Rodzice nie chcą wysyłać dzieci na kolonie nad Bałtykiem. "Nie stać nas na Polskę, jedziemy za granicę"

Drożyzna zniechęca rodziców do kolonii w Polsce. Wolą, by ich dzieci pojechały za granicę. "Syn jedzie na 11 dni na obóz do Grecji i płacę 3190 zł. Za 10 dni koloni nad morzem dla mojego siostrzeńca siostra zapłaciła 3300 zł" - twierdzi czytelnik.

Wakacje zbliżają się coraz bardziej, a dla rodziców to ostatni dzwonek na planowanie letnich wyjazdów. Niektórzy zamierzają wziąć urlop i pojechać na wspólne wczasy z dziećmi. Inni wolą wysłać swoje pociechy na kolonie, by nauczyły się samodzielności i spędziły trochę czasu z rówieśnikami. Niegdyś wiele osób mogło sobie pozwolić na wyjazd na obóz w Polsce, okazuje się jednak, że obecnie ceny drastycznie wzrosły.

Rodzice nie chcą wysyłać dzieci na kolonie nad Bałtykiem

Za obóz młodzieżowy w Rimini zapłacimy około 3200 zł. W podobnej cenie można znaleźć także kolonie w Bułgarii, na Cyprze, czy Hiszpanii. Te kraje praktycznie gwarantują ciepłą pogodę, a zainteresowanie jest naprawdę duże, co potwierdza fakt, że na część turnusów już brakuje miejsc. Okazuje się jednak, że letnie obozy w kraju są niewiele tańsze. Za obozy w Polsce zapłacimy od 2600 zł do 3400 zł. Wiele osób uważa, że są to wygórowane ceny za pobyt w górach, nad Bałtykiem, czy jeziorem i postanawia szukać alternatyw.

Zobacz wideo Ustroń lepszą wersją Zakopanego? Sprawdziliśmy to!

"Ceny obozów i kolonii rzeczywiście są zaporowe"

Pod jednym z artykułów udostępnionych na stronie facebookowej edziecko.pl nawiązała się w tej kwestii żywa dyskusja pomiędzy rodzicami. Część osób przyznało, że z powodu drożyzny w kraju, postawiła na wyjazdy zagraniczne. "Obóz 150 km od domu kosztuje tyle samo co 1300 km od domu. Polak potrafi. Nie stać nas na Polskę, jedziemy za granicę", "Dziwię się ludziom, że płacą krocie, żeby marznąć nad naszym morzem, jak taniej wychodzi lecieć w ciepłe kraje i mają gwarancję pogody", "Mieliśmy w tym roku jechać nad Bałtyk. Niestety, wynajmującym domki się już od tego dobrobytu pomieszało w głowach. Kwoty za wynajem domu nie dość, że duże, to jeszcze trzeba samemu pokryć sobie media", "Lepiej już dopłacić te 300 zł i mieć pewną pogodę i cieple morze", "Myślałam, że tylko ja nie ogarnęłam, że te ceny za wakacje dla dzieci takie są drogie. Nie wiem czemu ciągle żyłam w przeświadczeniu, że to około 1700-2000 zł", "Ceny obozów i kolonii rzeczywiście są zaporowe. Syn był w zeszłym roku na sportowym obozie i nagle zmieniono nawet miejsce zakwaterowania. Warunki okazały się tam naprawdę fatalne, a cena pozostała ta sama. Ja się dziwię, że ktoś jeszcze zostaje w kraju na wakacje. Dopóki się tacy znajdują, nic się nie zmieni na rynku cen. Mnie nie stać na wakacje w Polsce", "Pokój nad morzem dla dwóch osób to 400 zł. Tyle, co w Szwecji. Chore", "Zgadzam się! Obóz 10-dniowy w Chorwacji jest 300 zł droższy niż nad Bałtykiem", "Syn jedzie na 11 dni na obóz do Grecji i płacę 3190 zł. Za 10 dni koloni nad morzem dla mojego siostrzeńca siostra zapłaciła 3300 zł" - pisali rodzice.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.