Za pieniądze z komunii córki kupiłam meble. Wypomina mi do dziś. "Żeby chociaż były ładne"

"Gdy córka dostała na komunię sporą sumę, wraz z mężem postanowiliśmy przeznaczyć ją na zakup nowych mebli do jej pokoju. Pomyśleliśmy, że przecież ona sama na tym skorzysta" - wyznaje pani Bożena. Nastoletnia dziś Asia wciąż wypomina im tę decyzję.

Sezon komunijny co roku wypada w maju. Przyjęło się, że po mszy rodzice zapraszają gości na obiad. Niegdyś były to skromne posiłki serwowane w domowym zaciszu, a dziś coraz więcej osób decyduje się wyprawić uroczyste bankiety w restauracjach lub salach hotelowych. Zgodnie z tradycją, zaproszeni wręczają dziecku prezenty.

"Za pieniądze z komunii córki kupiłam meble"

Zazwyczaj przyjmujący sakrament dostają od gości droższe gadżety elektroniczne (np. smartfony, słuchawki, konsole), religijne pamiątki (np. złoty łańcuszek, różaniec i Pismo Święte) oraz koperty z pieniędzmi. Nierzadko dzieci otrzymują łącznie kilka tysięcy złotych. Zdarzały się jednak sytuacje, w których to rodzice postanowili dysponować tymi środkami. Podobną historią podzieliła się z nami czytelniczka. "W domu nigdy się nie przelewało. Co prawda nie brakowało nam na spełnienie podstawowych potrzeb, dzieci nigdy nie chodziły głodne, ale nie mogliśmy pozwolić sobie na zbytki. Gdy córka dostała na komunię sporą sumę, wraz z mężem postanowiliśmy przeznaczyć ją na zakup nowych mebli do jej pokoju. Pomyśleliśmy, że przecież ona sama na tym skorzysta" - wyznaje pani Bożena.

Zobacz wideo Jak podnosić i nosić dziecko, wózek lub nosidełko

"Córka jest pamiętliwa"

Obecnie córka naszej czytelniczki jest już nastolatką i wciąż wypomina rodzicom tę decyzję. "Asia jest pod tym względem bardzo pamiętliwa. Twierdzi, że nie powinniśmy dysponować jej pieniędzmi z komunii. Przechodzi teraz okres dojrzewania i ostatnio w złości wykrzyczała mi, że nie mam gustu. Uważa, że ta decyzja nie została z nią skonsultowana, a meble są po prostu brzydkie i teraz codziennie musi na nie patrzeć" - dodaje czytelniczka. Pani Bożena twierdzi, że na postawę Asi mógł mieć wpływ internet oraz grono rówieśnicze. "Dużo czasu spędza z nosem w telefonie i ogląda, jak żyją gwiazdy. Twierdzi też, że wiele koleżanek ma białe i beżowe pokoje, a ona żyje jak w PRL-u. Przesadza. Brązowa komoda i biurko może nie są ostatnim krzykiem mody, ale jak na mój gust są funkcjonalne i pojemne. W szafie też bez trudu mieści wszystkie swoje rzeczy. W jej wieku dzieliłam pokój z siostrą. Nie powinna narzekać. Nie każdy musi mieć mieszkanie jak z katalogu, a gdybym pozwoliła jej decydować, pewnie jako dziecko wydałaby te pieniądze na konsolę, której dzisiaj by już nie używała" - dodaje.

Czy rodzic powinien dysponować pieniędzmi dziecka z Pierwszej Komunii?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.