Zabrała pieniądze z komunii dzieci. "Śmieją się, że je oskubałam, ale przedstawiłam rachunki"

Zabierają dzieciom pieniądze z komunii, by zapłacić za przyjęcie lub wyposażyć mieszkanie. "Matka poinformowała dziadków, że mają kupić czerwony dywan, bo postanowiła mi urządzić pokój na różowoczerwono. Nie znosiłam tych kolorów, ale kogo interesowało zdanie dziecka" - wspomina czytelniczka.

Trwa sezon komunijny. Ten czas wiąże się dla rodziców ze sporymi wydatkami, które nie kończą się jedynie na odpowiednim stroju dla dziecka. Przyjęło się, że po uroczystej mszy należy zaprosić rodzinę i bliskich na obiad. Kiedyś był to skromny posiłek serwowany w domu, ale obecnie coraz więcej osób wyprawia z tej okazji huczne bankiety.

Zabrała pieniądze z komunii dzieci

Eleganckie przyjęcia, na których goście mogą spróbować wykwintnych dań w drogich restauracjach, już nie kogo nie dziwią. Wydatki ponoszą jednak nie tylko rodzice. Zgodnie z tradycją zaproszeni wręczają dziecku prezent. Jeśli jest to koperta z pieniędzmi, w dobrym tonie jest, aby jej zawartość pokryła przynajmniej kwotę za talerzyk. Często słyszy się jednak historie z których wynika, że to rodzice zabrali pieniądze przeznaczone dla dziecka. Pod jednym z artykułów udostępnionych na stronie edziecko.pl nawiązała się w tej kwestii żywa dyskusja pomiędzy czytelnikami. "Moje dzieci śmieją się, że je 'oskubałam', ale ja podeszłam do tematu racjonalnie. Przedstawiłam rachunki za strój i domową imprezę, kupiłam każdemu to, co chce i dałam okrągłe sumki na tzw. przetracenie. Wyszło, że jeszcze do tego dołożyłam i wtedy dyskusja się zakończyła" - wyznała czytelniczka.

Zobacz wideo

"To są pieniądze dziecka"

Niektórzy przyznali, że ich rodzice również zabrali pieniądze, aby opłacić za nie część imprezy. W komentarzach nie zabrakło jednak osób oburzonych takim zjawiskiem. "Moim zdaniem, pieniądze z komunii powinny być przeznaczone na dziecko, a nie na własne potrzeby", "U mnie matka poinformowała dziadków, że mają kupić czerwony dywan, bo postanowiła mi urządzić pokój na różowoczerwono. Nie znosiłam tych kolorów, ale kogo interesowało zdanie dziecka. Dorośli mieli być zadowoleni. Dostałam także rower, jeździł na nim starszy brat, zepsuł go i tyle miałam z prezentów komunijnych". "Dla wielu rodziców komunia to, jak widać, sposób na podreperowanie budżetu", "Skoro chcesz urządzać przyjęcie to się zastanów czy cię na nie stać, a nie okradasz dziecka z prezentów". "To są pieniądze dziecka i powinno się ustalić z dzieckiem, na je co przeznaczyć", "Nie ma kasy, nie ma imprez, a obecnie nie wystarczy obiad z rodzicami i chrzestnymi. Teraz organizuje się komunie, jak małe wesela" - pisali.

Czy rodzic może zabrać pieniądze z komunii dziecka?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.