62% rodziców walczy z wypaleniem. Ekspert podaje rozwiązanie: Wyprowadźmy dzieci z sypialni

Badania przeprowadzone na jednym z Uniwersytetów wykazały, że na samotność i wypalenie cierpi ponad 60% rodziców. To nie jest tylko uczucie zmęczenia, może prowadzić do znacznie poważniejszych konsekwencji i chorób. Nie warto zwlekać, tylko jak najszybciej znaleźć odpowiednią formę leczenia - mówią naukowcy.

W 2023 roku naukowcy i lekarze w Stanach Zjednoczonych uznali samotność za jeden z największych kryzysów zdrowia publicznego. Ten stan może prowadzić do poważnych i daleko idących konsekwencji, takich jak: zwiększonego ryzyka chorób serca, udaru mózgu i demencji. Zwiększona samotność i rak kontaktów społecznych może prowadzić do przedwczesnej śmierci. Ryzyko wzrasta o 60%. 

Ponad połowa rodziców doświadcza samotności

Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Stanowym w Ohio pokazały, że aż 62% rodziców doświadcza samotności. Dr Thomas Kersting, który jest terapeutą rodzinnym, uważa, że istnieją dwa rodzaje samotności". Pierwszy jest pustką i prowadzi do poważnych schorzeń. Drugi może być wzmacniający. Zdaniem lekarza wystarczyłoby 15 minut dziennie, by rodzic mógł wsłuchać się w siebie, poczuć własne pragnienia i potrzeby oraz poczuł wdzięczność i pracował nad relacją z samym sobą. 

Zasadniczo rozwijasz prawdopodobnie najważniejszą ze wszystkich relacji, czyli tę z samym sobą. Jest to konieczne, aby mieć solidne relacje z naszymi dziećmi i współmałżonkami.

- wyjaśnił Kersting.

Zobacz wideo Katarzyna Miller: Jeśli matka pokazuje, że córka ma żyć dla innych, to ta nie zatroszczy się o siebie

"Jeśli rodzice nie są zdrowi, dzieci nie są zdrowe"

Ekspert wyjaśnił, że główną grupą rodziców, którzy cierpią na samotność, to rodzice starszych dzieci i nastolatków. Wskazuje rozwiązanie, "Musimy przenieść nasze dzieci z sypialni do pokoju rodzinnego, ponieważ ta relacja - ta komunikacja - pomoże wyplenić samotność i poczuć więź z dziećmi"Badaczka Kate Gawlik uważa, że rodzice, którzy cierpią na samotność lub wypalenie nie powinni bagatelizować swoich objawów, tylko jak najszybciej szukać leczenia.

To zadziwiające, ale w wielu przypadkach wystarczy dołączyć do społeczności innych rodziców lub oddać się własnej pasji, dzięki której poznajemy ludzi podobnych do siebie. Najtrudniejszy jest pierwszy krok. Lekarze jednak podkreślają, że skoro "szczęśliwe dziecko, to szczęśliwi rodzice", to warto pamiętać również o tym, że "jeśli rodzice nie są zdrowi, dzieci nie są zdrowe". Warto się tym kierować i nie zwlekać z poszukiwaniem pomocy dla siebie. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.