"Urodziło nam się dziecko. Mąż twierdzi, że ograniczam mu wolność, a ja tylko walczę o przetrwanie"

Czy ojciec dziecka powinien uczestniczyć w jego wychowywaniu od dnia narodzin? W tym przypadku młody mężczyzna nie zamierza w ogóle zajmować się nowo narodzonym maluchem. Mama szkraba jest tym już załamana i poprosiła o poradę internautów.

Co do zasady dzieckiem powinni zajmować się oboje rodzice, jednak wiele osób, zwłaszcza mężczyzn, uważa, że to wyłącznie kobiecie zajęcie. Tak jest w przypadku męża anonimowej mamy, która na portalu Reddit przyznała, że nie ma od niego żadnej pomocy, a ona sama jest już na granicy wytrzymałości. Zrozpaczona poprosiła o pomoc internautów, którzy zgodnie stwierdzili, co powinna zrobić w tej sytuacji świeżo upieczona mama. 

Zobacz wideo Patrycja Sołtysik o przeszkodach, które musiała pokonać, żeby zostać mamą. "Na ten moment jestem mamą aż jednego dziecka. Może tak pozostanie"

"Niedawno urodziło nam się dziecko. Mój mąż jednak twierdzi, że ograniczam mu wolność"

Jak podaje serwis Kidspot.com, zanim anonimowa mama zaszła w ciążę, jej mąż zwykł dwa razy w tygodniu chodzić na mecze, podczas których się upijał. Oprócz tego przynajmniej raz w tygodniu wychodził i przez wiele godzin trenował bieganie. Słowem, był tak zajęty, że przez większość czasu jedyny kontakt ze sobą mieli tuż przed snem i to tylko przez kilka minut. Na początku młodej kobiecie to niezbyt przeszkadzało, ale w pewnym momencie zaszła w ciążę. Wówczas poprosiła męża, aby ograniczył wyjścia na mecze do jednego w tygodniu, a biegi uprawiał bliżej domu, aby więcej czasu byli razem. Kłócili się o to wielokrotnie, ale w końcu uległ. Niestety do czasu porodu. Gdy córeczka pary przyszła na świat, musiała spędzić dwa tygodnie na OIOM-ie, więc mama była w tym czasie przy niej. Nie miała wówczas świadomości tego, co ją czeka po powrocie. Zaledwie tydzień po tym, jak obie wróciły już ze szpitala, mąż internautki wrócił do starych nawyków - chodzenia na mecze i picia alkoholu. "Po powrocie z pracy był w domu tylko przez dwie godziny, a potem tuż po 19.00 szedł z przyjaciółmi na grilla. Na pytanie, kiedy wróci, odpowiadał, że najpóźniej o pierwszej w nocy" - opisała załamana kobieta. Próbowała prosić go o wcześniejszy powrót, ale nic to nie dało.

Mąż uważa, że matka dziecka odbiera mu wolność. Internauci jasno powiedzieli co myślą

Mąż młodej kobiety powiedział jej, że odbiera mu wolność, każąc informować o porze powrotu. Twierdzi, że "musi dobrze wczuć się w atmosferę imprezy, zanim wróci". Dodał też, że "dbanie o jej potrzeby w czasie ciąży doprowadził go na skraj załamania nerwowego". Młoda mama przyznała też, że gdy była w ciąży mężczyzna groził jej, że odejdzie, jeśli po porodzie nie będzie mógł robić tego, na co ma ochotę. Internauci zgodnie uznali, że ojciec dziewczynki to tak naprawdę żaden partner i żaden mąż. "Prawdziwe pytanie brzmi, czy chcesz być samotną mamą, czy samotną zamężną mamą, bo on jasno pokazał ci, że to jedyne opcje do wyboru", "Jesteście oboje na to za starzy. Daj mu tyle wolności, ile chce - prostu puść go wolno", "Przykro mi to mówić, ale nie masz rodziny. Masz siebie, swoją córkę i tego gościa, co ma już własne plany na życie" - pisali użytkownicy w komentarzach. 

Czy ojciec dziecka powinien zajmować się nim i żoną?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.