Kierowca z Trójmiasta wyrzucił dzieci z autobusu, bo miały hulajnogi. "Były przerażone, płakały"

Czy w autobusie można przewozić hulajnogi? A jeśli tak, to w jaki sposób? Kierowca z Trójmiasta wyrzucił z pojazdu dzieci, które miały ze sobą właśnie hulajnogi. Rodzice i pasażerowie zgodnie twierdzą, że mężczyzna zrobił źle, ale kierowca uważa, że jedynie trzymał się regulaminu.

Niedawno w Trójmieście doszło do dziwnego zdarzenia. Rodzeństwo, siedmioletnia dziewczynka i jedenastoletni chłopiec, wracali do domu ze szkoły. Jak zwykle część drogi przebyli na hulajnogach, a potem chcieli jechać jeszcze autobusem. Jednak tym razem kierowca się nie zgodził i kazał dzieciom wysiąść. Dlaczego? Bo miały ze sobą hulajnogi, których nie były w stanie złożyć. 

Zobacz wideo Polskie dzieci są w czołówce, jeśli chodzi o otyłość. Dlaczego? Leszek Klimas wskazuje, co rodzice robią źle

Kierowca wyrzucił dzieci z autobusu. Wszystko przez to, że miały ze sobą zwykłe hulajnogi

Jak tłumaczy dla serwisu Trójmiasto.pl pan Artur, ojciec dzieci, jego pociechy pokonywały część drogi ze szkoły do domu na hulajnogach w ramach szkolnej akcji "Rowerowy Maj". To ma być zachęta do aktywnego trybu życia i dopuszczalne są też hulajnogi, a także możliwość przejechania na nich jedynie części trasy. Tak robiły właśnie dzieci pana Artura, ale tym razem zostały wyrzucone z autobusu przez kierowcę. - Po wejściu do autobusu kierowca oznajmił, że dzieci mają złożyć hulajnogi albo opuścić pojazd - opisuje ojciec dzieci. Dodał też, że o ile hulajnoga syna może zostać złożona (choć wymaga to sporej siły i wiedzy, jak to zrobić), o tyle pojazd córki już nie ma takiej możliwości. Niestety kierowcy to nie interesowało, podobnie jak to, czy dzieci mają do domu blisko, czy daleko. - Po prostu kazał im wyjść z autobusu i wracać sobie hulajnogami, nie mając nawet pojęcia, czy dzieci mają blisko, czy bardzo daleko do domu. Dzieci były przestraszone i bardzo zestresowane. Gdy wyszły z autobusu, to rozpłakały się. Teraz cały czas przeżywają tę sytuację. Jak taka postawa ma się do akcji społecznych, takich jak Rowerowy Maj czy bezpłatny transport zbiorowy dla dzieci? - denerwuje się pan Artur, który nie może zrozumieć decyzji kierowcy, zwłaszcza że za dziećmi ujęli się też pasażerowie autobusu.

Dzieci wyrzucone z autobusu przez hulajnogi. Czy kierowca miał rację?

Kierowca, który wyrzucił dzieci z autobusu przez hulajnogi, twierdził, że jedynie trzymał się regulaminu. Dagmara Szajda, rzeczniczka prasowa trójmiejskiej jednostki odpowiedzialnej za organizację transportu publicznego, tłumaczy, że faktycznie miał do tego pełne prawo. - Prowadzący pojazdy komunikacji miejskiej, którzy odpowiadają za bezpieczeństwo przewożonych osób i bagażu, muszą przestrzegać przepisów porządkowych oraz Prawa o ruchu drogowym. I właśnie ze względów bezpieczeństwa przewóz hulajnogi w autobusie lub tramwaju jest dopuszczalny tylko, jeżeli jest ona złożona i stanowi bagaż. Zabrania się przewożenia hulajnóg oraz innych urządzeń transportu osobistego, które nie są złożone. Nie można też zabrać do pojazdu hulajnóg będących flotą systemu wypożyczalni - tłumaczy rzeczniczka. Dodała też, że hulajnogi nie mogą być przewożone w dowolnym miejscu w autobusie, bo w razie ewentualnego wypadku stanowią zagrożenie dla pasażerów.

Czy kierowca dobrze zrobił, że wyprosił dzieci z hulajnogami z autobusu?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.