"Wicedyrektorka wstawiła mi uwagę i kazała się przefarbować. Sama miała czerwone włosy"

Młodzież często stara się wyrazić swoje "ja" poprzez wygląd. Nie zawsze jest to jednak akceptowane w szkole. Nauczyciele z reguły woleliby, by uczniowie nie wyróżniali się strojem, czy kolorem włosów, co często jest powodem ich sporu. Czy mają prawo domagać się od ucznia ścięcia lub przefarbowania włosów?

Nauczyciele bardzo często zwracają uwagę na wygląd uczniów. Niekiedy może to być nawet problem większych sporów. Szczególnie z nastolatkami, które swoim wyglądem chcą wyrazić swoje poglądy, emocje itp.

Zobacz wideo Czy w polskiej szkole muszą być oceny? "Można w inny sposób ocenić ucznia niż liczbą"

Niektórzy wychodzą z założenia, że uczeń powinien ubierać się skromnie, inni uważają, że to tak naprawdę jego indywidualna sprawa. I nie na stroju czy fryzurze się skupiają, a na wynikach w nauce.

 Nauczycielka kazała przefarbować włosy

Czy nauczyciel lub dyrektor może domagać się od ucznia zmiany fryzury? Przefarbowania włosów lub ich obcięcia? Takie polecenie kilka lat temu dostała jedna z nastolatek, o czym napisała na platformie X. Do dziś wspomina tę sytuację z niesmakiem. Szczególnie że takie historie wciąż mają miejsce.

Ja będąc w gimnazjum, jakieś 13 lat temu pofarbowałam się na czerwono. Dostałam uwagę i kazano mi to zakryć, więc męczyłam się potem schodzeniem z ciemnego brązu, z powrotem do naturalnego blondu kilka lat. Wicedyrektorka, która mi kazała to zrobić sama miała czerwone włosy

- wspomina była już uczennica. Takich wpisów jest w sieci całkiem sporo. "Już raz prawie dostałam uwagę za „karnawałowy makijaż", bo użyłam różowego cienia", "Raz dostałam uwagę za top, który miałam na sobie, a laska obok mnie miała identyczny, ale tylko ja dostałam uwagę. Teraz pytanie dlaczego, skoro był taki sam... no różnica między nami była taka, że ja piersi mam większe" - żaliły się inne użytkowniczki platformy X.

Jak widać, problem, jeśli chodzi o wygląd uczniów, jest od lat ten sam. Niektórzy nauczyciele nie zwracają na niego uwagi, inni wręcz przeciwnie. Młodzi ludzie często zastanawiają się, czy szkoła może domagać się od nich zmiany np. fryzury.

Czy nauczyciel może domagać się zmiany fryzury ucznia?

Niedawno głośno było tym, że nauczycielka z Tomaszowa Lubelskiego. Nauczycielka jednej z tamtejszych podstawówek zwróciła uczennicy uwagę na pofarbowane na różowo włosy. Oprócz tego miała chwycić za nożyczki i ściąć jeden z kosmyków. Rodzice złożyli na nią skargę (zobacz: Przyszła do szkoły z różowymi włosami. Nauczycielka wzięła nożyczki. Dyrekcja: Sprawa jest wyjaśniana).

Różowe włosyRóżowe włosy Shutterstock, autor: Ohorodnyk Inna

Stowarzyszenie Umarłych Statutów zwraca uwagę na jeszcze jedną, dość istotną kwestię kwestię - czy szkoły mogą w swoim statucie określić, jak powinien wyglądać uczeń.

Nie można określać w statucie szkoły wyglądu ucznia i tego, jakie on może mieć włosy czy kolor paznokci. W wielu placówkach to wciąż problem, a nakazy mają charakter dyskryminacyjny, na co wielokrotnie zwracają uwagę działacze SUS, uczniowie, rodzice oraz inne organizacje edukujące o prawach człowieka, a więc dzieci i uczniów również.

Warto też wiedzieć, że nauczycielowi za szarpanie włosów, zmuszenie do ich obcięcia itp. grozi odpowiedzialność karna za naruszenie nietykalności cielesnej (art. 217 Kodeksu Karnego) i dóbr osobistych ucznia (art. 23 i 24 Kodeksu Cywilnego). To nie wszystko, w takich przypadkach pedagog może również ponieść odpowiedzialność dyscyplinarną zgodnie z zapisem w 10. Rozdziale Karty Nauczyciela.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.