"Mam 30 lat i marzę o macierzyństwie. Na Tinderze wysyp 40-latków niegotowych nawet na związek"

Sandra chce zostać mamą, ma dobrze płatną pracę i własne mieszkanie. Mimo wszelkich starań nie może jednak znaleźć potencjalnego kandydata na ojca. "Na Tinderze jest wysyp 40-latków niegotowych na związek. Proponują jakieś dziwaczne układy bez zobowiązań, a przecież nie mają już 20 lat. Mam wrażenie, że żyją w jakichś innych realiach. Jedna randka szczególnie utkwiła mi w pamięci. Facet, który mieszkał z mamą i zarabiał mniej ode mnie, narzekał nad kotletem, że w obecnych czasach kobiety lecą tylko na pieniądze. Powiedziałam, że ureguluję rachunek" - wspomina.

W 2023 roku dzietność w Polsce wyniosła zaledwie 1,158. W praktyce oznacza to, że gdyby Polki rodziły tak, jak w 2023 roku, to na 100 kobiet przypadałoby zaledwie 116 dzieci, a co za tym idzie, sto par miałoby jedynie 58 dzieci. Jest wiele powodów, dla których kobiety rezygnują z macierzyństwa. Bywa, że decydują o tym czynniki ekonomiczne, strach o własne zdrowie, obawa, że dziecko może urodzić się niepełnosprawne lub obawa o spadek komfortu życia i pogorszenie sytuacji finansowej. Na drodze do rodzicielstwa niektórym parom staje również bezpłodność.

Polki rodzą coraz mniej dzieci

Okazuje się jednak, że przed założeniem rodziny niektórych powstrzymują problemy ze znalezieniem odpowiedniego partnera. Z badania "Jak kochają Polacy" przeprowadzonego na zlecenie serwisu Sympatia.pl wynika, że aż 70 proc. Polaków uważa, że bardzo trudno jest znaleźć miłość. "Niestety, w dzisiejszych czasach ludzie za szybko się poddają w poszukiwaniu prawdziwej miłości i w trwaniu w niej. Ludzie często nie mają czasu na budowanie trwałego związku. Żyją szybko, często się przeprowadzają, zmieniają pracę. Chcą żyć łatwo i... może kochać łatwo. Gdy pojawiają się problemy, to zamiast je rozwiązać, wolą zacząć z kimś innym od nowa", "Ludzie są wygodni, gonią za pieniądzem, uznają, że 'jak nie ten, to inny'. Sama skreślam potencjalne związki, z których mogłoby narodzić się uczucie, ze względu chociażby na odległość" - pisały respondentki w grupie wiekowej 18-19 lat. Nasza czytelniczka przyznała, że to właśnie problemy ze znalezieniem kandydata na ojca powstrzymują ją przed założeniem rodziny.

Zobacz wideo Coraz więcej par młodych nie chce dzieci na swoich weselach. "Wedding planner wyciąga je ze stawów"

"Mam 30 lat i marzę o macierzyństwie"

Sandra ma 30 lat, własne mieszkanie i stabilną pracę. Nie może też narzekać na brak znajomych. "Mieszkam w Warszawie, mam wiele zainteresowań, dbam o siebie, regularnie chodzę na siłownię i do kosmetyczki. Mam dwie siostry i mi również niegdyś marzyła się duża rodzina. Później chciałam już tylko urodzić dziecko przed 30-stką. Teraz boję się, czy kiedykolwiek zostanę mamą" - wyznaje. Sandra od trzech lat jest singielką. Ma za sobą dwa, stałe związki. "Zazdroszczę koleżankom, które poznały drugie połówki na studiach lub w pracy. Ja pracuję zdalnie w międzynarodowej korporacji i muszę posiłkować się Tinderem. Mam koleżanki, które w końcu znalazły tam partnerów, ale nim do tego doszło, chodziły na masę randek" - dodaje. Kobiecie nie dopisało jednak szczęście i jest zmęczona poszukiwaniami. "Na Tinderze jest wysyp 40-latków niegotowych na związek. Proponują jakieś dziwaczne układy bez zobowiązań, a przecież nie mają już 20 lat. Mam wrażenie, że żyją w jakichś innych realiach. Jedna randka szczególnie utkwiła mi w pamięci. Facet, który mieszkał z mamą i zarabiał mniej ode mnie, narzekał nad kotletem, że w obecnych czasach kobiety lecą tylko na pieniądze. Powiedziałam, że ureguluję rachunek" - twierdzi. Nasza czytelniczka od początku roku ma już za sobą około 36 randek. W żadnym ze spotkanych mężczyzn nie widziała potencjalnego kandydata na ojca jej dziecka. "Gdyby procedura adopcyjna nie była tak skomplikowana, rozważyłabym zostanie samotną, adopcyjną mamą" - podsumowuje.

Czy uważasz, że na portalu randkowym łatwo znaleźć miłość?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.