Po trzecim porodzie niemal pożegnała się z życiem. Wszystko przez popularną dolegliwość ciążową

"U kobiet po porodzie mogą wystąpić dwa rodzaje zakrzepów krwi. Jednym z nich są skrzepy przechodzące przez pochwę w kilka dni po urodzeniu, powstałe w wyniku złuszczenia się błony śluzowej macicy i oddzielenia łożyska. Drugą, zakrzepy powstające w żyłach, które mogą zagrażać życiu" - informuje portal Medical News Today.

Portal parenting.pl opisał przypadek 30-letniej Starli, która tuż po porodzie swojego trzeciego dziecka zaczęła skarżyć się na silny ból w nodze. Zgłaszała to lekarzowi niejednokrotnie, ten jednak przepisał jej leki rozrzedzające krew, następnie zbagatelizował problem i w takim stanie odesłał ją do domu. Kilka dni później jej stan gwałtownie się pogorszył, a ona sama cudem uszła z życiem. 

Tuż po porodzie kobieta zaczęła skarżyć się na silny ból w nodze

Starla Ellis pochodzi z Dayton w Ohio. Niedawno na świat przyszło jej 3. dziecko. Poród trwał kilkanaście godzin, po tym czasie zadecydowano o cesarskim cięciu. Kobieta urodziła chłopca, który ważył 4,4 kg. Tuż po porodzie kobieta zaczęła skarżyć się lekarzowi na silny ból w nodze. Personel szpitala szybko ją uspokoili i wyjaśnili, że powodem bólu jest zakrzep krwi, który utworzył się w wyniku nacisku na naczynia krwionośne w dolnej części ciała. Lekarz prowadzący przepisał kobiecie leki rozrzedzające krew, a następnie zdecydował, że może wrócić do domu. Na kontrolę miała stawić się tydzień później. 

Zobacz wideo Co to są sercowe pośladki (martwe pośladki) i dlaczego problem dotyczy zwłaszcza matek?

"Zakrzepy mogą być śmiertelne. Jeśli czujesz, że z twoim ciałem coś się dzieje, zawsze zasięgnij porady lekarskiej"

Po kilku dniach stan kobiety nadal się pogarszał. "Ból był bardzo uciążliwy i się nasilał. W końcu stał się nie do zniesienia. Nie mogłam się ruszyć i musiałam prawie doczołgać się do samochodu, żeby pojechać do szpitala" - wspomina Starla. Tam, przeprowadzono jej badania, które wykazały, że w kończynie miała około 20 zakrzepów. Gdyby ich nie usunięto mogła stracić życie. Kobieta była załamana. Zszokowało ją również to, że lekarz nie upewnił się wcześniej, nie przeprowadził podobnego badania i w tak tragicznym stanie wypuścił ją ze szpitala do domu. Teraz kobieta sama, na własną rękę, stara się zwiększać świadomość kobiet o poważnych skutkach zakrzepów i namawia, by nigdy nie pozwalały lekarzom na bagatelizowanie swoich objawów czy to w ciąży, czy tuż po porodzie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.