Poślubiła adoptowanego syna. "Związek idealny" miał przykry finał. "Byłam zażenowana"

Ta historia miała mieć inny finał. Na początku było jak w brazylijskiej telenoweli, potem przyszedł czas na bajkowy ślub i wspólne życie. Na koniec doszło do dramatu. Nauczycielka śpiewu Aisylu Chizhevskaya Mingalim z Tatarastanu (jedna z rosyjskich republik) poślubiła swojego adoptowanego syna. Ten związek jednak nie przetrwał próby czasu. Zakończył się łzami i rozwodem.

Aisylu Chizhevskaya Mingalim nie mogła mieć dzieci. Była samotną kobietą, mającą dobre warunki lokalowe i pracę, toteż nic nie stało na przeszkodzie, aby mogła zostać zastępczą matką. Adoptowała gromadkę dzieci i na tym ta historia mogłaby się zakończyć, jednak w grupie przysposobionych znalazł się Daniel. Trafił do jej domy w wieku 14 lat – stając się jej synem. Kilka lat później jego adoptowana matka, stała się jego żoną.

Zobacz wideo

Poślubiła swojego adoptowanego syna. To miał być "idealny związek"

Nauczycielka śpiewu Aisylu Chizhevskaya Mingalim, lat 55, mieszkanka jednej z rosyjskich republik (Tatarastan) przed kilkoma laty adoptowała dzieci. Jednym z nich był Danie, który jako adoptowany syn, nie tylko przybrał jej nazwisko, ale stał się jej mężem. Związek z oczywistych przyczyn budził kontrowersje. Bliscy i znajomi, a także lokalna społeczność - nie akceptowali tej relacji. Mimo głosów pełnych niepokoju para wzięła ślub. Daniel miał wtedy 22 lata, a jego była matka, a żona 55 lat.

Para uciekła do Moskwy. W sieci regularnie opowiadali o swojej relacji, choć narrację przede wszystkim prowadziła kobieta: "Nasz związek jest idealny. Nie możemy bez siebie żyć. Nadajemy na tych samych falach" - powiedziała w zeszłym roku lokalnym mediom Aisylu.

W wyniku ich małżeństwa, pozostałe adoptowane dzieci przez Aisylu zostały jej odebrane. W październiku 2023 r. lokalne media informowały jeszcze, że walczyła z władzami, aby móc je odzyskać – jednak bezskutecznie. Chwilę później kobieta złożyła pozew o rozwód, ale nie dlatego, aby odzyskać zabrane dzieci. Powód był bardzo prozaiczny. Daniel randkował w sieci i spotykał się z innymi kobietami. "Wstydziłam się do tego przyznać. Byłam zażenowana, kiedy odkryłam prawdę" – dodała kobieta.

Ona również opuściła męża, aby poślubić pasierba

Aisyla nie jest jedyną Rosjanką, która poślubiła swojego adoptowanego syna. Podobna historia wydarzyła się kilka lat temu, kiedy w mediach pojawiła się informacja o niejakiej Marinie Balmasheva, która zostawiła swojego męża, by poślubić jego syna. Chłopca znała i wychowywała, odkąd ten miał siedem lat, a jak dorósł, nawiązała z nim romans.  

 

W czasie ich zaślubin w 2020 roku Marina udostępniła film przedstawiający ją i Vladimira. Ona miała wtedy 35 lat, on 20. Ich związek nadal trwa – doczekali się dwójki dzieci.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.