak, to będziemy musieli odmówić

- opowiada nasza czytelniczka. "Pół godziny później dostałam telefon od teściowej, która była oburzona moim zachowaniem, nawrzucała mi, że jak mogę nie chcieć iść na wesele siostry swojego męża. A ja jej powiedziałam, że skoro ta siostra chce widzieć tylko część naszej rodziny, to nie zobaczy nas wcale".

Wesele za 2 miesiące, a sytuacja w rodzinie zrobiła się napięta. "Najgorsze, że mąż uważa, że zrobiłam niepotrzebną aferę i zapowiedział mi, że on na ślub siostry pójdzie, ze mną, albo beze mnie. A wiem, że przecież też chciał zabrać dzieciaki na wesele, nawet mi kiedyś pokazał sukieneczkę dla Asi i powiedział, że kupimy jej taką na ślub jego siostry. Obstawiam, że teściowa już go przekabaciła i jest mi bardzo przykro".

Ewelina przyznaje, że nie zamierza ustąpić, chociaż sporo osób z jej otoczenia uważa, że przesadza i powinna uszanować zdanie narzeczonych, bo przecież to ich wyjątkowy dzień i mają prawo przeżyć go po swojemu. "Ja wychodzę z założenia, że wesele jest dla gości, a nie dla młodych" - podsumowuje nasza czytelniczka.
Czy narzeczeni w tym wypadku faktycznie powinni ustąpić? A może nasza czytelniczka nie ma prawa wymagać, by dla niej zmienili wizję swojego przyjęcia bez dzieci?  Dajcie nam znać, co o tym myślicie w komentarzach lub wysyłając wiadomość na adres edziecko@agora.pl.

Czy dzieci powinny być zapraszane na wesela?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.