Zmiany w szkołach. Od września rocznik z "dziurą" w nauczaniu historii. Nowacka: Nie chcemy chaosu

Kolejne zmiany w szkołach tym razem będą dotyczyć lekcji historii, ale przede wszystkim tej po 19145 roku. O co chodzi? Barbara Nowacka, szefowa resortu nauki zapowiedziała, że w planach ministerstwa jest wprowadzenie od 1 września 2025 r. nowego przedmiotu pod nazwą edukacja obywatelska, który zastąpi HiT. Powrotu do dawnych lekcji WOS-u też już nie chce, bo jej zdaniem wywołałoby to niepotrzebny chaos.

W połowie kwietnia do konsultacji publicznych trafił projekt rozporządzenia w sprawie ramowych planów nauczania, w którym pojawił się zapis o rezygnacji z nauczania przedmiotu historia i teraźniejszość (HiT). Zgodnie z tymi zmianami, uczniowie, którzy we wrześniu rozpoczną naukę w klasach I szkół średnich nie będą uczyć się już HiTu. Do lekcji WOSu również ministerstwo nie chce wrócić. Co ma wypełnić ową "dziurę"?

Zobacz wideo Edukacja seksualna - czy powinna pojawić się w szkole? "To nie jest seksualizacja dzieci, jak przez ostatnie lata nam krzyczano"

Nowy przedmiot, ale dopiero od września 2025 roku

Uczniowie, którzy we wrześniu rozpoczną naukę w szkołach ponadpodstawowych, nie będą mieli już zajęć z przedmiotu, jakim jest historia i teraźniejszość. Postawnie "dziura", bo jak zapowiedziała Barbara Nowacka, w planach resortu jest wprowadzenie dopiero od przyszłego roku szkolnego, czyli od 1 września 2025 r. nowego przedmiotu pod nazwą edukacja obywatelska, który zastąpi HiT. Będzie on nauczany w klasach II szkół ponadpodstawowych w wymiarze dwóch godzin tygodniowo.

Związek Nauczycielstwa Polskiego  zwrócił się więc do resortu o "rozważenie możliwości przywrócenia na jeden rok szkolny 2024/2025 w klasach I w wymiarze jednej godziny przedmiotu wiedza o społeczeństwie, do którego prowadzenia nauczyciele są przygotowani, posiadają wymagane kwalifikacje, jak również są podręczniki" – podaje portalsamorzadowy.pl. "Tak więc w roku szkolnym 2024/2025 w klasach pierwszych nie będzie ani przedmiotu historia i teraźniejszość, ani przedmiotu edukacja obywatelska, co będzie miało znaczący wpływ na wymiar zatrudnienia nauczycieli" - podkreślono w cytowanym piśmie.

Jednak tego pomysłu zdaje się, że nie popiera sama szefowa resortu, bo jej zdaniem wywołałoby to dodatkowe problemy i kłopoty. Zapanowałby chaos. "Ci, którzy będą zaczynali teraz I klasę, będą mieli edukację obywatelską w II klasie, więc nie stracą merytorycznie nic". "Natomiast gdybyśmy chcieli wprowadzić gigantyczny bałagan, to jest dokładnie ten pomysł" - wskazała Nowacka w rozmowie z dziennikarzami. "Naprawdę, nie są nam potrzebne rozwiązania, które na siłę wtłaczają w młodzież dodatkową wiedzę, a przywracanie WOS-u w pierwszej klasie, sprzed czasów pana Czarnka, tylko by taki chaos wzmogło" – dodała.

Był WOS, potem HiT, a teraz kolej na edukację obywatelską

Pomysł wejścia w życie nowego przedmiotu, czyli historii i teraźniejszości (HiT) został wprowadzony, kiedy ministrem edukacji i nauki był Przemysław Czarnek. Nauczany jest on w szkołach ponadpodstawowych od 1 września 2022 r.: w roku szkolnym 2022/2023 nauczany był w klasach I, w roku szkolnym 2023/2024 jest w klasie I i II.

To właśnie on został wprowadzony w miejsce przedmiotu wiedza o społeczeństwie, nauczanego w zakresie podstawowym, obejmuje zagadnienia z zakresu wiedzy o społeczeństwie i zagadnienia z historii najnowszej od 1945 r. do 2015 r. Teraz HiT odchodzi do lamusa, a od 2025 roku, według zapowiedzi resortu edukacji, ma zostać zastąpiony przed przedmiot: edukacja obywatelska.

Czy wprowadzenie do szkół od 2025 roku przedmiotu edukacja obywatelska, to dobre rozwiązanie?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.